JEDNA Z NAJPIĘKNIEJSZYCH WILLI ODZYSKA DAWNY BLASK

Trwa remont ponad stuletniej willi przy ulicy Fletniowej 2 na Płudach. Wybudowana z drewna, z wielką przeszkloną werandą, dużymi oknami, ażurowymi snycerskimi zdobieniami, do złudzenia przypomina otwockie świdermajery. 

Dom powstał na początku XX wieku, świetnie wpisując się w projekt rejenta i filantropa, Krzysztofa Kiersnowskiego, właściciela folwarku Płudy, który chciał w tym miejscu zorganizować dla warszawiaków letnisko. Jego właścicielką była Rosjanka – Natalia Śmiernicka. Budynek przetrwał II wojnę światową w dobrym stanie. Po wojnie został znacjonalizowany i przeznaczony pod kwaterunek. W 1991 roku wykupiła go jedna z mieszkających w nim rodzin. Niestety, stan przez lata nieremontowanego obiektu był fatalny. Według ekspertyzy przeprowadzonej jeszcze w latach osiemdziesiątych, nie nadawał się do zamieszkania. W 2009 roku z willi przy Fletniowej 2 wyprowadziła się ostania osoba, a jej właścicielem został Paweł Karpiński, który chciał, ze względu na wysokie koszty remontu, obiekt rozebrać, na co z kolei nie chcieli się zgodzić aktywiści z dwóch białołęckich organizacji: Stowarzyszenie Białołęka Dworska oraz Fundacja Ave, które w styczniu 2010 roku doprowadziły do wpisania willi do rejestru zabytków, uzyskując opinię ekspertów, którzy jednogłośnie stwierdzili, że „obiekt wyróżnia się wysoką klasą architektoniczną, doskonałym detalem snycerskim oraz względnie dobrym stanem zachowania [...] a jego rozbiórka w sposób znaczący wpłynie na zubożenie zachowanego dziedzictwa kulturowego i krajobrazowego Mazowsza”. 

Przepychanki między właścicielem a organizacjami pozarządowymi i miastem trwały do 2017 roku, kiedy to stołeczny konserwator zabytków nakazał rozpoczęcie najpilniejszych prac, a właściciel otrzymał dotację, dzięki której mógł rozpocząć remont. 

Od tego czasu udało się wyremontować fasadę, odtworzyć ścianę północną, która zawaliła się w 2018 roku, dodatkowo oczyszczono i odgrzybiono drewniane elementy werand, położono nową więźbę dachową, oraz wzmocniono fundamenty. W tym roku, po zdjęciu desek z zewnętrznej części ryzalitu (wystająca część budynku na wysokości wszystkich kondygnacji) ściany południowej, odkryto ponad 100-letnią glinianą izolację, którą Paweł Karpiński zdecydował się zachować. Po zakończeniu prac na zewnątrz ekipa budowlana przystąpi do prac wykończeniowych wewnątrz willi oraz wyposaży ją w nowy, blaszany dach. 

Magdalena Kuc 

24 września 2020 roku
Fot. Wiktor Dutczak
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 188129