PRZEGLĄD PRASY

ŚMIERĆ PREZYDENTA

Zabójstwo prezydenta Rzeczypospolitej wstrząsnęło całym krajem. Popołudniówki już w dniu jej popełnienia zamieściły pierwsze informacje. Szczegółowo o samym przebiegu morderstwa, o reakcjach w Warszawie i innych miastach oraz na prowincji rozpisały się w dniu następnym. Choć w pierwszej chwili, 16 grudnia, ogromny wstrząs i niedowierzanie zjednoczyły większość obywateli, w kolejnych dniach szok minął i rozpoczęła się regularna, propagandowa „pyskówka” z przerzucaniem się oskarżeniami, kto jest winien tej zbrodni. Niektóre redakcje podnosiły również problem oddźwięku międzynarodowego, jaki przyniesie czyn Niewiadomskiego.
ZEZNANIA 
Pierwsze badanie Eligjusza Niewiadomskiego odbyło się zaraz po zamachu w jednej z sal Tow. Zachęty przez p. prokuratora Sądu Okręgowego.  

W czasie badania Niewiadomski zachowywał się zupełnie spokojnie, nie poddawał bynajmniej w wątpliwość normalności swych władz umysłowych. 
Pytany co skłoniło go do zamachu, odparł: - Nie mogłem znieść pohańbienia Polski 
przez wybór Prezydenta głosami obcych narodowości. 
W dalszym ciągu .Niewiadomski zeznał, że działał sam, nie porozumiewał się z nikim co do zamachu i żadnych wspólników nie ma. 

Śledztwo w całej sprawie dzisiaj będzie skończone i sprawa natychmiast będzie przekazana sądówi doraźnemu, o ile wyznaczenie takiego sądu uznane zostanie za zgodne z prawem. 

ZANIEDBANIA 
PAT-iczna donosi urzędowo: „Władze bezpieczeństwa o zamiarze odwiedzenia Zachętv przez Prezydenta powiadomione nie były, aczkolwiek dnia poprzedniego byli do późnego wieczora w Belwederze zarówno kierownik Minsterstwa Spraw Wewnętrznych L. Darowski, Dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Publicznego Stanisław Urbanowicz, jak i zastępca Komendanta Policji m. Warszawy - Charlemagne". 
To urzędowe doniesienie wysuwa w sposób bardzo stanowczo odpowiedzialność Kancelarji Cywilnej Prezydenta Rzpltej. 
Wrażenie w państwie 
Z całego kraju nadchodzą wiadomości o wstrzasaiącem wrażeniu, jakie wywarła wieść o zamordowaniu Prezydenta Rzeczypospolitej. Wszelkie widowiska i zabawy niezwłocznie przerwano i zawieszono. Ohydny zamach spotkał się wszędzie z najgłebszem oburzeniem. W Krakowie stanęły niezwłocznie fabryki, tramwaje, gazownia, a przez ulice miasta ruszył wielki pochód robotniczy. Również porzucili prace robotnicy w Częstochowie. Nigdzie spokój zakłócony nie został. W Gdańsku niezwłocznie po nadejściu wiadomości o dokonanym zamachu prez. senatu złożył kondolencje na ręce zast. gen. Komisarza Rzeczypospolitej dra Marchlewskiego. Na znak żałoby przerwano posiedzenie senatu na pół godziny. 
STRASZNA PRZESTROGA 
Po całymi świecie telegraf rozniósł wczoraj, posępną wiadomość o ohydnem zabójstwie, dokonanem przez szaleńca na ś.p. prezydencie Narutowiczu, i nic nie powstrzyma opinji cywilizowanej od surowych sądów o Polsce, jej porządkach, jej obyczajach, a nawet jej przyszłości. Nabrzmieje znowu fala niechęci ku nam, wysuną się znowu komentowania nieżyczliwe i przed światem stanie ponownie pytanie, tak notorycznie narzucające nam się od lat czterech, czy Polska zdolna jest do samodzielnego bytu? 
Lecz cóż znaczą wszystkie te pytania obcych wobec naszych tu własnych trosk, powstających tak dramatycznie w obliczu zbrodni wczorajszej: powiedzmy sobie odrazu: nie znajdziemy sposobu na ich usunięcie, jeśli wszyscy, wszyscy solidarnie nie odwołamy się do najgłębszych pokładów patrjotyzmu naszego, jeśli nie wydobędziemy z siebie tego głosu sumienia narodowego, które jedynie zdolne jest dziś mądrze pokierować umysłami i postanowieniami. Zbrodnie polityczne zdarzały się wszędzie. Znała je nawet zrównoważona Anglja. Przypomniały się one niedawno historji francuskiej mordem, dokonanym na Jauresie, i zamachem na Clemenceau. Ale tam opinja publiczna, wytrawna i ukształcona, potrafi bez wahania znaleźć właściwe kryterjum do oceny tego rodzaju czynów różnych szaleńców i exaltados indywidualnych, i nie daje tłumaczeń socjologicznych zjawiskom, nadającym się wyłącznie do dziedziny badań psychopatycznych. 
U nas w chwili obecnej cóż wynikłoby ze zbyt wnikliwych refleksji naszych? Szukając szerszego tła zbrodni, zaczęlibyśmy przerzucać winę z jednych na drugich. Gotowalibyśmy w ten sposób krajowi tylko najsroższe przejścia. Wtrącalibyśmy go w stosunki meksykańskie. Od czynników rządowych zależy dziś głównie takie pokierowanie sprawą publiczną, aby wypadki wczorajsze, zamiast dać pobudkę do nieobliczalnych fermentów, stały się potężną przestrogą dla całego narodu. W chwili, kiedy równowaga duchowa społeczeństwa jest tak wybitnie zachwiana, tylko niezmiernie zimna krew władz rządowych i górna ocena przez nie zjawisk może nie tylko zapewnić doskonałe zapanowanie nad sytuacją, ale nadto sprowadzić wręcz przełomową reakcję do naszych stosunków politycznych. Doba obecna jest pełna niesłychanych odpowiedzialności. Czego nam potrzeba? Jasnego obrazu skutków, jakie muszą być wywoływane pasjami partyjno – połitycznemi. Formuły, łączącej wszystkich patrjotów w imię dobra publicznego.
komenarz i wybór tekstów: Andrzej Papliński 

16 grudnia 2020 roku
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 218838