MUZYCZNA PODRÓŻ W CZASIE

Odpowiedź jest prosta: muzyka chóralna a konkretnie pieśń „Bogurodzica”. Jan Długosz pisał o niej jako o carmen patrium (pieśni ojczystej), a pewnie większość z nas ma w głowie obraz polskiego rycerstwa idącego w bój z tą właśnie pieśnią na ustach. Czy jednak jest to równie ważna pieśń dla nas dzisiaj? 

Zdecydowanie tak, przynajmniej jeżeli sądzić po reakcji słuchaczy wtorkowego koncertu Cappella Corale Varsaviana pod dyrekcją Romana Rewakowicza. Zgodnie z tytułem wydarzenia program rozpoczynała właśnie „Bogurodzica”, jako najstarsza pieśń w opracowaniu muzycznym i słowami w języku polskim. Mamy do dyspozycji jej przekazy z XV wieku, ale zapewne sam utwór jest znacznie starszy. Ledwie we wtorek wieczorem, w kościele na Bielanach zabrzmiały jej pierwsze nuty a wszyscy słuchacze wstali. 

„Bogurodzica” to pieśń tworząca naszą tożsamość kulturalną i patriotyczną, na równi z „Rotą” i „Mazurkiem Dąbrowskiego” ale powstała jako pieśń religijna – hymn maryjny. I to tym tropem, polskiej muzyki religijnej tworzonej dla chórów i z potrzeby pobożnej, poszli twórcy programu tego koncertu. Po „Bogurodzicy” wysłuchaliśmy muzyki towarzyszącej modlącym się w czasach renesansu: motetów Wacława z Szamotuł i psalmów w muzycznym opracowaniu Mikołaja Gomółki. 

Dzięki muzyce wawelskiego kapelmistrza Grzegorza Gerwazego Górzyckiego przenieśliśmy się na kilka chwil do katedry krakowskiej na Wielkanoc słuchając rozpisanej na cztery głosy Missa Paschalis. W tej muzycznej podróży w świat polskiej muzyki religijnej pisanej dla śpiewaków nie mogło zabraknąć Stanisława Moniuszki, który pewnie najbardziej kojarzy się z operą. Sam kompozytor był osobą niezwykle pobożną i muzyka sakralna stanowi ważną cześć jego dorobku. We wtorek wysłuchaliśmy jego chóralnego „Ojcze nasz”. 

Muzykę XX wieku reprezentowały dzieła Feliksa Nowowiejskiego („Stabat Mater”), Juliusza Łuciuka („Msza Dziękczynna”) oraz pełne zadumy, kontemplacyjne „Zdrowaś bądź Maryja” z „Pieśni maryjnych” Henryka Mikołaja Góreckiego. Na zakończenie koncertu usłyszeliśmy pełną ekspresji i dramatyzmu „Lacrimosę” Bartosza Kowalskiego, kompozytora urodzonego pod koniec lat siedemdziesiątych XX wieku. 

Wtorkowy koncert na Bielanach, w kościele Zesłania Ducha Świętego oraz czwartkowy na Ursynowie, w kościele Wniebowstąpienia Pańskiego zorganizowała fundacja „Pro Musica Viva”, dzięki finansowemu wsparciu warszawskiego Ratusza. Na zakończenie dobra wiadomość dla miłośników śpiewów chóralnych: Cappella Corale Varsaviana wróci z koncertami muzyki cerkiewnej 29 i 30 sierpnia, a we wrześniu planuje w Warszawie Dni Muzyki Ukraińskiej. 

Agnieszka Kuś 

26 czerwca 2020 roku
Fot. Agnieszka Kuś
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 40583