WSZYSTKO DLA FRONTU! WYSTAWA PLAKATU 1920

Rok 1920. Niepodległa Rzeczpospolita, zaledwie od dwóch lat wolna od zaborców, znów jest w śmiertelnym niebezpieczeństwie. 

Przed stu laty polskie ulice zaroiły się od plakatów. W obliczu niebezpieczeństwa u granic naszego państwa, swą wymową krzyczały: „Wstąp do wojska”, „Broń ojczyzny!”, „Ludu Polski chwyć za broń”. 

Wystawę oryginalnych, zabytkowych plakatów zorganizowało ze swoich zbiorów Muzeum Niepodległości. Nosi ona tytuł: „Wszystko dla frontu, wszyscy na front”. Prezentowana jest w plenerowej galerii, w przejściu schodów ruchomych na trasie W – Z. To bardzo uczęszczane miejsce przez podążających na Stare Miasto warszawiaków oraz turystów, zachęca do zwolnienia kroku, zatrzymania się, przy regularnie prezentowanych dziełach sztuki z rozmaitych dziedzin, grafiki, malarstwa, fotografii. Tym razem gości plakat. Wystawa pomyślana jest jako impreza towarzysząca obchodzonej właśnie 100-letniej rocznicy bitwy polsko-bolszewickiej 1920 roku. 

Jeśli cofniemy się wstecz o 100 lat, łatwo zrozumiemy, że przy braku dzisiejszych środków masowego przekazu, radia, telewizji i internetu, właśnie plakat propagandowy był najlepszym sposobem dotarcia do szerokich mas społeczeństwa. Zaangażowano w tym celu wybitnych artystów – plastyków. 

Oglądając te plakaty sami możemy ocenić środki, jakich zdecydowano się użyć, by poruszyć sumienia naszych rodaków. Jak przedstawiano niebezpieczeństwo i wroga, jak wzywano do obrony granic. Ta swoista wojna plakatowa działa się na oczach społeczeństwa, które przecież nie znało kulisów spraw wielkiej polityki i dyplomacji. Celem uzyskania właściwego efektu celowo przejaskrawiano i demonizowano wizerunek wroga, przedstawiając wojska najeźdźców jako barbarzyńskie hordy, reprezentujące odmienne od europejskich wartości. Odwoływano się do uczuć patriotycznych społeczeństwa. Nadchodząca walka miała być walką dobra ze złem, walką na śmierć i życie. 

Wszystko to miało skłonić do wstępowania do wojska, do podjęcia wysiłku wojennego. 

Na wystawie mamy przedstawione plakaty polskie, ale jest także jeden w języku rosyjskim. Plakaty polskie przestrzegały przed ideologią bolszewicką. Tekst na jednym z nich głosi: „Ludu polski chwyć za broń! Idzie pożoga i mord. Tam gdzie przejdzie bolszewik pozostaną zgliszcza i gruzy polskiej wsi. Bolszewik to wróg ludu polskiego!” 

Natomiast zupełnie przeciwny punkt widzenia przedstawia ten jedyny plakat w języku rosyjskim. To Polska, kraj jaśnie panów, jest zagrożeniem dla Rosji. Czytamy na nim: „Jaśnie wielmożna Polska, ostatni pies Ententy”, i dalej „Polskie pany chcą zdusić robotniczo-chłopską Rosję! Śmierć jaśnie wielmożnym panom!” Widać z tych przykładów, jakich środków używano w tej bezprecedensowej wojnie plakatowej. 

Zachęcam, jeśli będziecie w pobliżu, zwróćcie uwagę na tę wystawę. Tym bardziej, że plakat współczesny, choć również obecny w naszym życiu, pełni dziś zupełnie inną funkcję, głównie informacyjno-reklamową. 

Franciszek Trynka 

15 sierpnia 2020 roku
Fot.  Tomasz Chodorski
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 190603