PAŁAC KULTURY DO WYBURZENIA?

65 lat temu społeczeństwo Warszawy i całej Polski otrzymało prezent – otwarto Pałac Kultury i Nauki. 

Na wstępie chcę kategorycznie zaprzeczyć. Nie, nie wywołuję żadnego tematu zastępczego i na pytanie zadane w tytule odpowiadam zdecydowanie: NIE! 

Jednak jako osoba, która całe zawodowe życie przepracowała w tym obiekcie, ze zdumieniem obserwuję tę dyskusję, ciągle powracającą niczym bumerang. Pamiętam, jak pojawiła się zaraz po roku 1989, gdy podkreślano, że usunięcie z krajobrazu stolicy tego symbolu dominacji sowieckiej, byłoby najlepszym okazanie naszej niezależności. Nie chcę przytaczać żadnych nazwisk. Zwolennikami zburzenia PKiN byli przedstawiciele wszystkich opcji, wśród nich osoby cenione przeze mnie za swoją działalność. Kilka lat temu, temat ten znów pojawił się, po zmianie ekipy rządzącej, z uzasadnieniem, że byłoby to najlepsze uczczenie 100-lecia zwycięstwa w bitwie polsko-bolszewickiej. Ówczesny wiceminister obrony pochwalił się nawet, że saperzy swobodnie by sobie z tym tematem poradzili. Dziś temat pozornie nie istnieje, ale w sieci, kręgi przeróżnej maści ekstremistów temat drążą nadal, twierdząc, że fakt wpisania pałacu na listę zabytków nie jest żadną przeszkodą. 

Władze miasta Warszawy absolutnie nie zgadzają się na żadną dyskusję w tej absurdalnej sprawie. 

A co mówią mieszkańcy Warszawy? 

Po wspomnianych powyżej wypowiedziach polityków, redakcja Rzeczpospolitej zleciła wykonanie sondażu w tej sprawie. Okazało się, że ponad 76 % badanych jest przeciw zburzeniu PKiN. Popiera je tylko 14 %, a reszta nie ma zdania. 

Dla co najmniej dwóch pokoleń Pałac Kultury i Nauki jest stałym elementem architektury miasta, rozpoznawalnym i identyfikowanym z Warszawą. Historyczne resentymenty są udziałem stosunkowo nielicznej grupy. Dla wielu osób, zwłaszcza starszych, zdziwienie wzbudza fakt, że dla turystów przybywających do stolicy trzy najbardziej rozpoznawane symbole miasta to Starówka, Muzeum Powstania Warszawskiego i właśnie PKiN. 

Osobnym tematem, nierozwiązanym wciąż, jest zagospodarowanie obrzeża pałacu. Plac Defilad, podobnie jak kilka dużych placów Śródmieścia ciągle służy za parking i dworzec autobusowy, podobnie jak zapełnione samochodami place Konstytucji i Teatralny. 

A na dowód tego, że sylwetka pałacu wcale nie jest pomysłem radzieckim, jest zdjęcie z przedwojennej wystawy „Warszawa dla przyszłości” z 1936 roku. Prezydent Starzyński stojący przed makietą przyszłej Warszawy wskazuje na obiekty, wśród których widać wieżę łudząco przypominającą swoją formą obecny główny budynek PKiN. 

A sam PKiN… Czym jest dziś? Co działo się w nim przez te 65 lat jego istnienia? To temat na osobny felieton. 

 Franciszek Trynka 

17 lipca 2020 roku 

CZY UWAŻASZ, ŻE POWINNO SIĘ ZBURZYĆ PAŁAC KULTURY I NAUKI

Fot. Narodowe Archiwum Cyforwe
Fot. Franciszek Trynka
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 191388