POWSTANIE WARSZAWSKIE DZIEŃ PO DNIU

4 SIERPNIA 1944

Dowódcą sił niemieckich tłumiących powstanie w Warszawie zostaje wyznaczony obergruppenführer Erich von dem Bach, generał SS i policji, doświadczony w akcjach antypartyzanckich i pacyfikacyjnych na Białorusi. 

W nocy z 3 na 4 sierpnia, na rozkaz komendanta sił niemieckich w Warszawie gen. Stahela, wobec silnego zagrożenia ze strony powstańców, zostają ewakuowane załogi niemieckie z budynku banku przy Bielańskiej. Rankiem 4 sierpnia powstańcy zajmują budynek, budują barykady, które w ciągu następnych tygodni oddziały niemieckie będą nieustannie atakować. Powstańcy zajmują także wcześniej opuszczony przez Niemców pałac Mostowskich oraz Arsenał. 

W Śródmieściu nadal trwają ciężkie walki w Alejach Jerozolimskich. Od rana, po przekroczeniu Wisły mostem Poniatowskiego, potem sunąc Alejami Jerozolimskimi ku Grójeckiej przebijają się pododdziały niemieckiej 19. Dywizji Pancernej. Atakowane są pozycje powstańcze w Dworcu Pocztowym, Wojskowym Instytucie Geograficznym. Po południu Niemcy rozpoczęli masowe palenie budynków wzdłuż Alei Jerozolimskich. 

W Śródmieściu Południowym powstańcy przeprowadzają udany nocny atak na „Soldatenheim” w gimnazjum im. Królowej Jadwigi, i w ten sposób opanowują rejon pl. Trzech Krzyży. Konsoliduje się Batalion „Miłosz” utworzony w pierwszych dniach powstania, którego szeregi zasilają ochotnicy, żołnierze, którzy nie dotarli do punktów mobilizacyjnych swoich oddziałów, oraz ujawniający się członkowie różnych służb armii podziemnej działających w czasie okupacji. Dowódcą jednej z kompanii zostaje Kazimierz Leski, as wywiadu AK działający w czasie okupacji w przebraniu niemieckiego generała. To dzięki niemu zachodni sojusznicy poznali plany budowy Wału Atlantyckiego we Francji i Belgii. W skład Batalionu „Miłosz” wchodzi także pluton głuchoniemych z Zakładu Oftalmologicznego przy placu Trzech Krzyży. 

W nocy z 3 na 4 sierpnia powstańcy, realizując kolejny szturm, opanowują parter gmachu PAST-y, przy ul. Zielnej. Po zaciętej walce, o świcie opuszczają jednak budynek. 

Sztab Komendy Okręgu AK z dowódcą powstania pułkownikiem Antonim Chruścielem „Monterem” przenosi się ze zburzonego hotelu „Victoria” do gmachu PKO na rogu Świętokrzyskiej i Jasnej. 

Na Starym Mieście, w pałacu Blanka ginie poeta – pchor. Krzysztof Kamil Baczyński „Krzyś”, żołnierz Batalionu „Parasol”. Został zastrzelony przez niemieckiego snajpera ukrywającego się w ruinach Teatru Wielkiego. Przez cały dzień oraz w nocy odpierano niemieckie natarcia na plac Zamkowy. Na terenie Powiśla, poniżej skarpy, umacnia swoje pozycje Zgrupowanie „Krybar” dowodzone przez kpt. Cypriana Odorkiewicza ps. „Krybar”, dla którego zdobyta elektrownia stanowi północny bastion. Niemcy kontrolują obszar Uniwersytetu Warszawskiego, Kościół Św. Krzyża i Komendę Policji przy Krakowskim Przedmieściu. Ostrzeliwują ogniem artyleryjskim i karabinów maszynowych obszary będące w rękach powstańców. Jak wszędzie indziej w Warszawie, swoje okrutne żniwo zbierają niemieccy strzelcy wyborowi strzelający nawet do ludności cywilnej. 

