TO KOGO DZISIAJ ROBIMY?

„Cwaniary” w Teatrze Polonia to opowieść o babskiej warszawskiej ferajnie, biorącej odwet na cwaniakach. 

 „Cwaniary”, spektakl zrealizowany przez Agnieszkę Glińską na podstawie znanej powieści Sylwii Chutnik, to muzyczna historia czterech żądnych zemsty kobiet tworzących warszawski gang. Nie jest to jednak typowa chuligańska historia wzięta z ulicy, ale opowieść o determinacji i walce o prawa i godność.
Sylwia Chutnik napisała sensacyjną, trochę komiksową powieść o warszawskim połświatku i warszawskich realiach. „Cwaniary” to powieść feministyczna, w której kobiety biorą sprawiedliwość w swoje ręce i, przeciwstawiając się męskiej dominacji, mszczą się za doznane krzywdy. Agnieszka Glińska, którą kojarzę z realistycznym i analitycznym podejściem do motywacji swoich scenicznych bohaterów, stworzyła poruszającą muzyczną opowieść nie tylko o warszawskim gangu, ale też o krzywdzonych współczesnych kobietach walczących o swoje prawa. 

W swojej i Marty Konarzewskiej adaptacji reżyserka wpisuje powieściową historię w polityczne i społeczne tło. Nie można w „Cwaniarach” nie zwrócić uwagi na scenografię Moniki Nyckowskiej. Oszczędna, ale i uniwersalna. Coś w rodzaju oka „wszystkowidzącego” czy dziurki od klucza pozwala nam znaleźć się na cmentarzu, w kościele, potem w salonie Copacabana czy w gabinecie psychologa. Scenografia wzbogacona jest efektami świetlnymi i projekcjami multimedialnymi młodego Macieja Edelmana. Widzimy na nich między innymi obrazy ulic dzisiejszej Warszawy i dokumenty z niedawnych ogólnopolskich strajków kobiet. Piosenki z kolei, podwórkowe warszawskie ballady, przygotowane przez Jana Młynarskiego i Warszawskie Combo Taneczne, przenoszą nas w powojenne czasy Grzesiuka i nieco późniejsze lata siedemdziesiąte. Przypominają takie bohaterki, jak Czarna Mańka czy Celina, każda z innej ferajny.
Bohaterkami przedstawienia są cztery młode – około trzydziestoletnie – kobiety, mieszkanki Warszawy, które już wiele w życiu przeszły. Ale to właśnie tytułowe „cwaniary”. Chcą pomścić swój babski los. Halina, w którą wciela się Małgorzata Biela, jest w ciąży, została sama, bo Antek w bójce stracił życie, a z mamą nie może się porozumieć. Celina (Irena Melcer) pracuje w salonie kosmetycznym, estetka, ale nosi przy sobie pałkę. Jest bojowa, twarda, bezkompromisowa. Bronka (Weronika Nockowska) jest ładna, zadbana, ma duże mieszkanie. Pieniędzy jej nie brakuje, ale miłości i bezpieczeństwa tak. Chodzi na terapię i łyka diazepam na „nerwicę natręctw”. Stefa (Anna Smołowik) jest ofiarą przemocy domowej – żona typu „worek treningowy” – i używa dużo pudru, szminek, kwasu hialuronowego, aby przykryć siniaki i gorycz życia. Nie chcą się chować, chcą walczyć, chcą zemsty. Na akcję „sprawczynie” zawsze idą w nienagannym stroju i odchodzą z godnością. Jest jeszcze Babcia, która wspomina swoją walkę w powstaniu warszawskim i, choć nie popiera „ hobby” wnuczki, odkrywa przed „cwaniarami” tajniki warszawskich kanałów – im też się mogą przydać.
Spektakl Agnieszki Glińskiej działa piorunująco. Wokalne przygotowanie młodych aktorek nie tylko nie budzi zastrzeżeń, ale zaskakuje dojrzałością. Głosów Małgorzaty Bieli i Anny Smołowik już nieraz słuchałam z podziwem i przyjemnością. Cwaniary „rozprawiające się z facetami” śpiewają aż za dobrze. Pojedynek w „Tangu Andrusowskim” chyba jest najlepszy. Końcowe „Ecie pecie” równie dobre. W tym kobiecym przedsięwzięciu występuje też jedyny przedstawiciel płci męskiej – Michał Meyer, grający role wszystkich epizodycznych postaci mężczyzn. Robi to doskonale. Wciela się zarówno w postaci Księdza i Psychologa, jak i Żula czy Romka Tasaka. Świetnie śpiewa i perfekcyjnie wykorzystuje swoje umiejętności parodiowania znanych osób. Już od samego początku porywa widownię do gry balladą „Na Czerniakowskiej” i zabiera na spotkanie z „cwaniarami”. Spotkanie, w którym koniecznie trzeba wziąć udział.
Marta Chodorska
Fot. Katarzyna Kural-Sadowska

CWANIARY 

Reżyseria: Agnieszka Glińska 
Adaptacja: Marta Konarzewska, Agnieszka Glińska 
Scenografia i kostiumy: Monika Nyckowska 
Kierownictwo muzyczne: Jan Emil Młynarski 
Aranżacje: Warszawskie Combo Taneczne 
Choreografia: Aneta Jankowska 

Obsada: Małgorzata Biela, Elżbieta Kępińska, Irena Melcer, Weronika Nockowska, Anna Smołowik, Michał Meyer 

Czas trwania: 105 minut (bez przerwy)
Data premiery: 27 marca 2021 roku

Teatr Polonia
ul. Marszałkowska 
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Liczba odwiedzin: 612946