BUDUJĄ DOJŚCIE NA CMENTARZ EPIEMICZNY

Od kilkunastu dni możemy obserwować zmagania ekip budowlanych pracujących nad budową przejścia w okolice Nowego Cmentarza Cholerycznego. 

Budowa powstaje za wylotem ul. Namysłowskiej, przy rogu z ul. Starzyńskiego. Budowlańcy rozkopali nasyp kolejowy toru łączącego  przystanek PKP Warszawa ZOO ze stacją Warszawa Wschodnia. Ruch na tym odcinku, będący torem rezerwowym lub technicznym, został na czas budowy uniemożliwiony. W miejscu rozebranego nasypu robotnicy mogli spokojnie wybudować betonową konstrukcję. Umożliwi ona bezpieczne dojście do jednego z zabytków Pragi - cmentarza cholerycznego oraz do "parku" w trójkącie między torami, gdzie często chodzi młodzież w czasie wolnym i właściciele psów na spacer. Nie było wcześniej możliwości bezpiecznego przeprowadzenia tam turystów, a przewodnicy, którzy decydowali się iść tam z grupą, nie tylko łamali prawo, ale również narażali bezpieczeństwo, a nawet życie uczestników wycieczki. Do tej pory wszyscy musieli pokonywać niebezpieczny nasyp, po którym jeździły pociągi.   

We wtorek, 9 czerwca, mieszkańcy Nowej Pragi mogli obserwować pracę wielkiego dźwigu montującego wielkie betonowe elementy na wcześniej wybudowanym fundamencie. Aktualnie trwają prace odtworzenia nasypu ziemnego, na którym ponownie zostanie ułożony tor kolejowy i będzie mógł ponownie rozpocząć się ruch pociągów. 

Warto wspomnieć, że budowę przejścia w dużym stopniu zawdzięczamy Witoldowi Matejakowi - emerytowanemu kolejarzowi i krzewicielowi tradycji kolejarskiej w Warszawie. To on wiele lat temu doprowadził do tego, że udało się przekonać władze dzielnicy, aby odnowić dziewiętnastowieczny, niszczejący w zapomnieniu cmentarzyk choleryczny. To również dzięki Matejakowi udało się zdobyć finansowanie w niebagatelnej kwocie 200 tys. złotych. W sprawę zaangażowało się aż 47 przedsiębiorstw. Prace renowacyjne na cmentarzu ukończone zostały w 2011 roku.  

Cmentarz powstał  w 1872 roku, po wybuchu kolejnej z warszawskich epidemii. Do tego czasu ofiary cholery chowano na cmentarzu przy dzisiejszej ul. Szanajcy, po którym aktualnie ma śladu. Na Nowym Cmentarzu Cholerycznym pochowano blisko 500 osób, a ostatni pochówek miał miejsce w 1883 roku. Po wybudowaniu kolei kowelskiej zapomniany cmentarz został zlikwidowany, znalazł się pod nasypem. Podczas modernizacji kolei w 1908 roku robotnicy odkryli ludzkie kości, które postanowiono przenieść ok. 100 m dalej, w miejsce obecne. Postawiono tu też pamiątkowy monument otoczony cmentarnym murem.  

Tomasz Chodorski

14 czerwca 2020 roku
Fot. Sabina Chyla
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 188157