MOTYKA I SŁOŃCE

W Warszawie jak grzyby po deszczu wyrastają społeczne ogrody zakładane przez pasjonatów miejskiego sadownictwa: aktywistów, ogrodników, architektów, psychologów i socjologów. Robią zrzutkę na łopaty, przynoszą sadzonki, to dzięki nim miejsca zaniedbane, porzucone lub zwyczajnie zabetonowane zmieniają się w kwitnące i pachnące kwiatami, ziołami i smacznymi warzywami enklawy przyrody, cieszące oczy i podniebienia okolicznych mieszkańców. 

Jedną z organizacji, która właśnie w ten sposób zmienia przestrzeń Warszawy, jest Fundacja Pracownia Dóbr Wspólnych, opiekun ziołowo-warzywnego ogrodu Motyka i Słońce, zorganizowanego w 2014 r. wraz z Greenpeace Polska, na osiedlu fińskich domków na Jazdowie. Bez mała 700 metrowym terenem wraz z domkiem opiekuje się 40 osób. Dołączyć może każdy, po zaakceptowaniu regulaminu ogrodu i wpłaceniu składki. Oprócz uprawy warzyw i ziół Motyka i Słońce organizuje szkolenia. W 2016 roku z inicjatywy założycieli Motyki powstała Szkoła Ogrodników Miejskich. Aktywiści za pomocą platformy crowdfundingowej zebrali pieniądze potrzebne do uruchomienia warsztatów wiedzy o sadownictwie, roślinach i ogólnie o ogrodach miejskich. 

Innym ciekawym ogrodem społecznym jest ogród założony w 2014 r. przy Służewskim Domu Kultury, gdzie społecznicy hodują arbuzy, melony, słoneczniki, bakłażany, drzewa owocowe i kwiaty. Ogród powstał dzięki inicjatywie założycielek kolektywu Jadalna Warszawa — Paulinie Jeziorek i Jodie Baltazar przy wsparciu dyrektora służewskiej placówki – pani Ewy Willman. 

- Mamy taką zasadę, że z plonów możemy korzystać dokładnie w te dni, kiedy tutaj przychodzimy. Zbieramy je, dzielimy się nimi i używamy ich tylko wtedy, gdy wspólnie pracujemy na terenie ogrodu. Oprócz tego z chęcią przekazujemy warzywa i owoce osobom, które do nas dołączają i pomagają nam w ogrodzie — mówi Paulina Jeziorek.

Jednym z najmłodszych ogrodów, jest ogród założony w tym roku przy Centrum Aktywności Międzypokoleniowej Nowolipie. W dużych drewnianych donicach rośnie sobie m.in. mięta, jarmuż, tymianek, bazylia i pietruszka. 

Od 2017 r. miejskim ogrodnikom pomaga Zarząd Zieleni Miejskiej, który wraz z Fundacją Dóbr Wspólnych i Fundacją Altereco ruszył z warsztatami poświęconymi ogrodnictwu. To z ich inicjatywy została uruchomiona Latająca Szkoła Miejskich Ogrodników, w ramach której były prowadzone spotkania dla osób działających na rzecz społecznych ogrodów, jak i dla tych, którzy dopiero myślą o zaadoptowaniu na ten cel zaniedbanego fragmentu miasta. Warszawscy ogrodnicy mają również swoje miejsce w sieci. Na stronie Bujna Warszawa zostały umieszczone wszystkie, czynne ogrody społeczne w mieście, tam również można znaleźć niezbędne informacje do stworzenia projektu ogrodu dosłownie od podstaw. 

Miejskie ogrodnictwo to nie jest tylko moda. Adaptowanie zaniedbanych, bardzo często zabetonowanych fragmentów miasta wpisuje się bardzo dobrze w działania na rzecz rewitalizacji przestrzeni i zrównoważonego rozwoju, którego podstawą jest środowisko. Zajmowanie się roślinami w dzisiejszych czasach jest racją stanu dla całych państw. Świat bez roślin zwyczajnie nie istnieje. Stąd różnego rodzaju inicjatywy podejmowane, chociażby przez państwa członkowskie UE. W 2020 roku, w styczniu z ramienia UE, wystartował program społeczny FOOSHIFT 2030, który promuje uprawy kwiatów, krzewów i owoców na terenach miejskich, a celem projektu jest przekształcenie europejskiego systemu żywności w niskoemisyjny model gospodarki o obiegu zamkniętym. Koordynatorem projektu jest prof. Christian Bugge Henriksen, lider grupy badawczej ds. Klimatu i Bezpieczeństwa Żywnościowego na Uniwersytecie w Kopenhadze. Jak sam wielokrotnie podkreślał-Chodzi m.in. o wypracowanie mechanizmów, dzięki którym dostęp do zdrowej, pożywnej i niedrogiej żywności stanie się osiągalny dla wszystkich. W projekcie bierze udział 9 europejskich miast. 

Moda na zakładanie ogrodów miejskich przyszła do nas ze Stanów Zjednoczonych. Pierwszym w ten sposób założonym ogrodem w Nowym Jorku, jest działający do dnia dzisiejszego ogród Liz Christy, która w 1973 roku wraz z grupą przyjaciół, zaadopotowała na ten cel szrotowisko u zbiegu ulic Bowery i Houston Street na Manhattanie. 

Magdalena Kuc 

18 maja 2020 roku
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 139633