CHCIELIŚMY BYĆ WOLNI...          

Franciszek Trynka
W Alejach Ujazdowskich na ogrodzeniu Ministerstwa Sprawiedliwości można oglądać plenerową wystawę poświęconą legendarnej jednostce bojowej – batalionowi „Zośka”. To jedna z najbardziej chlubnych kart naszej historii okresu okupacji. 

Wystawa przypomina dzieje batalionu, jego udział w najbardziej znanych akcjach okresu walki konspiracyjnej, oraz szlak bojowy w okresie Powstania Warszawskiego. Kilkanaście plansz poświęcono najbardziej znanym żołnierzom batalionu. Każda opatrzona zdjęciem stanowi krótką notkę biograficzną. Końcowe plansze przypominają osiągnięcia batalionu, najważniejsze akcje z jego udziałem. Przypomniano także niektóre fakty z powojennej historii. 

Powstanie batalionu w sierpniu 1943 roku i przyjęcie nazwy „Zośka” to chęć uczczenia słynnego dowódcy Grup Szturmowych Tadeusza Zawadzkiego, zarazem forma przyrzeczenia kontynuacji jego walki w duchu ideałów harcerskich. Żołnierze batalionu to byli młodzi, ale już zahartowani w walce konspiracyjnej ludzie, wywodzący się z drużyn harcerskich. Wielu z nich brało udział w wielu akcjach dywersyjno-sabotażowych. Ich młodość i dorastanie wypadło na trudny okres wojny i okupacji. Harcerskie ideały, patriotyzm, poświęcenie dla ojczyzny, koleżeństwo i odwaga. Wszystko to przyszło im sprawdzać w walce z okupantem. Wiele z tych historii znamy dzięki opisowi druha Aleksandra Kamińskiego w „Kamieniach na szaniec”. Pamiętamy te akcje – symbole: Akcja pod Arsenałem, Celestynów, Wieniec, Sieczychy, w której poległ Tadeusz Zawadzki. Także wiele innych akcji, m.in. sabotażu czy likwidacji konfidentów i kolaborantów. Szczególnie ważna karta w dziejach batalionu „Zośka” zapisana została w okresie Powstania Warszawskiego. 

To żołnierze „Zośki” uwolnili więźniów po zdobyciu obozu koncentracyjnego na Gęsiówce, zdobywali czołgi, walczyli o Dworzec Gdański , bronili budynków PWPW, bronili Starówki. Najgłośniejsza akcja, to przebicie się kompanii „Rudy” przez Ogród Saski po dowództwem Andrzeja Romockiego „Morro”, a następnie jego walki na Czerniakowie o stworzenie przyczółka dla desantu wojsk ze wschodu. Wszystko to sprawia, że legenda batalionu „Zośka” jest wciąż żywa. 

Przypomnijmy jeszcze kilka nazwisk. Batalion to przecież konkretni ludzie. Wspomniany już Andrzej Romocki miał młodszego brata. Janek ps. „Bonawentura”, także waleczny żołnierz batalionu, obiecujący poeta. Dowódca drużyny w plutonie „Alek” zginął od wybuchu bomby lotniczej 18 sierpnia. 

Dowódca batalionu Stanisław Białous ps. „Jerzy” to niezwykła postać. Jego życiowa droga dobiegła kresu w 2019 roku. Żołnierz września 39 roku, cały okres wojny w konspiracji. Współtwórca programu Szarych Szeregów w Kwaterze Głównej, współpracował z pułkownikiem Fieldorfem „Nilem”. To on dowodził zwycięskim atakiem na „Gęsiówkę”. Po zakończeniu powstania wzięty do niewoli. Po wyzwoleniu przez Brytyjczyków obozu jenieckiego znalazł się na emigracji. Zmarł w Argentynie. W ubiegłym roku po ekshumacji jego prochy w asyście honorowej przewieziono do Polski. Spoczął w kwaterze ze swoimi żołnierzami na Powązkach Wojskowych. 

Jak wiemy powojenne życie dla żołnierzy powstania pisało także i czarne scenariusze. Jeden z nich stał się udziałem Jana Rodowicza „Anody”. Uczestnik działań konspiracyjnych w Szarych Szeregach, akcji pod Arsenałem, akcji uwolnienia transportu więźniów do Auschwitz. Przeszedł cały szlak bojowy batalionu. Kilkakrotnie ranny przeżył wojnę z dużym uszczerbkiem zdrowia. Po wojnie aktywnie uczestniczył w ekshumacji kolegów, domagając się godnego pochówku. W wigilię 1948 roku aresztowany i osadzony w piwnicach UB, obecnej siedzibie Ministerstwa Sprawiedliwości. Zamordowany przez katów bezpieki podczas przesłuchania 7 stycznia 1949 roku. Jest jedną z ofiar powojennego UB upamiętnionych na tablicy gmachu ministerstwa. 

Janek Rodowicz to jedna z powojennych ofiar represji z kręgu powstańców. Tylko z batalionu „Zośka” po wojnie aresztowano ponad 30 żołnierzy i łączniczek, z których 27 skazano na wieloletnie kary więzienia. 

Środowisko byłych żołnierzy batalionu „Zośka” wraz z rodzinami powołało w 1988 toku Społeczny Komitet Opieki nad Grobami Poległych Żołnierzy Batalionów „Zośka i „Parasol”, który jest kustoszem pamięci i spadkobiercą tradycji batalionu „Zośka”. 

Warto w tym okresie, zbliżającej się kolejnej rocznicy Powstania Warszawskiego odwiedzić tę ciekawą wystawę przypominającą fragment epopei powstańczej Warszawy. 

Moje zaproszenie zakończę cytatem słów pułkownika Jana Mazurkiewicza „Radosława”: 

„Bez żadnej pomocy, sami wobec przytłaczającej przewagi technicznej wroga wytrwaliśmy na najcięższych posterunkach Wola – Stare Miasto – Czerniaków – to szlak bohaterskich waszych zmagań, na których wskrzesiliście najpiękniejsze tradycje żołnierza – Powstańca. W toku dwumiesięcznych walk nie byliśmy ani razu rozbici, odchodziliśmy zawsze na rozkaz po wyczerpaniu ostatnich naboi. Szlak nasz znaczony setkami mogił towarzyszy broni stał się sławnym w dziejach powstania sierpniowego i dumny jestem, że dowodziłem najdzielniejszą grupą Powstańców”. 


23 lipca 2020 roku 
Fot. Franciszek Trynka
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 191384