Na Żoliborzu powstańcy umacniają swoje pozycji. Oddziały ppłk. Mieczysława Niedzielskiego „Żywiciela” opanowują teren pomiędzy pl. Wilsona i pl. Inwalidów oraz al. Wojska Polskiego. Jedną z redut powstańczych są zabudowania Państwowej Szkoły Pożarniczej. 

Na Woli Niemcy kontynuują silne natarcie na barykady na Wolskiej i Górczewskiej. Niemieckie samoloty wspierają działania piechoty i utrudniają obronę oddziałom powstańczym. Oddziały podpułkownika Jana Mazurkiewicza „Radosława” nacierają na getto. Atak na budynek szkoły przy Żelaznej wspiera jedna ze zdobytych „Panter”. Bezskutecznie. 

Heinrich Himmler przysyła odsiecz pod dowództwem gen. policji Heinza Reinefartha i dowódcy brygady SS, Oskara Dirlewangera, rozlokowujących swe oddziały w zachodniej części Woli. Przybywające na Wolę oddziały rozpoczynają krwawą i brutalną pacyfikację tej dzielnicy. 

Na Ochocie silne natarcia wroga wzdłuż ulicy Grójeckiej. Trwa opór niewielkich powstańczych oddziałów odpierających ataki niemieckie w rejonie Reduty Kaliskiej i Reduty Wawelskiej. Żołnierze z Reduty Kaliskiej zdobyli jeden z atakujących czołgów, drugi uszkodzono. Z Okęcia na Ochotę przechodzi brygada RONA gen. Kamińskiego, rozpoczynając okrutne mordy, gwałty, grabieże i podpalenia. 

Na Mokotowie nieudane natarcie Pułku „Baszta” na ul. Różaną i Dworkową. O 10.00 powstańcy wycofują się na Odyńca. Toczą się krwawe walki na Mokotowie. Niemcy mordują około 200 osób w rejonie ul. Olesińskiej. 

Na Pradze powstanie wygasa. Komendant 6. Obwodu ppłk Żurowski do czasu wyjaśnienia sytuacji zarządza przerwanie walk i przejście w stan pogotowia, „oddziały mają się ukryć, zakonspirować, nie rozrywając tych związków organizacyjnych, w jakich wystąpiły w chwili rozpoczęcia okresu „W”. Polecił również organizować grupy ochotników z bronią w celu przerzucenia poza teren Pragi. 

Komendant Okręgu AK wydaje zarządzenie o budowie barykad. 

W rejonach Obroży wygasają ostatnie walki. Większość oddziałów ulega rozproszeniu, przechodzi do konspiracji. Część żołnierzy stara się przedostać do większych kompleksów leśnych, leżących na północ i na południe od Warszawy. Tworzą się tam dwa większe zgrupowania powstańcze, do których spływają grupki powstańców z Warszawy lub z rejonów podmiejskich. Dołączają do nich także żołnierze z oddziałów partyzanckich. 

Na północny zachód od Warszawy, w kompleksie leśnym Kampinosu tworzy się Grupa „Kampinos” pod dowództwem kapitana Józefa Krzyczkowskiego „Szymona” oraz porucznika Adolfa Pilcha „Góra” - „Dolina”. W rejonie Izabelina, Sierakowa i Truskawia tworzy się Pułk „Palmiry – Młociny”, do którego dołączają grupy powstańców np. z Pragi, z rejonu Legionowskiego, z zachodnich obwodów Warszawskiego Obszaru Wojskowego. 

Na południe od Warszawy, w Lasach Chojnowskich zbierają się resztki sił rejonu piaseczyńskiego, resztki rozbitych oddziałów z Mokotowa, z oddziałów „Baszty”, „Granatu”, „Jelenia” oraz siły z IV obwodu Ochota i z Rejonu pruszkowskiego. 

Powstaje Grupa Grzymały, której dowódcą zostanie podpułkownik Mieczysław Sokołowski „Grzymała”.

