WILLA ŻABIŃSKICH JUŻ Z PRZEWODNIKIEM

Willa Żabińskich w warszawskim ogrodzie zoologicznym, to pierwsze muzeum w Warszawie, które można już zwiedzać z przewodnikiem! 

To jedno z najmłodszych, najmniejszych i najmniej znanych w Warszawie muzeów. Ale bije pozostałe na głowę jedną zaletą - autentycznością. Mało jest w stolicy, niemal całkowicie zniszczonej podczas ostatniej wojny, miejsc tak autentycznych, zachowanych niemal bez zmian, w których można dotknąć prawdziwej historii. 

Wchodząc do wnętrza czujemy się nie jak w muzeum, ale jak w domu. To tworzy atmosferę willi. Momentami mamy wrażenie, że za chwilę zjawi się w progu Antonina Żabińska i zaprosi nas na kawę. Pokój jadalny ze stołem pośrodku, jak wtedy. Gabinet pracy Jana, gdzie na stoliku wciąż stoi jego popielniczka. Salon z fortepianem, którego dźwięki były alarmem ostrzegającym wszystkie “nielegalne” osoby przed nadciągającym zagrożeniem. Można nawet zejść do piwnic, w których ukrywali się Żydzi uratowani z warszawskiego getta. Zobaczymy warsztat rzeźbiarki Magdaleny Gross, gdzie wciąż w nieładzie leżą jej narzędzia i niedokończone modele. Tak jakby przerwała pracę, wyszła na papierosa i miała za chwilę wrócić. Zachował się też podziemny tunel, którym ukrywający się uciekali z piwnicy do ogrodu, do klatek po bażantach. 

Szacuje się, że w latach okupacji niemieckiej Jan i Antonina Żabińscy dali schronienie w willi oraz na terenie zoo ponad 100 osobom, których życie było w niebezpieczeństwie. Przede wszystkim członkom polskiego podziemia i Żydom. 

- Fenomenem jest, że wszyscy, o których wiemy, że ukrywali się w tym miejscu, szczęśliwie doczekali końca wojny – mówi Paweł, przewodnik warszawski oprowadzający po wystawie - Nikt nie zginął – puentuje swą wypowiedź. 

Kim byli Ci ludzie? Jakimi drogami Jan Żabiński wyprowadzał ich z getta? Jak funkcjonował opracowany przez Jana i Antoninę system ukrywania, ostrzegania i konspiracji? Ta trzymająca w napięciu historia stała się w 2017 roku inspiracją dla głośnego filmy “Azyl” z Jessicą Chastain w roli głównej. Nie da się jednak porównać filmu z przeżyciem, jakim jest wizyta w miejscu, gdzie wszystko się działo i poznanie tych wydarzeń z opowieści przewodnika. 

- Od kilku dni oprowadzam po willi Żabińskich w zoo, na razie jedynym muzeum w Warszawie, w którym mogę. Zamaskowany, ale uśmiechnięty – dodaje nasz przewodnik Paweł. 

To muzeum jest jaskółką na polu zwiedzania z przewodnikiem. Już wkrótce w jego ślady pójdą pozostałe obiekty muzealne stolicy. 

Paweł Szczerkowski

31 maja 2020 roku
Fot. Rafał Brenner
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 191276