ZNANY RZEŹBIARZ ZABÓJCĄ

W restauracji Lijewskiego znany rzeźbiarz zastrzelił z rewolweru znanego malarza - Wacława Pawliszaka. Zdarzenie to miało miejsce w lokalu przy Krakowskim Przedmieściu, a mordercą okazał się Xawery Dunikowski. 

Na pierwszy rzut oka może dziwić fakt, że zdarzenie takie, które kojarzylibyśmy najczęściej z Dzikim Zachodem, miało miejsce tu, w kraju nad Wisłą. Jeśli jednak przyjrzymy się bliżej uczestnikom zdarzenia, ich charakterom, temperamentom oraz ambicjonalnym postawom, nasze zdziwienie blednie, by po chwili ustąpić zupełnie. Kim zatem byli ci artyści i jak doszło do tego tragicznego zdarzenia. Wacław Pawliszak, syn dyrektora finansowego Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego, od najmłodszych lat przejawiał niezwykły talent rysunkowy i malarski. Pobierał nauki w Klasie Rysunkowej u Wojciecha Gersona, a następnie w Szkole Sztuk Pięknych w Krakowie, u samego Jana Matejki. Był jego ulubieńcem, gdyż podejmował podobną tematykę rodzajowo-historyczną. Doskonalił swój warsztat w Monachium u Józefa Brandta. Jednak po odbyciu kilku podróży po Afryce Północnej (Maroko, Algieria, Tunezja), a następnie na Bliski Wschód (Egipt, Iran, Turcja), zafascynowany tymi terenami, zmienił tematykę swojej twórczości. Na jego obrazach dominuje od tej chwili Orient: pustynie, Arabowie, fantastyczne budowle, konie i wielbłądy. Wcześnie wystawiał swe prace w Towarzystwie Przyjaciół Sztuk Pięknych w Krakowie, oraz w warszawskiej Zachęcie. Był niezwykle płodnym twórcą. Często nagradzanym. Za swoją tematykę orientalną nazywany był malarzem wschodu. Oprócz malarstwa olejnego, malował akwarelą, dużo rysował. Ilustrował najczęściej dzieła okresu romantyzmu. Pawliszak był człowiekiem o nadmiernie wybujałej, chorobliwej ambicji. Na sprawy honoru był niesłychanie wyczulony, co sprawiało, że miał wielu przeciwników. Powieszenie jego obrazu obok niewłaściwego, jego zdaniem, twórcy wystarczyło, by pozywał na pojedynek. Powody do konfliktów bywały różne. W świecie artystycznym tamtego okresu takie przypadki nie były rzadkością. Prasa, zwłaszcza brukowa, chętnie żywiła się podobnymi konfliktami, często je podsycając. U źródeł tragicznego zdarzenia z Dunikowskim legło odrzucenie przez Jury Towarzystwa Zachęty obrazu Pawliszaka. Nastąpiła wymiana obraźliwych listów, która zakończyła się wyzwaniem na pojedynek Dunikowskiego, zasiadającego w tym jury. Pawliszak otrzymawszy odpowiedź, że ten nie staje naprzeciw osoby niepoczytalnej, szukał z nim kontaktu osobistego. Spotkał go w restauracji Lijewskiego. Dunikowski, ostrzeżony przed Pawliszakiem, chodził z rewolwerem. Był na obiedzie z Janem Krywultem, znanym marszandem warszawskim, prowadzącym po ojcu Aleksandrze salon wystawowy. Pawliszak, chcąc zmusić Dunikowskiego do pojedynku, zamierzał go publicznie znieważyć. Jednak zanim zdążył go uderzyć, otrzymał postrzał w głowę. Zakrwawionego malarza przeniesiono do pobliskiego szpitala św. Rocha, gdzie zmarł po kilku godzinach, nie odzyskawszy przytomności. Dunikowski sam zgłosił się do cyrkułu na przesłuchanie. Został zwolniony z aresztu po wpłaceniu kaucji. 

Pawliszak, który kilka lat wcześniej owdowiał, osierocił swą jedyną 3-letnią córkę Marię Eugenię. Pochowany został na Powązkach. Dziś jest twórcą niemal zapomnianym. Po jego śmierci oraz w okresie międzywojennym zorganizowano kilka wystaw poświęconych jego twórczości. W czasie ostatniej wojny duża część jego prac zaginęła. Nieliczne posiada Muzeum Narodowe w Warszawie. 

Xawery Dunikowski znacznie młodszy od swojej ofiary, był rzeźbiarzem, który po studiach w ASP w Krakowie u Konstantego Laszczki, osiedlił się w Warszawie. Otrzymał posadę profesora rzeźby w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych. Jego kariera artystyczna, długie burzliwe życie, dopiero stały przed nim otworem. Był wybitną osobistością artystyczną, jednocześnie skomplikowanym, ekscentrycznym człowiekiem. Jego twórczości poświęcone jest Muzeum Rzeźby w Pałacu Królikarnia. Spoczywa w Alei Zasłużonych cmentarza Wojskowego na Powązkach. Oryginalny nagrobek jest dziełem jego uczennicy Barbary Zbrożyny. 

Franciszek Trynka 

25 maja 2020roku
Fot. Franciszek Trynka
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 193448