KOLEJĄ DO EUROPY

14 czerwca przed 175 laty wyruszył z Warszawy pierwszy pociąg osobowy. 

Po okolicznościowych przemówieniach, na nieukończonym jeszcze dworcu odbyła się specjalna parada 10 odświętnie udekorowanych parowozów. Po uroczystości, punktualnie o godzinie 15.00 pociąg złożony z parowozu i 14 wagonów wyruszył w podróż do Grodziska Mazowieckiego. Otwarcie pierwszego odcinka Drogi Żelaznej Warszawsko – Wiedeńskiej stało się faktem. 

Następnego dnia ruszyła normalna komunikacja pasażerska według rozkładu jazdy. Jednocześnie trwała budowa dalszych odcinków trasy. Niespełna 4 miesiące później pociągi dotarły do Skierniewic. Trzy lata po otwarciu pierwszego odcinka budowa osiągnęła stację graniczną Maczki, ówczesną granicę zaborów – rosyjskiego i austriackiego. Z tą chwilą pociągi mogły kursować z Warszawy bezpośrednio aż do Wiednia. 

Ta ogromnie ważna, w różnych aspektach, inwestycja mogła zaistnieć dzięki grupie wizjonerów – pasjonatów, którzy w jej realizacji upatrywali wiele korzyści dla kraju w rozmaitych dziedzinach. Głównymi pomysłodawcami byli bracia Henryk i Tomasz Łubieńscy oraz Piotr Steinkeller. Ogromną rolę w tym przedsięwzięciu odegrał także czynnik patriotyczny. Uważali oni, że kolej przyczyni się do rozwoju ekonomicznego kraju, wzrostu zamożności i świadomości narodowej społeczeństwa. W trudnych popowstaniowych czasach będzie czynnikiem wzmacniającym narodową tożsamość, a z chwilą odzyskania nieodległości pozostanie po prostu nasza. Umożliwi transport towarów po kraju, w tym węgla z Zagłębia Dąbrowskiego, a także eksport produktów tekstylnych z okręgu łódzkiego w głąb imperium rosyjskiego. 

I chyba spełniła te oczekiwania. Kolej okazała się przedsiębiorstwem zatrudniającym tysiące pracowników różnych zawodów. To nie tylko pracownicy kolei, lecz także wszelkie służby i instytucje dla niej pracujące. Kolej wpłynęła zdecydowanie na poziom życia wielu grup społecznych. Oprócz spraw pracowniczych dbała także o szkolnictwo, mając szczególnie na uwadze prace realizowane na kolei, prowadziła sprawy ubezpieczeniowe, pomocy materialnej oraz medycznej i socjalnej. Była dobrym pracodawcą. Na kolei pracowali tak znani ludzie kultury jak Władysław Reymont, Oskar Kolberg czy Bolesław Leśmian.

A jakie były plusy dla korzystających z kolei? Śmiało można powiedzieć, że z chwilą powstania kolei, czas zmienił bieg. Pojawienie się środka masowego transportu, zarówno towarów jak i ludzi, stworzyło nieznane wcześniej możliwości. Przede wszystkim niespotykana dotąd skala wymiany handlowej. Druga, to możliwości przemieszczania się ludzi. Do czasu wynalezienia i upowszechnienia się samochodów, później lotnictwa, przez długie lata kolej była głównym sposobem na podróżowanie. We wszystkich możliwych celach. Wraz z koleją zrodziła się turystyka; wcześniej podróże dostępne były nielicznym. Podróże dyliżansami, długie i męczące, zaczęły odchodzić do przeszłości. 

W tym miejscu chcę wspomnieć jeszcze osobę nierozłącznie kojarzoną z powstaniem Drogi Żelaznej Warszawsko-Wiedeńskiej. To wielce zasłużony nie tylko dla Warszawy inżynier architekt Henryk Marconi. Niektóre jego obiekty zrealizowane w Warszawie służą nam do dziś. Jeden jednak, niestety już nie istnieje. Przez niemal sto lat witał wszystkich przyjezdnych okazały neorenesansowy budynek dworca. Imitujący swym wyglądem dwa złączone ze sobą parowozy, wrósł w krajobraz centrum Warszawy. Henryk Marconi był projektantem kilku dworców na trasie kolei, oprócz Warszawy m.in. właśnie w Grodzisku Mazowieckim. 

Na koniec jeszcze jedna refleksja. W 2004 roku staliśmy się jako kraj członkiem Unii Europejskiej. Stało się to, jak uważamy, jako rezultat naszego wyboru. Niezupełnie się z tym zgadzam. Jeśli cofniemy się kilka wieków wstecz, to zauważymy, że w kręgach naszych rodów panujących częste były nie tylko kontakty, ale i związki rodzinne, małżeńskie z rodami krajów Europy, zaczynając od Sforzów, Habsburgów, Witellsbachów. Jeśli weźmiemy do rąk archiwa uniwersyteckie w Padwie, we Fryburgu czy na Sorbonie znajdziemy setki polskich nazwisk. Nasi rodacy od wieków jeździli kształcić się w Europie. Studiując życiorysy wielu postaci naszego świata kultury i sztuki ciągle widzimy, że ktoś studiował w Rzymie, w Paryżu, w Wiedniu, w Monachium. W końcu, młodzieńcy z bogatych rodów w XVII, XVIII wieku realizując końcowy etap wykształcenia, przed wejściem w normalne życie, udawali się na tzw. Grand Tour. Była to podróż nawet dwuletnia po miejscach, gdzie powstawała kultura europejska. Poznawali Włochy, Francję, Niemcy, również Grecję. 

Byliśmy w Europie od zawsze, tak wybierali nasi pradziadowie. Taki również kierunek - ku Wiedniowi zdecydowali się wybrać pomysłodawcy budowy kolei przed 175 laty. Czy my w 2004 roku mieliśmy inny wybór? Nie. My tylko potwierdziliśmy słuszną decyzję naszych przodków. 

Franciszek Trynka

14 czerwca 2020 roku 
Dworzec Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej
domena publiczna
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 193488