O PRZYJEMNOŚCI SPACEROWANIA WŚRÓD RÓŻ

Planując wycieczkę do Ogrodu Botanicznego PAN w Powsinie z amatorem konfitur z róży po prostu trzeba zabrać ze sobą pączki lub rogaliki z takim nadzieniem. Dlaczego? 

To właśnie teraz, późną wiosną, kwitną „róże konfiturowe” i różany smakosz będzie łakomym wzorkiem obrzucał imponujące krzewy Narodowej Kolekcji Róż Uprawnych obsypane aromatycznym i apetycznym kwieciem. Zbierać i zrywać na terenie Ogrodu Botanicznego niczego nie wolno, a każdy oddech będzie drażnił zmysł zapachu i smaku powodując natrętne myśli o kawie i nadziewanych ciastach. 

Nie każdy piękny kwiat nadaje się na przetwory – właściwie większość kielichów, które ozdabiają nasze bukiety i rabatki oraz oszałamiają zapachem do jedzenia się nie nadaje. Trzeba szukać innych odmian niż bukietowe, kwiatów o mniejszych kielichach i o innych kształtach płatków. Damasceńskie, dzikie i galicyjskie... Te róże „jadalne” poznaje się niemal od razu, m.in. po wspaniale intensywnym zapachu. 

Jakich szukać? Trzeba znaleźć odmiany najstarsze. Część z nich była hodowana już w czasach starożytnych. Bo hodowle róż w Europie na północ od Alp i Morza Śródziemnego to w wielu wypadkach spadek po podbojach rzymskich. Później, w średniowieczu, pątnicy i rycerze wracający z wypraw krzyżowych przywozili do Europy róże z Lewantu, czyli z Bliskiego Wschodu. Natomiast róże z Dalekiego Wschodu pojawiły się w Europie wraz z rozwojem szlaków handlowych i kolonializmu. Ostatnie stulecia to rozwój hodowli i krzyżówek. Powstało kilkadziesiąt zupełnie nowych grup róż i tysiące nowych odmian. Innymi słowy zanim samodzielnie będziemy zbierać płatki na konfitury warto się upewnić, że obrywamy kwiaty z gatunków „konfiturowych”, czyli postudiować botanikę. Najlepiej zrobić to w Ogrodzie Botanicznym PAN w Powsinie (ul. Prawdziwka 2), gdzie od końca lat 90. XX wieku jest tworzona Narodowa Kolekcja Odmian Uprawnych Róż i Ogród Testowy Nowych Odmian. W pachnących labiryntach ogrodów różanych właściwe każdy staje się zapamiętałym fotografem natury – kwiaty są zjawiskowe i nie wiadomo kiedy karty pamięci telefonów zapełniają się zbliżeniami kolorowych płatków. W Powsinie rośnie obecnie ponad dziesięć tysięcy krzewów należących do około tysiąca różnych odmian. Orientację w terenie ułatwia bezpłatna mapka, którą można dostać w kasie. 

A konfitury? Dawne książki kucharskie podają przepisy na konfitury z absurdalnie wręcz ogromną ilością cukru. Lucyna Ćwierczakiewiczowa w pierwszym wydaniu książki „Jedyne praktyczne sposoby wszelkich zapasów spiżarnianych oraz pieczenia ciast” proponuje na funt róży (ok 0,4 kg) – 3 funty cukru i wyjaśnia, że na Podolu ta proporcja jest jeszcze większa 1:5. Zamiast inspirować się klasyczną recepturą z 1858 r. lepiej więc sięgnąć po marcowy „Kukbuk” (nr 3/45) i przepis podany przez Małgorzatę Buttittę w jej „Sezonówkach”: na 1 l wody, 1 kg cukru, 0,5 kg płatków róży i sok z dwóch cytryn. Płatki trzeba gotować w syropie cukrowym ok. 30 minut, po tym czasie dodać sok z cytryn i dalej gotować, aż masa zacznie gęstnieć a płatki staną się przeźroczyste. Podczas gotowania płatki nabierają „brzydkiego siwego koloru” (tym razem to z Lucyny Ćwierczakiewiczowej) a dzięki cytrynom staną się na powrót różowe. 

Na zakończenie info praktyczne: na wycieczkę warto zabrać prowiant i urządzić rodzinny piknik. Na terenie Ogrodu Botanicznego są porozstawiane ławki i ławy, jest też kawiarnia i bar z grillem. Wstęp jest płatny, a godziny otwarcia i zasady udostępniania warto sprawdzić na stronie Ogrodu Botanicznego PAN przed wycieczką. 

Agnieszka Kuś 

18 czerwca 2020 roku
Fot. Agnieszka Kuś
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 139649