LE BRUN I JEGO WALKA Z KOŁTUNEM

Kim był mężczyzna, którego osoba stała się synonimem walki z kołtunem? Ten człowiek, to znany warszawski chirurg Aleksander Le Brun. 3 czerwca mijają 152 lata od śmierci doktora. 

Historia zaczęła się w Paryżu, gdzie książę Adam Kazimierz Czartoryski poznał doświadczonego wydawcę i drukarza Piotra Dufoura. Zaprosił go do Polski celem prowadzenia wydawnictwa, w związku z reformą szkolnictwa po utworzeniu KEN. Ten, krótko po uruchomieniu firmy w Warszawie, sprowadził z Francji swego siostrzeńca Tomasza Le Brun. Tomasz przybył do Warszawy wraz żoną Adelajdą i tu się osiedlił. Mieli trzech synów. Najmłodszy Aleksander i jego dwaj bracia urodzili się w Warszawie. Jednak mając niespełna rok stracił ojca. Matka wyszła powtórnie za mąż za Ludwika Lesznowskiego prowadzącego w Warszawie „Gazetę Warszawską”. On to zadbał o wykształcenie małego Aleksandra. Był on wyróżniającym się uczniem. Ukończył ze złotym medalem Uniwersytet Warszawski na Wydziale Medycznym. Poświęcił się chirurgii, wyjechał na dalszą naukę m.in. do Francji, gdzie na Sorbonie uzyskał doktorat, właśnie z tematu…Kołtun polski. 

Wszystkim znane jest potocznie używane kołtuństwo, albo kołtuneria – symbol zacofania, ograniczoności wstecznictwa, umysłowej ciemnoty. Mało kto potrafi jednak odpowiedzieć: czym był kołtun? W tradycji polskiej, zwłaszcza na wsi, nie ścinano włosów, lecz zwijano w kłąb, zwany kołtunem. Upatrywano w nim siły mężczyzny. Wobec ograniczonej higieny, powszechnej wszawicy, wydzielającego się łoju, ten kołtun przybierał z czasem formę zbitej masy na głowie. Wg przesądu nie należało go ścinać. W Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie zachował się kołtun z XIX wieku, który po rozwinięciu liczy 1,5 metra długości. W XIX wieku lekarze postanowili podjąć walkę z tym zjawiskiem. W Krakowie z kołtunem walczył doktor Józef Dietl, a w Warszawie właśnie doktor Aleksander Antoni Le Brun. 

Podczas pobytu na zachodzie Europy, Aleksander Le Brun poznawał organizacje pracy szpitali, aktualne metody lecznictwa. Przydały mu się, gdy powrócił do Warszawy i rozpoczął praktykę lekarską. Walczył z epidemią cholery, która szalała w okresie powstania listopadowego. Od 1840 roku został naczelnym chirurgiem szpitala Dzieciątka Jezus. I tu dał się poznać jako znakomity lekarz, organizator, wprowadzający w życie nowe zdobycze medycyny. Nowością było wybudowanie specjalnej sali operacyjnej. Wcześniej zabiegi wykonywano na salach chorych. Doktor Le Brun uznawał za ważną sterylność pomieszczeń do zabiegów. Jako pierwszy w Polsce zastosował znieczulenie i usypianie chorych do operacji, najpierw chloroformem, a później eterem. Wprowadził, nie stosowany dotąd, obowiązek codziennych wizyt na oddziałach tzw. obchodów. Jeśli zaś chodzi o kołtuny, to zdecydował, by przy przyjęciu do szpitala obcinano je. Z kołtunem na głowie nie było czego szukać w szpitalu u doktora Le Brun. 

Oprócz pracy w szpitalu Aleksander Le Brun był profesorem, wykładowcą, następnie prodziekanem w Akademii Medyko-Chirurgicznej, późniejszym wydziale Szkoły Głównej. Prowadził działalność naukową i społeczną. Uczestniczył w pracach wielu towarzystw naukowych. Publikował swe prace m.in. w założonym przez siebie Tygodniku Lekarskim. Prace oraz teksty wykładów Aleksandra Le Brun z chirurgii wydali po śmierci jego uczniowie. Pochowany został w grobie rodzinnym na Powązkach.

Franciszek Trynka 

3 czerwca 2020 roku
Fot. Franciszek Trynka
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 193447