Komenda Główna AK na codziennych odprawach, omawia sytuację w mieście. Nastroje sztabowców KG AK można porównać do zmiennej sytuacji w mieście, od euforii do rozpaczy. Ale na ogół wygrywał optymizm. Zwrócono uwagę na wysokie straty powstańców, ofiary wśród ludności cywilnej, ale przede wszystkim na braki w uzbrojeniu i amunicji. Podkreślano przewagę wojsk niemieckich.
„Zadania nasze są: 
a. Walczyć o utrzymanie stanu posiadania. 
b. Rozszerzać ten stan w miarę potrzeby, ale wyłącznie taktycznej. 
 c. Opanować miasto przed zajęciem go przez Bolszewików”
Bór Komorowski nakazuje:
„... wszystkim dowódcom zaostrzyć oszczędność w zużyciu amunicji.”
Jednocześnie wysyła do Londynu:
„Żądam kategorycznie pomocy w amunicji i broni – p-pancernej, natychmiast i w dniach następnych. Czeka nas walka co najmniej kilkudniowa i musimy być cały ten czas zaopatrywani. My postawiliśmy wszystko na utrzymanie stolicy, zdobądźcie się na wysiłek”
witraż powstańczy w kościele Św. Zygmunat,
Fot. MaSzt
Przegrupowywane jednostki niemieckie zaczęły nadchodzić do rejonu Warszawy. 

O 16-tej w sztabie 9. Armii meldują się jednostki Kamińskiego, potem Reinefarth. Von dem Bach zjawił się na Woli dopiero 5 sierpnia. 

Pod koniec dnia przegrupowane siły zaczęły koncentrować się na zachodnich i południowo – zachodnich krańcach Warszawy.

Na Woli koncentrują się siły grupy Reinefartha, w skład której weszły pododdziały z brygady Dirlewangera złożone z niemieckich kryminalistów, a także, złożone z Azerów, jednostki z Poznania, 800 osobowy batalion zapasowy z Dywizji Spad.-Panc. „Herman Göring”. Elementy tej jednostki zostały skierowane z Włoch do walki z Sowietami. Po wyładowaniu z pociągów w Pruszkowie, natychmiast został przydzielony do grupy von dem Bacha. 

Na Ochocie działa pułk szturmowy z brygady RONA Kamińskiego, dokonując potwornych zbrodni na ludności cywilnej. Dokonuje licznych mordów, gwałtów na kobietach oraz grabieży. Na terenie bazaru zwanego „Zieleniakiem”, przy ulicy Grójeckiej powstaje obóz przejściowy dla wypędzanych mieszkańców Ochoty. 

Wiadomość o wybuchu powstania dociera do Londynu 2 sierpnia. Rząd Polski na Uchodźstwie jeszcze przed wybuchem powstania prowadził akcję dyplomatyczną mającą na celu uzyskanie pomocy dla walczącej Warszawy. Teraz domaga się od aliantów: wysłania Brygady Spadochronowej gen. Stanisława Sosabowskiego do kraju; zbombardowania wskazanych przez Komendę Główną AK lotnisk niemieckich; dokonania zrzutów; lądowania eskadr lotnictwa RAF na terenach opanowanych przez AK; zapewnienia praw kombatanckich dla żołnierzy AK. Anglicy odmawiają wsparcia, uzależniając je od wyniku rozmów moskiewskich. 

Przebywający w Moskwie premier Stanisław Mikołajczyk 3 sierpnia rozmawia na Kremlu ze Stalinem. Informuje o wybuchu powstania w Warszawie i prosi o pomoc. Stalin uchyla się od zajęcia jednoznacznego stanowiska. Zarzuca Armii Krajowej brak aktywności w dotychczasowej walce z Niemcami. 

4 sierpnia 1944, premier brytyjski Winston Churchill po raz pierwszy zwraca się do Stalina w sprawie pomocy dla Warszawy. Sowiecki dyktator w odpowiedzi na list Churchilla lekceważy walkę Polaków, twierdząc, że AK składa się z kilku oddziałów nazywających się bezpodstawnie dywizjami, które nie byłyby w stanie zdobyć miasta. 

Plan szybkiego opanowania Warszawy przez powstańców załamuje się. Niemcy rozpoczynają na prawym brzegu Wisły przeciwnatarcie, które na krótki czas powstrzymuje Sowietów. 

Karol Karasiewicz

4 sierpnia 2020 roku
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Liczba odwiedzin: 359936