IMPRESJE POWĄZKOWSKIE

ZABÓJSTWO W AFEKCIE

Rankiem 1 lipca, 130 lat temu Warszawą wstrząsnęła wiadomość o tragicznej śmierci ulubienicy scen warszawskich Marii Wisnowskiej. 

To trudne do uwierzenia, szokujące opinię publiczną, tragiczne w skutkach zdarzenie okazało się prawdą. W mieszkaniu przy ulicy Nowogrodzkiej 14 znaleziono ciało zastrzelonej znanej aktorki Marii Wisnowskiej. Sprawcą zabójstwa okazał się kornet grodzieńskiego pułku huzarów lejbgwardii Aleksander Bardeniew. 

Kim był ofiara i jak doszło do tego zdarzenia? Maria Wisnowska, będąca wówczas u szczytu swojej kariery aktorskiej, rozpoczynała swą pracę sceniczną jako amatorka w Teatrze Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności. Zauważono jej talent i zaangażowano do Teatru we Lwowie, jednak po trzech latach wróciła do Warszawy, do zespołu Teatrów Rządowych. Występowała w Warszawie aż do tragicznej śmierci z przerwą na wyjazd do Paryża. Niestety, próby występów na scenach francuskich nie przyniosły sukcesów. Po tym francuskim epizodzie Wisnowska wróciła na sceny warszawskie.

Była średniego wzrostu blondynką o miłym donośnym głosie. W tym samym czasie w Warszawie występowała jej konkurentka Jadwiga Czaka. Obie aktorki rywalizowały ze sobą o względy publiczności. Nieoficjalnie istniały dwa kluby fanów, tzw. „wisnowszczycy” i „czakiści”. Górą byli, oczywiście, ci pierwsi. Wisnowska najczęściej była obsadzana w komediach i melodramatach jako tzw. femme fatale. 

Historia burzliwego romansu Wisnowskiej z Bardeniewem i okoliczności morderstwa nie zostały do końca wyjaśnione. Wokół tej sprawy narosły z czasem legendy. 

Wiadomo, że Bardeniew zaręczył się z aktorką, na ślub nie zgadzali się jednak jego rodzice, szczególnie ojciec, moskiewski kupiec. Spotykali się w wynajmowanym przez niego pokoju przy Nowogrodzkiej 14, w którym na życzenie aktorki okno były zasłonięte materiałem. Sceneria mroczna, żywcem przeniesiona z teatru. Zeznający w procesie rewirowy z tego cyrkułu Julian Borkowski powiedział, że zastrzeloną aktorkę znaleziono obsypaną wiśniami przez sprawcę. Bardeniew został skazany na 8 lat zesłania na Sybir. 

Generał Palicyn, prezes teatrów warszawskich zeznał, że Wisnowska chciała się uwolnić od kochanka, wiecznie nietrzeźwego, i wyjechać. Jak wyglądała ich ostatnia rozmowa, można tylko przypuszczać. 

Sam pogrzeb aktorki był ponurą uroczystością. Kondukt wyszedł z kaplicy szpitala Dzieciątka Jezus. Zdarzenie było tak zaskakujące, że wielu nie wiedziało jak się zachować. Duchowni odmówili udziału w pogrzebie, nie było tłumów publiczności, tylko garstki gapiów. Trumna tonęła w kwiatach od rodziny i przyjaciół. Śpiewy religijne wykonały chóry teatralne, a przejmujące przemówienie wygłosił reżyser Jan Tatarkiewicz, któremu w swojej karierze artystycznej Wisnowska wiele zawdzięczała. Została początkowo pochowana w katakumbach, a po wykonaniu pomnika przeniesiona na obecne miejsce. Ten bardzo znany pomnik stojący w perspektywie alejki prowadzącej od bramy św. Honoraty łatwo zauważyć wchodząc na cmentarz. Ufundowany przez matkę aktorki, wykonany został przez znakomitego rzeźbiarza Bolesława Syrewicza, twórcę cennych pomników na warszawskich cmentarzach. Syrewicz także spoczywa w grobie rodzinnym na Powązkach. 

Historia ta wcale nie zakończyła się z chwilą pogrzebu Marii Wisnowskiej. Ułaskawiony Bardeniew po powrocie z zesłania nigdy się nie ożenił, do końca życia mieszkał w Warszawie i tu zmarł. Widywany był często na Powązkach, gdy odwiedzał grób zastrzelonej przez siebie kochanki. 

Na kanwie dokumentów z procesu opublikowanych w Petersburgu, rosyjski pisarz Iwan Bunin, późniejszy laureat nagrody Nobla, napisał powieść „Sprawa korneta Jełagina”. Natomiast polscy autorzy wydali m.in. romans „Maria Wisnowska w więzach tragicznej miłości” - Stanisław Wotowski, a Agata Tuszyńska dwa tomy biografii – „Wisnowska”, oraz „Maria Wisnowska. Jeśli mnie kochasz – zabij”. 

Franciszek Trynka 

10 lipca 2020 roku
Fot. domena publiczna
Fot. Franciszek Trynka
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Liczba odwiedzin: 359195