U SZEWCA JAK W MUZEUM

Na Pradze jest niezwykły zakład szewski. Od wielu lat prowadzi go pan Ryszard Wieteska. Jego warsztat jest niezwykły z dwóch powodów. Po pierwsze właściciel świetnie naprawia zniszczone obuwie, do którego inni rzemieślnicy nie chcą się nawet dotknąć, a po drugie w swoim zakładzie prowadzi mini muzeum klubu Legia Warszawa.

- Jak jestem na stadionie, zawsze siadam wśród młodych na trybunie, gdzie się śpiewa i dopinguje, i tylko śmieję się w duchu, że taki zgred na żyletę chodzi - opowiada pan Ryszard miarowo stukając młotkiem. 

Kolekcja, którą gromadzi od kilku ładnych dekad robi imponujące wrażenie, zwłaszcza, że lokal nie grzeszy dużymi rozmiarami. Na ścianach wiszą flagi, pamiątkowe zdjęcia, jest oczywiście szalik legii i ogromna kolekcja wlepek. Na półkach piętrzą się figurki i kufle. O wszystkich eksponatach możemy dowiedzieć się wielu pasjonujących rzeczy, pod warunkiem, że nigdzie się nie spieszymy. Właściciel może opowiadać o nich godzinami, co w ogóle mu nie przeszkadza w sprawnej i na wysokim poziomie naprawie zniszczonego obuwia. 

W zawodzie pan Wieteska działa od 18 roku życia, na mecze Legii uczęszcza od dziecka. I tak miłość do naprawy obuwia połączył z miłością do klubu, tworząc jedyne w swoim rodzaju miejsce na mapie Warszawy. 

Do czasu pandemii zakład dobrze prosperował. Obecnie, ze względu na mały ruch przeżywa ogromne trudności finansowe. Nie pozwólmy mu zginąć!

Magdalena Kuc

16 czerwca 2020 roku
Fot. MaSzt
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 140569