EGZEKUCJA NA CYTADELI

5 sierpnia 1864 roku na stokach Cytadeli Warszawskiej został stracony Romuald Traugutt. Jednocześnie wykonano wyrok na czterech członkach Rządu Narodowego, którymi byli: Roman Żuliński, Rafał Krajewski, Józef Toczyski i Jan Jeziorański. Oznaczało to kres działalności rządu, pozbawienie kierownictwa nad powstaniem styczniowym, przyczyniło się do przyspieszenia jego upadku.
Brama Straceń Cytadeli Warszawskiej, Fot. Franciszek Trynka
Sądzę, że w tych dniach sierpniowych tradycyjnie poświęconych pamięci bohaterów powstania warszawskiego, warto przypomnieć także i tych bohaterów okresu zaborów. Nasi przodkowie, którym nie było dane doczekać wolnej, niepodległej Polski, wielokrotnie stawali do walki, nie szczędząc własnej krwi. Z trzech największych zrywów powstańczych po utracie niepodległości pod koniec XVIII wieku, kościuszkowskiego, listopadowego i styczniowego, to właśnie to ostatnie uznawane jest za największe narodowe powstanie czasów zaborów, które spotkało się także z poparciem międzynarodowej opinii publicznej.

Powstanie styczniowe, podobnie jak powstanie warszawskie, często spotyka się z krytyką, że wybuchło niepotrzebnie, że przyniosło więcej strat niż korzyści. Warto więc przypomnieć, jak doszło do powstania, o jego przebiegu i skutkach, oraz o okolicznościach tytułowego zdarzenia. 

Przypomnijmy, że po każdym niepodległościowym zrywie carowie moskiewscy nie przebierali w środkach, by ukarać Polaków, a w szczególności Warszawę, miejsce, gdzie rodziło się, według nich, wszystko zło. Żeby mieć pod kontrolą miasto zafundowano nam po upadku powstania listopadowego Cytadelę. Twierdza ta miała strzec zachodnich rubieży imperium, przy okazji być straszakiem na Warszawę. Krótko po Cytadeli zbudowano Pawiak. Oba te miejsca zapisały się ponurą sławą w naszej historii. 

Trzeba pamiętać, że Królestwo Polskie i tzw. ziemie zabrane przez dziesiątki lat były źródłem dostarczającym armii rosyjskiej żołnierzy. W okresie 30-lecia przed powstaniem styczniowym do wojska wcielono ponad 200 tysięcy Polaków, którzy walczyli w rozmaitych miejscach, za nieswoją sprawę, ginęli w obcych miejscach, do domów wracali nieliczni. Osławiona „branka” przelewała czarę goryczy. 

Ruchy spiskowe powstawały szczególnie po porażce Rosji w wojnie krymskiej 1853-56. Upatrywano w tym słabości caratu. Zaczęto organizować manifestacje patriotyczne poświęcone wielkim Polakom lub wydarzeniom historycznym. Zaczęły się gwałtowne reakcje władz w Warszawie, często z udziałem wojska. Do historii przeszła śmierć 5 poległych w manifestacji po mszy upamiętniającej 30-lecie bitwy o Olszynkę Grochowską, w lutym 1861 roku. Ich pogrzeb na Powązkach stał się wielotysięczną patriotyczną manifestacją. Kolejne rozpędzenie tłumów na placu Zamkowym w kwietniu 1861 roku to 100 zabitych i kilkuset rannych. Jesienią 1861 roku podczas obchodów rocznicy śmierci Kościuszki miało miejsce porywanie ludzi z kościołów, do których wkraczało wojsko. W odpowiedzi zdarzały się kilkakrotne próby zamachów na dostojników rosyjskich.

Władze carskie zdecydowały się na generalną rozprawę z narastającym ruchem niepodległościowym. W styczniu 1863 roku zarządzono specjalną brankę, przygotowując listy najbardziej aktywnych 12 tysięcy podejrzanych o działalność antyrosyjską.

Odezwa Tymczasowego Rządu Narodowego nakazywała poborowym opór i samoobronę. Wobec daty 25 stycznia ustalonej na realizację branki, zdecydowano o wybuchu powstania w nocy z 22 na 23 stycznia. I tak rozpoczęły się zmagania powstańcze. Wobec dużej rozbieżności sił, zdecydowano przyjąć charakter walki partyzanckiej. 

Ponad półtora roku powstania, to udział ponad 200 tysięcy ludzi. Stoczono ponad 1200 bitew i potyczek. Mimo początkowych zwycięstw powstanie zakończyło się klęską, kilkadziesiąt tysięcy zabitych, blisko 40 tysięcy zesłańców na Sybir, wielu wyemigrowało. Skonfiskowano ponad 1600 majątków ziemskich, zniszczono wiele dóbr kultury. Represje popowstaniowe to także likwidacje klasztorów, rusyfikacja, likwidacja Banku Polskiego, odebrano prawa miejskie setkom miast. W kraju nastał czas żałoby narodowej. Znaczna część społeczeństwa Polski i Litwy uznała dalszą walkę za pozbawioną sensu. Powstało wówczas hasło „pracy organicznej”. Tak zaczął rodzić się pozytywizm. 

Wróćmy jednak do Romualda Traugutta. Był on zawodowym wojskowym, z długą karierą w armii rosyjskiej. Po zwolnieniu z armii wrócił do Polski. Nie od razu włączył się do działalności politycznej. Gdy wybuchło powstanie na Litwie, objął dowództwo jednego z oddziałów, odnosił sukcesy w walce z Rosjanami, organizował udane zasadzki. Latem 1863 roku przybył do Warszawy, gdzie zgłosił się do władz rządowych. Od 17 października został dyktatorem powstania. Jego funkcja była utajniona, a na swoją siedzibę wybrał kamienicę przy ul. Smolnej 3 (dziś umieszczono tam pamiątkowy kamień). 

Jako dyktator podjął Traugutt prace organizacyjne wzmocnienia oddziałów w terenie, zabiegał o zagraniczna pomoc finansową, wydał dekret o uwłaszczeniu chłopów, celem szerszego ich udziału w powstaniu. Jego działalność, a zarazem Rządu Narodowego przerwało jego aresztowanie 10 kwietnia 1864 roku w wyniku zdrady Artura Goldmana, pracownika administracji powstańczej. Goldman aresztowany w marcu, podczas przesłuchania załamał się i podał dane Traugutta. 

Traugutt początkowo przetrzymywany na Pawiaku następnie trafił do celi w X Pawilonie Cytadeli. W śledztwie nie wydał nikogo. W jednym z przesłuchań miał wypowiedzieć słynne zdanie, które przyczyniło się do powstania legendy wokół jego osoby i niezłomnej postawy: „Idea narodowości jest tak potężną i czyni tak wielkie postępy w Europie, że ją nic nie pokona” 

Wyrokiem sądu Traugutt został zdegradowany i skazany na karę śmierci przez powieszenie. Wyrok wykonano 5 sierpnia 1864 roku. 

Romuald Traugutt jest w Warszawie upamiętniony w kilku miejscach. W parku jego imienia znajduje się krzyż, oznaczono miejsce jego śmierci. W X Pawilonie Cytadeli odtworzono celę, w której był przetrzymywany. Ponadto jego imię nosi jedna z przecznic Krakowskiego Przedmieścia i jedno z warszawskich liceów. 

Franciszek Trynka 

5 sierpnia 2020 roku
Romulad Traugutt, Fot. domena publiczna
Cela Romulada Traugutta w Cytadeli Warszawskiej, 
Fot. Franciszek Trynka
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 194702