SZCZĄTKI NA TERENIE TOLEDO

Kolejne szczątki odnalezione przy Namysłowskiej przez Biuro Poszukiwań i Identyfikacji IPN. 

W trzecim dniu poszukiwań, tj. 7 września, specjaliści z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN pod kierownictwem dr. hab. Krzysztofa Szwagrzyka, na terenie dawnego więzienia karno-śledczego UB i NKWD, tzw. „Toledo”, przy ulicy Namysłowskiej, odnaleźli kolejne ludzkie szczątki. Ułożenie kości sugeruje, że ciała zostały wrzucone do głębokiego dołu i zasypane, co jest charakterystyczne dla tajnych pochówków ofiar komunistycznego terroru. Przy szczątkach odnaleziono m.in. fragmenty polskiego munduru. „To niezwykle ważne, że udało się nam w tak krótkim czasie uzyskać potrzebne zezwolenia i niezwłocznie rozpocząć badanie tego terenu. Jak widać – było to działanie konieczne, a pozostawało niezrealizowane od lat. Odnalezione dzisiaj szczątki pokazują, że tereny po wojnie zajmowane przez instytucje reżimu komunistycznego należy zawsze bardzo dokładnie przebadać, gdyż właśnie w takich miejscach dochodziło wielokrotnie do ukrywania zwłok zamordowanych osób. To ważne, że dziś odnaleźliśmy szczątki kolejnych ofiar, które nie będą już dłużej spoczywać gdzieś pod murem, w bezimiennym dole. Zabezpieczymy te szczątki, poddamy badaniu genetycznemu i pochowamy z należnym szacunkiem. To nasza misja, aby nikogo nie pozostawić »na polu bitwy«” – powiedział Krzysztof Szwagrzyk, wiceprezes IPN, dyrektor Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN. 

Prace na tym terenie będą trwały do 18 września. Nie są to pierwsze szczątki znalezione przy ulicy Namysłowskiej. W czerwcu br. ekipa IPN odnalazła fragmenty kości oraz szczątki trzech osób pochowanych w zbiorowej mogile. 

Więzienie karno – śledcze nr III, przy ulicy Ratuszowej 11 (obecnie Namysłowska 6), zwane popularnie „Toledo”, podlegało pod Urząd Bezpieczeństwa i NKWD. Powstało w 1944 roku i było przeznaczone dla żołnierzy Armii Krajowej, Narodowych Sił Zbrojnych i innych organizacji niegodzących się na nowy komunistyczny porządek. Pracujący w nim funkcjonariusze zasłynęli brutalnymi przesłuchaniami i mordami. Ciała pomordowanych były grzebane na terenie więzienia. 

Kierował nim Kazimierz Szymonowicz, zwany „Krwawym Kaziem” ze względu na fakt, że lubił osobiście wykonywać wyroki śmierci. Do jednych z najbardziej brutalnych śledczych należała też kobieta – Julia Brystygier, ze względu na sadystyczne metody śledcze zwana „Krwawą Luną”. To w jej postać wciela się Magdalena Cielecka w filmie „Czas honoru”. 

W 1956 roku „Toledo” zostało zamienione na zakład karny dla kobiet. Po jego likwidacji, na jego terenie, w latach osiemdziesiątych, zostały wybudowane bloki mieszkalne. 

Magdalena Kuc 

8 września 2020 roku 
Fot. Marta Smolańska (IPN), materiały prasowe
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 192657