KUROŃ - MINISTER OD ZUPY

W PRL-u znienawidzony, wraz z Adamem Michnikiem, jako symbol demokratycznej opozycji. W III RP powszechnie lubiany minister. Zmarł 16 lat temu. 

Jacek Kuroń był człowiekiem o niezwykłej biografii. Działacz harcerski, historyk, działacz opozycyjny, polityk, poseł, minister. Przeszedł bardzo długą, trudną i wyboistą drogę od czasów krótko po wojnie, kiedy to jako młody działacz harcerski i młodzieżowy wzrastał ufny w sens swojej pracy w nowym komunistycznym systemie wartości, dochodząc do funkcji ministra pracy w rządzie już niepodległej III-ej RP. Jego uparty, bezkompromisowy charakter sprawiał, że kłopoty towarzyszyły mu przez niemal całe dorosłe życie – 40 lat, do odzyskania niepodległości. 

Nie należał do osób ślepo wierzących i bezkrytycznie wykonujących polecenia. Na początku lat 50. członek ZMP oraz ZHP, tzw. czerwonego harcerstwa. Był aktywnym działaczem harcerskim, organizatorem tzw. hufca walterowskiego (od pseudonimu gen. Świerczewskiego – Waltera), pracował w kwaterze głównej ZHP. Jednocześnie zajmował się pracą publicysty w czasopismach młodzieżowych, m.in. „Na przełaj”. 

Z wykształcenia był historykiem, absolwentem Uniwersytetu Warszawskiego. Dwukrotnie przyjmowany i usuwany z partii. Za krytykę odejścia władz partii od drogi reform obiecanych po 1956 roku. Od 1962 roku współpracował z Karolem Modzelewskim, organizował kluby dyskusyjne studentów. Analizując i poddając krytyce działalność partii, panujące stosunki społeczne, biurokracje partyjną, wydali obaj broszurę-memoriał, który stał się początkiem ich działalności opozycyjnej. Rozpropagowanie wśród studentów tej broszury oraz zdrada jednego z członków grupy dyskusyjnej – wtyczki SB, spowodowała wyrzucenie z partii, proces i pierwszy pobyt w więzieniu, jego i Modzelewskiego. Był marzec 1965, Kuroń spędził dwa lata w więzieniu w Sztumie. Po zwolnieniu nie zaprzestał działalności. 

Ponownie aresztowany wraz z Modzelewskim za współorganizowanie protestów studenckich w marcu 1968 roku. Przez samego tow. Gomółkę nazwany „głównym wichrzycielem”. Obaj, skazani w procesie na 3,5 roku więzienia, odbywali karę we Wronkach. Zwolniony warunkowo po zmianach partyjnych w 1971 roku, jednak z wilczym biletem nie mógł dostać pracy. Wtedy to nawiązał kontakty z paryską kulturą, gdzie pisał o władzy, nazywając ją totalitarną. Te lata to ciągle represje, rewizje, szczególnie nasilone po krytycznych artykułach dotyczących konstytucji PRL (słynne poprawki o kierowniczej roli partii i przyjaźni z ZSRR). 

We wrześniu 1976 roku był jednym ze współzałożycieli Komitetu Obrony Robotników, rok później nazwanego Komitetem Samoobrony Społecznej „KOR”. W okresie do stanu wojennego systematycznie inwigilowany, często zatrzymywany na 48 godzin. Nasyłane bojówki Federacji Socjalistycznych Związków Młodzieży Polskiej nie wahały się przed użyciem siły i pobiciem rodziny. Wraz z Adamem Michnikiem stanowili obiekt nagonki mediów, jako główni siewcy niepokojów społecznych. 

Od sierpnia 1980 roku był doradcą Międzyzakładowego Komitetu Założycielskiego NSZZ „Solidarność”. Był jednym ze strategów powstającego związku. Internowany w stanie wojennym, po zwolnieniu ponownie aresztowany pod zarzutem próby obalenia ustroju. W tym czasie zmarła jego pierwsza żona Grażyna – Gaja, z którą miał syna, znanego działacza NZS, później słynnego telewizyjnego kucharza i propagatora dobrej kuchni. 

Po stanie wojennym współpracował z Adamem Michnikiem i Bronisławem Geremkiem. Ukazywało się wtedy wiele jego tekstów w tzw. drugim obiegu, pamiętna „bibuła z powielaczy” wydawana przez Region Mazowsze „Solidarności”. 

Był uczestnikiem rozmów Okrągłego Stołu, choć strona rządowa odmawiała zgody na udział w rozmowach jego i Adama Michnika. Zdecydowała o ich udziale postawa Lecha Wałęsy. Kuroń uczestniczył w pracach podkomisji zajmującej się reformami systemu politycznego państwa. 

Po wyborach 4 czerwca 1989 roku przez 3 kadencje był posłem z okręgu żoliborskiego. Wszedł do pierwszego rządu III RP, z premierem Mazowieckim, jako minister pracy i polityki socjalnej. Funkcję tą pełnił po raz drugi w rządzie Hanny Suchockiej. 

Był nietypowym ministrem. W trudnych czasach walki z inflacją, po wprowadzeniu tzw. planu Balcerowicza, czynił wiele dla łagodzenia konfliktów. Angażował się w akcje pomocy bezrobotnym, czynnie uczestnicząc w organizacji pomocy żywnościowej - tzw. bezpłatne zupki „kuroniówki”. Był zwolennikiem ewolucyjnych przemian. Choć deklarował się jako ateista, to wyznawał chęć porozumiewania się w duchu chrześcijańskiej miłości bliźniego. Przez dwa lata występował w telewizji z pogadankami, w których tłumaczył działania rządu, potrzebę reform oraz wyjaśniał sposoby zmniejszania wszelkich uciążliwości. Przysporzyło mu to wielkiej popularności. Był osobą cieszącą się dużą sympatią i zaufaniem, o wielkiej życzliwości do ludzi, mimo ogromu krzywd doznawanych w swoim życiu. 

Ostatnie lata ciężko chorował. Zmarł na nowotwór gardła. Spoczywa na Powązkach Wojskowych, w alei Zasłużonych. Jego imieniem nazwano plac na Żoliborzu, u wylotu ulic Gdańskiej, Stołecznej i Słowackiego. Napis na tablicy informacyjnej przywołuje jego słowa: „Nie palmy komitetów – zakładajmy własne”.

Franciszek Trynka 

19 czerwca 2020 roku
Fot. Franciszek Trynka
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 40585