POWSTANIE WARSZAWSKIE DZIEŃ PO DNIU

NIEWOLA I STRATY

5 października do niewoli wychodzą pozostałe oddziały powstańcze. Wymarsz rozpoczyna się około godziny 9 rano. 

Ze Śródmieścia Południowego wychodzi 72. Pułk Piechoty AK pod dowództwem podpułkownika Jana Szczurka-Cergowskiego „Sławbora”. Trasa przemarszu wiedzie ulicami Śniadeckich, 6-go Sierpnia, Suchą, Filtrową. Do kolumny tej zostaje włączona Komenda Główna AK, dowództwo 10. Dywizji Piechoty oraz grupa „Sokół” Narodowych Sił Zbrojnych pułkownika Spirydiona Koiszewskiego „Topora”. 

Ze Śródmieścia Północnego wychodzi 36. Pułk Piechoty pod dowództwem majora Stanisława Błaszczaka „Roga”. Do kolumny dołączają: sztab Warszawskiego Okręgu Korpusu, sztab 28. Dywizji Piechoty oraz Komenda Miasta. Trasa przemarszu prowadzi ul. Żelazną, Al. Jerozolimskimi i Grójecką. 

Jako ostatnia opuszcza Warszawę kolumna 15. Pułku Piechoty pod dowództwem podpułkownika Franciszka Rataja „Pawła”. Pułk opuszcza Warszawę ulicami Grzybowską, Chłodną i Wolską. Ze względu na honorowe warunki kapitulacji, jako ostatni oddział wychodzący z Warszawy, żołnierze tego pułku mają możliwość wyjścia z flagą narodową i z białą bronią. Na czele oddziału wychodzącego do niewoli maszeruje poczet sztandarowy z flagą, potem grupa z białą bronią, potem reszta kompanii. 

Na mocy porozumienia, stronie niemieckiej zostają wydani wszyscy jeńcy niemieccy wzięci do niewoli przez powstańców w trakcie walk w Warszawie. 

O godzinie 8.00 rano Wódz Naczelny, generał Tadeusz Bór Komorowski dokonał przeglądu plutonu osłonowego pod dowództwem kapitana Stanisława Jankowskiego „Agatona”. O godzinie 9.45 pomaszerował na czele oddziałów powstańczych do niewoli. 

Po przyjęciu defilady wychodzących do niewoli oddziałów AK, generał "Bór" Komorowski został dowieziony do sztabu generała Ericha von dem Bacha w Ożarowie. Na spotkaniu w Dworku Reicherów, von dem Bach namawia generała Bora na utworzenie wspólnego "antykomunistycznego frontu". Ta niemiecka propozycja spotkała się ze stanowczą odmową. Jeszcze tego samego dnia, na rozkaz Himmlera, Dowódcę AK przewieziono do Prus Wschodnich, gdzie planowano kontynuować rozmowy na temat polsko - niemieckiej współpracy. Jednak do rozmowy "Bora" i Reichsführera SS nie doszło... Prawdopodobnie szef SS otrzymał już raport von dem Bacha. Po kilku godzinach oczekiwania polskich oficerów z Komendy Głównej AK wywieziono do Oflagu Langwasser koło Norymbergii... 

W sumie, ze Śródmieścia wychodzi do niewoli niemieckiej 11 668 żołnierzy, z Komendantem Głównym AK generałem Tadeuszem Komorowskim „Borem”. Towarzyszyło mu pięciu generałów: Tadeusz Pełczyński „Grzegorz”, Antoni Chruściel „Monter”, Tadeusz Kossakowski „Krystynek”, Kazimierz Sawicki „Prut” i Albin Skroczyński „Łaszcz”. Ponadto pięciu oficerów do zleceń, adiutant i pięciu ordynansów. 

Z ludnością cywilną wychodzi – z zadaniem kierowania dalszą konspiracją – gen. Leopold Okulicki „Niedźwiadek”. 

Kolumny oddziałów powstańczych kierowane są do Ożarowa, gdzie na terenie fabryki kabli znajduje się obóz zbiorczy dla jeńców wojennych. Stąd jeńcy będą wywożeni pociągami towarowymi do stalagu 334 Lamsdorf (Łambinowice) na Śląsku Opolskim. Powstańcy otrzymują tam numery jenieckie, po czym będą rozsyłani do obozów jenieckich na terenie Niemiec i Austrii. 

Zgodnie z postanowieniami umowy kapitulacyjnej, przez kilka dni po wyjściu oddziałów powstańczych do niewoli, pozostanie wyznaczony batalion osłonowy (asystencyjny) pod dowództwem podpułkownika Franciszka Packa „Mścisława”. Składa się z trzech uzbrojonych kompanii AK w sile ok. 300 żołnierzy z batalionu „Kiliński” i ok. 120 z batalionu „Miłosz”. Ich zadaniem jest zapewnienie porządku do czasu złożenia broni, ewakuacji całej ludności cywilnej oraz szpitali z rannymi. Żołnierze batalionu osłonowego pozostają w mieście do 9 października. Opuszczą Warszawę tą samą drogą co oddziały ze Śródmieścia. Wychodząc, na placu przed Politechniką, składają broń. 

Bilans strat po stronie polskiej to około 18 tysięcy poległych powstańców, około 180 tysięcy zabitych cywilów i około 3,5 tysiąca poległych żołnierzy 1. Armii Wojska Polskiego. Rannych zostało około 25 tysięcy powstańców, w tym 6,5 tysięcy ciężko. Do niewoli dostaje się około 16 tysięcy powstańców. Po stronie niemieckiej straty wynoszą około 10 tysięcy żołnierzy poległych, około 7 tysięcy uznanych za zaginionych; rannych około 9 tysięcy. 

Warszawa, burzona była podczas walk ogniem artylerii i nalotami niemieckiego lotnictwa bombowego. Miasto po powstaniu jest systematycznie równane z ziemią przez Niemców. Straty dóbr kultury są ogromne. Zabytkowe budynki i świątynie, całe Stare Miasto, pomniki, biblioteki, muzea i archiwa obrócone są w ruinę, ich kolekcje spalone. 

Karol Karasiewicz 

5 października 2020 roku
Fot. MaSzt
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 193234