POWSTANIE WARSZAWSKIE DZIEŃ PO DNIU

15 WRZEŚNIA 1944

W godzinach porannych 1944 cała Praga jest już wolna. Wyzwolenie Pragi stało się podstawą działań 1 Armii Wojska Polskiego mającej za zadanie uchwycenie przyczółków na lewym brzegu Wisły i udzielenie wsparcia walczącym jeszcze powstańcom. W walkach 1 Dywizja Piechoty imienia Tadeusza Kościuszki straciła 1792 żołnierzy i oficerów, w tym 310 zabitych i zaginionych oraz 1482 rannych. Straty niemieckie to około 2 tysiące zabitych i rannych, 106 dostało się do niewoli. Naczelny Dowódca Wojska Polskiego, gen. Michał Rola – Żymierski w rozkazie nr 25 mówi: 
„Żołnierze! Dywizja im. Tadeusza Kościuszki wspólnie z oddziałami bratniej Armii Czerwonej nad ranem 14 września szturmem zdobyła całe przedmieście naszej stolicy – Pragę. […] 

Za Wisłą krwawą łuną płoną całe dzielnice Warszawy. W Warszawie walczą wszyscy. […] Walczą i gorzko potępiają rząd londyński za to przedwczesne powstanie. […] W ruinach Warszawy, na barykadach, walczy kwiat sił zbrojnych Narodu Polskiego, walczą bohaterscy oficerowie, podoficerowie i żołnierze Polski Podziemnej. W bezprzykładnym w dziejach wysiłku dają wielki wkład poświęcenia i krwi w walce o naszą stolicę. Są nieodłączną cząstką Wojska Polskiego. […]”

Tego dnia nad ranem z Pragi na Czerniaków przeprawia się patrol 1. Armii Wojska Polskiego. Wieczorem powraca na prawy brzeg Wisły wraz z oficerem ze sztabu podpułkownika Jana Mazurkiewicza „Radosława”. Niesie ze sobą pismo z prośbą o pomoc. 

Tymczasem na Czerniakowie, a właściwie na skrawku nad brzegiem zachodnim Wisły, toczą się zacięte walki. Teren Powiśla Czerniakowskiego, pozostający w rękach powstańców ze zgrupowań "Radosława" i "Kryski", ograniczony jest ulicami: Ludną - Okrąg - Czerniakowską - Zagórną. Brakuje amunicji i żywności, dlatego oszczędnie wydaje się to, co jeszcze jest. Natarcia niemieckie wspierane są lotnictwem, czołgami i bronią ciężką. Za wszelką cenę starają się odepchnąć powstańców od linii Wisły. 

Niemcy zajmując tereny Czerniakowa, mordują wszystkich schwytanych mężczyzn. Przy Czerniakowskiej, w zakładach "Citroen", zabijają kilkudziesięciu ciężko rannych powstańców. Tej samej nocy, na Czerniaków przeprawia się I batalion z 9 Pułku 3 Dywizji Piechoty, w sumie około 300 dobrze uzbrojonych żołnierzy. 

W czasie podejmowania desantu 1 Armii WP ginie por. Andrzej Romocki "Andrzej Morro", dowódca kompanii "Rudy" batalionu "Zośka". 

Na Dolnym Mokotowie, ciężkie walki obronne toczą się w rejonie ulic Dolnej, Piaseczyńskiej, Chełmskiej i Belwederskiej. Po krwawych zmaganiach oddziały powstańcze opuszczają Sielce. Upada Fort Legionów Dąbrowskiego. Niemcy ostatecznie zajmują Sielce. Ulica Belwederska staje się nową linią obrony powstańczego Mokotowa. Silnie bombardowana jest mokotowska reduta, zwana "Alkazarem", na rogu Alei Niepodległości i Odyńca. 

Przez cały dzień Niemcy intensywnie ostrzeliwują ogniem artyleryjskim i moździerzowym Żoliborz, wspomagając się nalotami bombowców. Niemcy obsadzają kolejny odcinek wybrzeża od ulicy Krasińskiego do Cytadeli, całkowicie odcinając oddziały AK od Wisły. Po zajęciu Marymontu Niemcy atakują dolny Żoliborz. Powstańcy utrzymują pozycje, niszcząc m.in. 5 czołgów. 

W Śródmieściu Południowym zostaje zbombardowane miejsce postoju sztabu VI Zgrupowania "Golski" w Gmachu Architektury przy ulicy Koszykowej. Ginie 6 osób.  

Tego dnia na Warszawą ponownie pojawiają się samoloty alianckie ze zrzutami pomocy dla powstańczej Warszawy. Intensywny ogień niemieckiej obrony przeciwlotniczej powoduje, że jeden ze strąconych samolotów rozbija się na Pradze, na rogu ulicy Jagiellońskiej i Pożarowej. Jest to "Liberator" z 31 dywizjonu RAF. Ginie w nim 8 lotników.  

Ludność cywilna powstańczej Warszawy coraz bardziej jest zniechęcona do powstania. Przeważają nastroje kapitulanckie, odzywają się głosy krytyki wobec powstańców i dowództwa AK. 

W londyńskiej „Tribune” ukazał się list Arthura Koestlera piszącego, że stosunek Rosji do powstania jest: jedną z największych hańb tej wojny, która to hańba, choć wykonana w nieco inny sposób, będzie oceniana przez przyszłego historyka tą samą miarą etyczną, co i Lidice. 

W Watykanie, na audiencji dla żołnierzy alianckich, papież Pius XII zwrócił się do Polaków w następujących słowach: 
Serce Nasze zakrwawiło się wobec ruin waszej wielkiej stolicy Warszawy, w murach której rozegrała się jedna z najboleśniejszych – ale także jedna z najbardziej bohaterskich – tragedii całej historii waszego narodu.

Karol Karasiewicz 

15 września 2020 roku
Fot. MaSzt
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 117623