JAK UCZYNIĆ WINO Z WODY - OBOZOWYM SPOSOBEM

Co zrobić jak w warunkach polowych zabraknie wina lub piwa? Dziś pewnie udamy się do najbliższego spożywczaka (oczywiście na piechotę), ale nasi przodkowie mieli znacznie większe problemy logistyczno-aprowizacyjne. Potrzeba jest jednak matką wynalazków, a oto przepis jak rodzili sobie w trudnych okolicznościach magnaccy dworzanie w czasach Rzeczypospolitej Obojga Narodów. 

Wygląda na to, że zmienienie wody w wino nie jest trudne. Trzeba tylko mieć dużo dobrych gatunkowo rodzynków oraz beczkę, najlepiej po winie węgierskim. Do tej beczki należy nasypać dorodnych rodzynek – im ich będzie więcej, tym wino będzie lepsze. W międzyczasie w kotle zagotować wodę, dolać dobrego octu i chwilę razem pogotować. Następnie rodzynki w beczce zalać i odstawić na 24 godziny. Po upływie doby - uzupełnić wodę w beczce (ok. dwa albo nawet trzy kotły wrzątku). Odstawić na kolejne 8 dni leżakowania, aż się „ustoi” i nabierze smaku. Pewnie – takiego wina nie da się zrobić podczas weekendu, nawet długiego. Ten przepis miał w założeniu ratować spragnionych trunku żołnierzy – to wino „obozowe”. 

Tę poradę można wyczytać z rękopisu z końca XVII wieku zatytułowanego „Moda bardzo dobra smażenia różnych konfektów i innych słodkości, a także przyrządzania wszelkich potraw, pieczenia chleba, i inne sekreta gospodarskie i kuchenne”. Na szczęście nie trzeba się mozolić nad dawną kaligrafią, bo zbiór, przechowywany na co dzień w warszawskim Archiwum Akt Dawnych został wydany w serii dawnych książek i przepisów kulinarnych „Polskie Zabytki Dziejowe” (do kupienia w sklepie wydawcy, czyli Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie). Książka to zbiór porad z magnackiego dworu Radziwiłłów z Nieświeża.

Wracając zaś do naszego smakołyku. Anonimowy autor rękopisu zachwala swój przepis z całego serca: „A tak wino nie tylko będzie trwałe i smakowite, ale też oraz żołądkowi zdrowe i posilne”. A więc: na zdrowie!

Agnieszka Kuś

12 czerwca 2020
Fot. Agnieszka Kuś
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 40644