NIEWSKA – RZEŹBIARKA GWIAZD

Olga Niewska, popularna w okresie międzywojennym artystka-rzeźbiarka, w tym tygodniu obchodziłaby swoje urodziny - 28 maja, oraz rocznicę śmierci – 25 maja. Monumentalne dzieła artystki możemy obejrzeć w Warszawie w Parku Skaryszewskim oraz na Starych Powązkach. Jej droga do kariery artystycznej nie była jednak oczywista. W czasach gdy dorastała, kobiety artystyczne ambicje mogły najczęściej realizować w domu. O studia wyższe i dostęp do nich musiały walczyć, albo jak dowodzi przykład naszej podwójnej noblistki wyjechać na studia zagranicę. Niewska - pół Polka, pół Hiszpanka. Ze strony matki pochodziła z artystycznej hiszpańskiej rodziny Della Vos, osiadłej w Rosji. 

Zainteresowania rzeźbą przejawiała od dziecka. Jak sama wspominała, klejenie figurek ze wszystkiego, z gliny, nawet z ciasta na pierogi w kuchni, jej ojciec skomentował tak: ”oby nie wyrosła z niej jakaś rzeźbiarka”. I wyrosła. Zaczęła w Polsce Odrodzonej, gdy przyjechała do Krakowa z Kijowa, w którym rozpoczynała naukę. Była jedną z pierwszych kobiet-studentek ASP w Krakowie, u znanego profesora Konstantego Laszczki, tego samego, u którego pobierał nauki mistrz modernistycznego dłuta, wspominany kilka dni temu, Jan Goliński. Początkowo wraz innymi dziewczętami była tzw. wolną słuchaczką, zanim została oficjalnie studentką. Już w 1923 roku w krakowskim Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych miała swoją pierwszą wystawę. 

Po studiach przeniosła się do Warszawy, gdzie na ul. Zakroczymskiej założyła swoją pracownię. Szybko uzyskała rozgłos i uznanie, była również bywalczynią salonów. W swojej twórczości oprócz rzeźb monumentalnych, uprawiała rzeźbę portretową. Wykonywała mnóstwo rzeźb drobnych: miniatur, statuetek, przyznawanych np. jako nagrody, plakiety, medale, płaskorzeźby. W czasie swej artystycznej kariery, która trwała zaledwie 20 lat okresu międzywojennego, uczestniczyła w ponad 30 wystawach krajowych i zagranicznych. Autorską wystawę swojej twórczością miała także w Zachęcie. 

Najbardziej znana była z portretów wybitnych, współczesnych osobistości. Pozowali jej Józef Piłsudski, Ignacy Mościcki, Walery Sławek, a także czołowi przedstawiciele życia artystycznego m.in. Zula Pogorzelska czy Mieczysława Ćwiklińska. Właśnie nietypową przygodę z Olgą Niewską przeżyła „pani Miecia”. Ona także zażyczyła sobie mieć podobiznę. Jak się jednak okazało, było to przysłowiowe wpuszczenie węża do swojego gniazda. Niewska wykonała sumiennie swoje zlecenie, Ćwiklińska służyła za model. Jednak gdy zbliżał się koniec pracy, nagle artystka zaczęła ciągle coś poprawiać i przedłużać. Zniecierpliwiona aktorka spiesząca do teatru, często zostawiała Niewską samą. Powód niebawem wyszedł na jaw. Młodą atrakcyjną 25-letnią artystką zainteresował się mąż Ćwiklińskiej, Henryk Mader, kupiec warszawski. Z oporami ze strony Mieczysławy Ćwiklińskiej, w końcu doszło do rozwodu. Przystojny biznesmen został mężem artystki. Małżeństwo rzeźbiarki trwało krótko, zaledwie kilka lat. Mader zmarł na serce. Na jego grobie na Powązkach widywano razem płaczące dwie żony. 

Olga Niewska pozostawiła w Warszawie swoją monumentalną rzeźbę „Kąpiącej się”. W 1928 roku na dorocznej wystawie „Rzeźba Polska” w salonie Związku Polskich Artystów Plastyków nagrodzona została jej gipsowa rzeźba kobiety. Odlew z brązu umieszczono rok później w Parku Skaryszewskim, gdzie można oglądać go do dziś. 

Drugą rzeźbę Olgi Niewskiej, można natomiast obejrzeć na Powązkach, na grobie rodziny Brűhlów, w kwaterze 37. Jest to kobieca postać alegorii smutku. 

Życie i twórczość Olgi Niewskiej brutalnie przerwała wojna. Już we wrześniu 1939 roku podczas bombardowania spalona została jej pracownia i cały dorobek. Pracowała później krótko w kawiarni „U Aktorek”. Jedną z ostatnich jej prób powrotu do pracy, było wykonanie na sprzedaż kilku sztuk popiersia Stefana Jaracza. Celem było wsparcie ciężko chorego aktora po uwolnieniu z obozu w Auschwitz. 

Na początku 1943 roku ciężko zachorowała, w wyniku komplikacji pooperacyjnych zmarła 25 maja zaledwie 3 dni przed 45 urodzinami. Spoczywa na cmentarzu Ewangelicko-Augsburskim, w bliskim sąsiedztwie Stefana Żeromskiego. 

Franciszek Trynka 

 25 maja 2020 roku
Fot. Franciszek Trynka
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 193232