Z ARCHIWUM KURJERA...

11 LISTOPADA 1918 ROKU

11 listopada zapadł w pamięci narodowej jako dzień odzyskania niepodległości. Na lekcjach historii czytaliśmy o rozbrajaniu niemieckich żołnierzy niestawiających oporu, o organizowanych grupach polskich patriotów wystawiających warty przed przejmowanymi ministerstwami. A czy rzeczywiście było to pokojowe przejęcie władzy? Czy tylko patriotyczna młodzież zdobywała broń? Czy nie otrzymaliśmy przypadkiem zbyt wyidealizowanego obrazu tego wielkiego dla nas dnia? „Kurjer Warszawski” w obu wydaniach, porannym i wieczornym, przynosił informacje niezbyt pasujące do tej legendy. Zapraszamy do lektury fragmentów doniesień. 
W południe pochód, złożony z kilkuset osób, przeważnie młodzieży, przechodził przez aleje Jerozolimskie. Na rogu ul. Brackiej zatrzymał się tramwaj wojskowy „M.“, w którym jechali wówczas oficer i 4-ej żołnierze niemieccy. Kilku uczestników przedniej części pochodu, zbliżywszy się do wagonu, który stał tuż przy latarni przed kawiarnią „Cristal", zażądało od żołnierzy zdjęcia czapek. Trzej żołnierze uczynili żądaniu zadość, czwarty odmówił. Wówczas trzej uczestnicy pochodu, między nimi zaś Majchrzak, członek Związku zawodowego fryzjerów, usiłowali zdjąć żołnierzowi czapkę. Ten ostatni cofnął się i dał z karabinu w kierunku pochodu 5 strzałów. 

Jedna z kul ugodziła Majchrzaka w piersi, raniąc go śmiertelnie. Kilka osób z pośród uczestników odniosło rany. 

Na widok krwi pochód ogarnęło wzburzenie, wskutek którego na przechodzących niemieckich oficerów i żołnierzy posypały się strzały z rewolwerów. Są ranni po obu stronach. 

Rannych żołnierzy niemieckich odwieziono do lazaretu wojskowego. Podobno jeden z żołnierzy zmarł wkrótce po starciu. 

Niebawem nadszedł w aleje Jerozolimskie niemiecki oddział karabinów maszynowych. Dość gęsto zaczęły krążyć uzbrojone patrole. Grupy przechodniów, rozmawiające na rogach ulic, rozpraszano bez użycia broni.
Przejmowanie władz

Wczoraj około g. 10-ej wieczorem, oddział żołnierzy polskich, pod komendą por. Przeworskiego, zajął Belweder i odwach miejscowy. Wojsko polskie zajęło również posterunki na moście Kierbedzia i na moście kolejowym.

x

Dziś w nocy żołnierze polscy zajęli oddział niemieckich samochodów wojskowych na ul. Książęcej („Kraftwagenpark). Znajdujący się w oddziale tym żołnierze niemieccy oddali zapas broni i nabojów. 

x

O g. 9 wiecz. oddział milicji, pod wodzą komisarza Pawłowicza, zajął w ratuszu wydział policji kryminalnej. Znajdujący się w biurze urzędnicy niemieccy wydali cały zapas rewolwerów, karabinów i nabojów, jak również wszystkie akta i dokumenty. Nocy dzisiejszej dyżurowali w policji kryminalnej milicjanci.
Akcja ze strony jednostek czy grup cywilnych w rozbrajaniu niemieckich wojskowych jest bardzo niepożądana, gdyż daje to pole do nadużyć i tą drogą broń może się łatwo dostać do rąk niepożądanych. W sprawie zaniechania wszelkich odruchowych poczynań w tym kierunku ze strony osób cywilnych —- ma być wydana stosowna odezwa do ludności Warszawy. Przejęcie broni i t. p. od żołnierzy niemieckich spoczywa na polskich władzach wojskowych, które są już w pertraktacjach z zawiązaną w Warszawie niemiecką radą żołniersko-robotniczą.
Wydanie wieczorne 

Z pałacu Paca usunięto napisy niemieckie. Sądy niemieckie przestały funkcjonować. Sądownicy niemieccy otrzymują dziś pensje, pakują kufry. 

O godz. 1 po poł. wojsko polskie zajęło gmach odwachu na placu Saskim oraz pałac namiestnikowski, w którem mieściło się gubernatorstwo niemieckie. Na gmachach wywieszono flagi polskie.  

Dziś w godzinach rannych odbywa się przejmowanie poczty przez władze polskie. Na gmachach pocztowych na placu Wareckim zdjęto napisy niemieckie. Do g. 12 załatwiano publiczność przy 8 okienkach, przyjmując listy polecone i pieniężne i wypłacając należności z przekazów pocztowych. W południe pocztę zamknięto. 

Dzisiaj od rana trwa w dalszym ciągu rozbrajanie wojskowych niemieckich. O godz. 9-ej z rana, gdy rozbrajano przy zbiegu Nowego Światu i alei Jerozolimskiej wojskowego niemieckiego, z ogródka przy kawiarni Nadświdrzanskiej, gdzie mieści się urząd kolejowy niemiecki, dano trzy salwy. Zraniono ciężko mężczyznę i kobietę. 

Z bramy domu w al. Jerozolimskich, gdzie mieści się komisarjat niemiecki, policja niemiecka zdjęła szyldy 

Około godz. 11-ej zdjęto wszystkie szyldy z gmachu Nr 4 przy ul. Nowy Świat, w którym mieści się niemieckie biuro kolejowe, i usunięto z przed gmachu budkę wartownika. Dokonano tego przy udziale strażaków, gdyż szyldy wmurowane były bardzo trwale
komenarz i wybór tekstów: Andrzej Papliński 

11 listopada 2020 roku
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 194743