DEGOLÓWKI NAD WISŁĄ

- Wszystkim Polakom mówię z głębi serca: Dziękuję wam! Żegnajcie! Niech żyje Polska! Nasza droga, szlachetna, waleczna Polska! - tymi słowami wypowiedzianymi w naszym języku pożegnał Polaków generał Charles de Gaulle 11 września 1967 roku. Na zakończenie swojej tygodniowej wizyty w naszym kraju, w Sieni Wielkiej pałacu w Wilanowie wygłosił przemówienie transmitowane przez radio i telewizję. Wiele osób ze zdziwieniem dowiedziało się wówczas, że nie jest to pierwszy pobyt de Gaulle’a w naszym kraju. Prezydent Francji przypomniał nam, że w młodości walczył ramię w ramię z Polakami w wojnie polsko-bolszewickiej, przeciwko armii marszałka Tuchaczewskiego. 

Po raz pierwszy, jako młody kapitan armii francuskiej, znalazł się w Polsce w kwietniu 1919 roku. Ma wraz z innymi francuskimi wykładowcami prowadzić kursy oficerskie. Armia polska bazująca głównie na „starych” oficerach dawnych armii zaborczych, pilnie potrzebuje nowych kadr. Zajęcia w budynkach dawnych koszar carskich w Rembertowie, które miały ruszyć już w maju, rozpoczynają się niestety z miesięcznym opóźnieniem. To jedna z tych rzeczy, która go denerwuje u Polaków. Organizacyjny chaos. Na szczęście uczniowie spełnili jego oczekiwania. Są pełni zapału, gruntownie chłoną wiedzę. W ciągu pół roku wyszkoli około 200 oficerów. W grudniu 1919 roku zostaje nawet szefem całości rembertowskich kursów. Przed powrotem do ojczyzny, który nastąpił w kwietniu 1920 roku, wygłasza jeszcze dla swoich francuskich kolegów długi wykład na temat historii Polski. Był on nie tylko świetnym pokazem jego erudycji, ale także odzwierciedleniem opinii autora na temat naszego kraju oraz roli, jaką powinien on odgrywać w nowej Europie, roli sojusznika Francji. 

Po krótkim czasie spędzonym we Francji, już w czerwcu 1920 roku, Charles de Gaulle wraca nad Wisłę. Tym razem już nie jako wykładowca. Dostaje przydział do 3. Dywizji Piechoty, z którą bierze udział w Bitwie Warszawskiej. Polska jest mu wdzięczna. Dekretem naczelnego wodza, Józefa Piłsudskiego, z dnia 26 stycznia 1922 roku przyszły prezydent Francji odznaczony zostaje Orderem Virtuti Militari V klasy . W uzasadnieniu wniosku czytamy, że major Charles de Gaulle podczas operacji wojskowych 29 lipca oraz 13 i 16 sierpnia 1920 r. „dał dowody wzorowego osądzania sytuacji, nie bał się wychodzenia naprzeciw nieprzyjacielowi, wnikliwie wykorzystując informacje wywiadu wojskowego, przez co okazał się drogocennym współpracownikiem wodza naczelnego i wykazał się pełnią oficerskich zalet”. 

Jesienią de Gaulle zostaje szefem gabinetu generała Henri Niessela, nowego dowódcy Francuskiej Misji Wojskowej w Polsce. Z siedziby misji mieszczącej się w Pałacu Krasińskich niedaleko jest na Nowy Świat, więc może to właśnie w tym okresie bywał w cukierni Bliklego, gdzie pijał kawę, pałaszował pączki (podczas wizyty w 1967 roku odwiedził również tę kawiarnię, a ówczesny właściciel, Jerzy Blikle, miał mu wysyłać, przez kilka kolejnych dni, pączki do Paryża), a także flirtował z pięknymi Warszawiankami. 

Pobyt Charlesa de Gaulle’a w Polsce zakończył się w styczniu 1921 roku. W związku ze swoimi planami małżeńskimi, wystąpił z prośbą do generała Nissela o pozwolenie na powrót do ojczyzny. 

Podczas jego prezydenckiej wizyty w 1967 roku, Polacy okazywali mu swoją sympatię na trasie całej podróży. Na każdym jej etapie, w Warszawie, Krakowie, Gdańsku witały go ogromne tłumy mieszkańców. Według szacunków władz, co drugi mieszkaniec naszego milionowego wówczas miasta był świadkiem przejazdu Generała, jak go najczęściej nazywali Francuzi. Ale pozostawił on po sobie nie tylko sympatię w naszych sercach. Pozostawił także inną, szczególną pamiątkę. Modę na czapki „degolówki”, przypominające kepi francuskiej armii. 

W setną rocznicę urodzin, w 1990 roku, Charles de Gaulle został patronem ronda będącego skrzyżowaniem Alej Jerozolimskich i Nowego Światu. 15 zaś maja 2005 roku, pojawił, tuż przy rondzie, pomnik Generała. Został odsłonięty w obecności ówczesnego ministra spraw zagranicznych Francji, Michela Barnier. Powstał z inicjatywy Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Francuskiej oraz sekcji polskiej Stowarzyszenia Wzajemnej Pomocy Członków Legii Honorowej i jest kopią paryskiego pomnika odsłoniętego pięć lat wcześniej w stolicy Francji, dzieła znanego francuskiego rzeżbiarza, Jean’a Cardota. Maszerująca sylwetka Generała przypomina o wielkiej Paradzie Zwycięstwa, która miała miejsce na Champs Elysées 26 czerwca 1944 roku, dzień po wyzwoleniu miasta. Rozpoczęła się pod Łukiem Triumfalnym, gdzie jest paryski Grób Nieznanego Żołnierza, a na jej czele szło dwóch generałów: francuski - Charles de Gaulle i amerykański - Dwight Eisenhower. 

Andrzej Papliński

15 maja 2020 roku
Fot. Andrzej Papliński
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 191412