POWSTAŃCZE DZIECI

Książka Agnieszki Cubały zatytułowana „Warszawskie dzieci '44. Prawdziwe historie dzieci w powstańczej Warszawie” jest jedną z najdramatyczniejszych pozycji o powstaniu warszawskim, jaką miałam okazję przeczytać w całym swoim życiu.
Publikacja Cubały jest niezwykła pod wieloma względami. Po pierwsze, nie było wcześniej na rynku wydawniczym książki, która z taką precyzją opisywałaby, z czym zmagali się najmłodsi warszawiacy w trakcie powstania warszawskiego. Po drugie, w publikacji zupełnie nie ma dywagacji w stylu: czy należało dzieciom dawać broń, czy nie, albo czy powstanie miało sens. Cubała skupia się, tylko i wyłącznie, na przeżyciach i odczuciach dzieci. 

Książka została skonstruowana w bardzo przemyślany sposób. Składa się z 18 rozdziałów ułożonych w sposób chronologiczny. Rozdział pierwszy zatytułowany „To miał być zwykły dzień” opisuje atmosferę miasta tuż przed i zaraz po wybuchu walk. Rozdział ostatni „Zakończenie” skupia się na przeżyciach dzieci związanych z „wyjściem” z Warszawy po upadku powstania. Trzonem każdego z nich są wspomnienia tych, którzy w trakcie powstania mieli po kilka, kilkanaście lat. Wśród wielu osób wymienionych w publikacji z imienia i nazwiska, znajdziemy takie postaci jak Beata Tyszkiewicz, Krystyna Zachwatowicz-Wajda, Jan Kobuszewski czy Krzysztof Zanussi.
Autorka zagląda do piwnic mieszkalnych domów służących za schrony, do zrujnowanych mieszkań, powstańczych szpitali. Z jednej strony opisuje atmosferę podniecenia tuż po wybuchu powstania, z drugiej pokazuje paraliżujący strach, samotność i atmosferę ciągłego zagrożenia, z jaką musieli się zmagać najmłodsi warszawiacy. Jednym z najbardziej wstrząsających rozdziałów jest ten zatytułowany „Dzieci strasznie krzyczały”. Opisuje on wspomnienia tych, co przeżyli osnuty złą sławą „Zieleniak” na rogu ulic Grójeckiej i Opaczewskiej, gdzie Niemcy zorganizowali tzw. obóz przejściowy. Morderstwa, grabieże i gwałty na stałe wryły się w pamięć tych, którzy przeżyli, uniemożliwiając później niektórym normalne funkcjonowanie. Innym przerażającym rozdziałem jest fragment książki poświęcony rzezi Woli. Wspomnienia siedmioletniego wówczas Stanisława Kicmana oraz dziesięcioletniej wówczas Ninki Chybczyńskiej, która na podwórku domu Wawelberga czekała wraz z mamą na rozstrzelanie, po prostu zwalają z nóg. czy przypomnienia sobie niektórych scen filmowych.
Niewiele jest fragmentów w publikacji, które wywoływałyby uśmiech na ustach czytelnika. Nie znaczy to jednak, że nie pojawiają się wcale. W jednym z początkowych rozdziałów zatytułowanym „Mama nie pozwala mi walczyć”, można przeczytać, m.in. wspomnienia jedenastoletniego Augustyna Dobieckiego, którego z powstania wykluczyła najpierw szkarlatyna, a później ciocia Irena, która go zwyczajnie zaaresztowała. Mały w domu ciotki spędził kilkanaście fantastycznych zresztą dni, leżąc na podłodze i czytając tom po tomie całą „Trylogię”.
Książka Agnieszki Cubały „Warszawskie dzieci '44” jest jedną z najważniejszych publikacji na temat powstania warszawskiego. Świetnie napisana, lekkim, pomimo ciężkiego tematu, barwnym językiem przenosi nas w czas wojny w sposób tak doskonały, że w stu procentach identyfikujemy się z najmłodszymi mieszkańcami miasta. Rozumiemy ich strach, ból, samotność. Tak jak oni chcemy walczyć, tak jak oni chcemy przeżyć, tak jak oni boimy się huku bomb i kroków na schodach.
Magdalena Kuc
WARSZAWSKIE DZIECI '44. PRAWDZIWE HISTORIE DZIECI W POWSTAŃCZEJ WARSZAWIE 

Autor: Agnieszka Cubała 
Wydawnictwo: Pruszyński i S-ka 
Rok wydania: 2021 
Oprawa: twarda
Ilość stron: 412 
Format: 21,0 x 14,0 cm
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Liczba odwiedzin: 612968