POWSTANIE WARSZAWSKIE DZIEŃ PO DNIU

14 WRZEŚNIA 1944

Po czterodniowych walkach oddziały Armii Czerwonej oraz oddziały I Armii Wojska Polskiego zajmują całą Pragę i Saską Kępę. Oddziały 1. Dywizji im. Tadeusza Kościuszki zajmują centrum Pragi.

Rozpoczyna się kolejne natarcie niemieckie na Górny Czerniaków. Powstańcy zostają zmuszeni przez nieprzyjaciela do odwrotu z ulicy Czerniakowskiej i zajęcia nowych pozycji na ulicy Zagórnej. Niemcy zajmują ulicę Przemysłową i jej okolice. Blisko 400 cywilów zostało wyciągniętych z piwnic i zapędzonych do Portu Czerniakowskiego. Hitlerowcy mordują głównie młodych mężczyzn. Resztę ludności gnają ulicą Łazienkowską ku Agrykoli. 

Wobec nieprzerwanych nacisków niemieckich na Czerniakowie, podpułkownik Jan Mazurkiewicz "Radosław" koncentruje swoje oddziały bliżej brzegu Wisły. W ten sposób chce zabezpieczyć teren, aby w przypadku przeprawy przez Wisłę i desantu na jej zachodni brzeg, armia sowiecka mogła uchwycić przyczółki. W rękach powstańczych pozostaje niewielki obszar ograniczony ulicami: Okrąg, Czerniakowska oraz Zagórna. Teren ten obsadzają resztki oddziałów "Zośka", "Parasol", "Czata" i "Kryska". 

Ogromne straty w ludziach nie pozwalają, aby obsadzić wszystkie barykady przyczółku na Powiślu czerniakowskim. 

Tej nocy z Powiśla czerniakowskiego przeprawiają się na praski brzeg dwie łączniczki celem nawiązania kontaktu z dowództwem Wojska Polskiego i Armii Radzieckiej. Z drugiej strony Wisły, z Pragi na Czerniaków przeprawiają się pierwsi zwiadowcy z I Armii Wojska Polskiego. 

Z rejonu placu Trzech Krzyży oddziały AK ponawiają próbę odbicia szpitala Świętego Łazarza. Powstrzymują silny niemiecki kontratak. 

W Śródmieściu oddziały AK nacierają na pozycje niemieckie w pobliżu przekopu w Alejach Jerozolimskich. Powstańcy opanowują ruiny „Cristalu”, spychając Niemców z parzystej strony Al. Jerozolimskich do „Café Clubu” na rogu Nowego Światu. 

Na Żoliborzu trwa silny napór wroga na Marymont. Po nawale artyleryjskiej silne grupy niemieckiej piechoty przeprowadzają zmasowane natarcia ulicami Słowackiego i Gdańską. Powstańcy tracą rozległy teren od Bielan do ulicy Krasińskiego. Pomimo zdeterminowanej obrony, oddziały "Żywiciela" nie są w stanie powstrzymać natarcia na otwartym terenie. Wycofują się poza linię ulicy Potockiej. Zajmując Marymont, Niemcy mordują ludność cywilną. 

Na Mokotowie silnie bombardowana jest reduta "Alkazar" na rogu Odyńca i alei Niepodległości. Pomimo strat obrońcy nadal ją utrzymują. 

Naczelny Wódz w swoim zarządzeniu, nadaje stopień generała brygady Komendantowi Okręgu Warszawa Armii Krajowej, pułkownikowi dyplomowanemu Antoniemu Chruścielowi "Monterowi”. 

Tego dnia generał Bór – Komorowski melduje do Londynu: 
Ponosimy duże krwawe straty i wystrzeliwujemy ostatnie naboje. Od kilku dni nie jemy chleba, głodujemy. Obietnice i ich odwoływanie załamują ducha u żołnierzy i ludności. 
Polskie Radio w Lublinie nadaje odezwę PKWN. Można w niej było usłyszeć m.in, iż rzekomo: 
Chwila wyzwolenia jest bliska. Kończą się Wasze męki i cierpienia. Niemcy drogo zapłacą za krew przelaną i ruiny Warszawy … 
i w zakończeniu: 
Pomoc nadchodzi! Wytężcie wszystkie siły. 
Odezwa odbierana jest także w powstańczej Warszawie.

Karol Karasiewicz 

13 września 2020 roku
Fot. MaSzt
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 117585