Od ponad dziesięciu lat Warszawa prowadzi złożony proces dotyczący gruntu przy ulicy Górczewskiej, który budził kontrowersje na wielu płaszczyznach. Miasto korzysta ze wszelkich dostępnych narzędzi prawnych, aby potwierdzić przynależność działki do Skarbu Państwa. Działania podejmowane przez Urząd są efektem wcześniejszych decyzji, które obróciły sytuację związaną z tym terenem. Przyszłość tej sprawy pozostaje niepewna, a mieszkańcy czekają na rozwój wydarzeń.
Sprawa gruntów przy Górczewskiej rozpoczęła się w 2016 roku, kiedy miasto zdecydowało się podjąć kroki w celu stwierdzenia nieważności wcześniejszych decyzji Ministerstwa Rolnictwa, które unieważniły wcześniejsze zarządzenia na rzecz Skarbu Państwa. Warszawa stara się zablokować zwrot terenu w prywatne ręce oraz reaktywację byłej spółki C.Urlich, od której działki zakupiła spółka Lokaty Budowlane. Postępowanie w tej sprawie trwa także w Prokuraturze Okręgowej, gdzie wątpliwości dotyczące decyzji administracyjnych były również przedmiotem analizy, mimo że śledztwo zostało umorzone z powodu braku znamion przestępstwa.
Obecnie, Warszawa działa w ramach procedury nadzwyczajnej, występując do odpowiednich instytucji o złożenie skarg od wyroków gdańskich sądów, które były korzystne dla spółki. Mimo wcześniejszych porażek w sądach, zarówno na poziomie okręgowym, jak i apelacyjnym, miasto nie zamierza rezygnować z walki o swoje interesy. Sprawy związane z gruntem przy ulicy Górczewskiej przypominają skomplikowaną sieć prawnych rozstrzygań, a ich końcowy wynik pozostaje jeszcze kwestią otwartą. Warszawa liczy na pozytywne orzeczenia Sądu Najwyższego, które mogą doprowadzić do odzyskania pełnej kontroli nad tym terenem przez Skarb Państwa.
Źródło: Urząd Miasta Warszawa
Oceń: Warszawa walczy o grunt przy ulicy Górczewskiej od dekady
Zobacz Także

