SZKOCI W WARSZAWIE

Rodzina Karola Machlejda, dziś prawie zapomniana, a bardzo znana do wybuchu wojny, posiada swoje rodowe korzenie aż w dalekiej Szkocji. 

Dla uświadomienia, jak długą drogę na kontynent pokonał ich przodek, wspomnijmy, że rodzinną krainą klanu jest wyspa Skye leżąca na zachodnim brzegu „lądowej” Szkocji. Dziś wyspa ta jest wielką turystyczną atrakcją pełną niezwykłych dzikich krajobrazów, przed wiekami jednak można by ją uznać za przysłowiowy koniec świata. Protoplasta Mac Leodów (tak w oryginale brzmiało spolszczone później nazwisko), nieznany z imienia, podobnie jak wielu Szkotów zaciągnął się do wojska, by walczyć w wojnie trzydziestoletniej. Ten pamiętny, wieloletni konflikt zbrojny toczył się w I połowie XVII w. pomiędzy protestancką częścią Europy, a dominującymi na kontynencie Habsburgami. Po wojnie Mac Load osiadł w Niemczech, w Wirtembergii. To tam udokumentowano pochodzenie najstarszego z przodków polskiej gałęzi, w 1634 roku urodził się Jan. 

Mac Leodowie prowadzili głównie winnice. Na początku XIX wieku pojawili się na terenie obecnej Polski. Najstarszym był dziadek Karola – Samuel. To on zaczął używać spolszczonej wersji nazwiska – Machlejd. Przybył na ziemie Królestwa Polskiego w 1821 roku. Nabył ziemię w okolicy podwarszawskich Morów. Jednak nasz klimat nie nadawał się do zakładania winnic, stąd poszukiwanie innych sposobów utrzymania. 

Syn Samuela, Jan Jakub wydzierżawił i prowadził przez kilkanaście lat browar na Grochowie. Urodzony w 1837 roku w Morach Karol stawiał pierwsze kroki w browarze ojca, odbył także praktykę w Niemczech. To właśnie na Grochowie zaczął produkcję piwa bawarskiego według uznanych tradycyjnych receptur. W 1869 roku Karol Machlejd, po zakupie browaru przy ul. Chłodnej, rozpoczyna własną działalność. Rozbudowuje browar, który w tym czasie posiadał największą słodownię w Królestwie Polskim. Rozwijając swoją działalność zakłada także browar w Ciechanowie. Na rynku piwowarskim jego wyroby zyskały wysoką markę. Wielokrotnie był nagradzany na organizowanych wówczas konkursach i pokazach, także za granicą. W swoich browarach wprowadzał najnowsze rozwiązania techniczne. W jego zakładach, jako pierwszych, zastosowano mechaniczne napełnianie butelek. Dowodem jego wysokiej pozycji w środowisku przemysłowców były dwa domy, które zbudował w Warszawie i Konstancinie. 

Karol Machlejd był aktywnym działaczem społecznym i samorządowym. Zasiadał w Trybunale Handlowym, był prezesem Rady Kasy Przemysłowców, oraz starszym w Zgromadzeniu Piwowarów. 

Jego dzieło kontynuowali synowie, szczególnie Julian Machlejd, który był jednocześnie pastorem parafii ewangelickiej. Wspominaliśmy go niedawno, jako założyciela zasłużonego warszawskiego liceum im. Mikołaja Reja. Jak znakomicie radził sobie w tych trzech tak różnych dziedzinach działalności, jako pastor, pedagog i przemysłowiec, świadczy fakt, że po I wojnie światowej jego browar należał do spółki Zjednoczone Browary Haberbusch i Schiele, w której był jednym z głównych udziałowców. 

Warto na koniec podkreślić niezwykle przywiązanie Machlejdów do Polski, jak bardzo wrośli i zżyli się z nową ojczyzną. Ważną rzeczą w ich rodzinie była znajomość języka polskiego. Karol jeszcze jako praktykant u ojca na Grochowie, był członkiem młodzieżowej organizacji konspiracyjnej w przeddzień powstania styczniowego. Aresztowany, spędził jako zesłaniec kilka lat na Syberii. O wychowaniu młodzieży i trosce o edukację, która była ważną dziedziną działalności jego syna Juliana była już mowa. W kolejnym pokoleniu Machlejdów, bratankowie Juliana, Jerzy i Józef, oficerowie Wojska Polskiego zostali w 1940 roku zamordowani prze NKWD. 

Wspomniany powyżej dom w Konstancinie to zabytkowa, istniejąca do dziś willa „Julia”. Zbudował ją Karol Machlejd i nazwał imieniem swojej zmarłej żony. W niej spędził ostatnie chwile życia. Jest ona obecnie siedzibą Towarzystwa Miłośników Piękna i Zabytków Konstancina im. Stefana Żeromskiego, którego współzałożycielką była Teresa z Machlejdów Herse, córka pastora Juliana. Obok szerokiej działalności kulturalnej jego zadaniem jest kultywowanie tradycji klanu Machlejdów. 

Powojenne losy zakładów piwowarskich Karola Machlejda były podobne, jak wielu innych prywatnych firm – browary uległy nacjonalizacji. 

Machlejdowie spoczywają w rodzinnym grobowcu na cmentarzu ewangelicko-augsburskim. Franciszek Trynka 

4 listopada 2020 roku 
Fot: Narodowe Archiwum Cyforwe
Fot: Franciszek Trynka
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 191424