MYKWA - PIEKŁO KOBIET (PREMIERA)

Sztuka wyreżyserowana przez Karolinę Kirsz opowiada historię kilku kobiet, które co miesiąc spotykają się w mykwie – rytualnej łaźni, prowadzonej przez surową i ortodoksyjną Szoszanę. Tehila, Hadwa, Miki (Michal), Hindi, Szira, co miesiąc zanurzają się w wodzie, zmywając z siebie podczas rytualnych ablucji nieczystość. Do Mykwy idą siedem dni po ustąpieniu miesięcznego krwawienia. Dopiero po oczyszczeniu swojego ciała, mogą spać ze swoim mężem, wcześniej, jako „nieczyste”, nie mogą go dotknąć, nawet przez przypadek. 

Akcja sztuki rozpoczyna się w momencie przyjęcia do Mykwy nowej pracownicy — Sziry. Ciepła i zainteresowana losem przychodzących do łaźni kobiet jest przeciwieństwem oschłej i mało empatycznej Szoszany. Nie tylko zanurza kobiety w wodzie, starając się zadość uczynić wymogom surowego żydowskiego prawa, ale stara się poznać ich historię, co spotyka się z niechęcią Szoszany oraz jej dobrej znajomej — Hindi. Wyniosła, zimna bardzo elegancka oraz świetnie o wszystkim poinformowana, razem z Szoszaną wydaje się stać na straży lokalnej ortodoksyjnej społeczności, której duchowym przywódcą jest rabin Pinchasa Wasermann, mąż Hadwy. 

Kobiety rozbierają się do naga i pod okiem łaziebnej zanurzają w wodzie. One same i ich ciała nierzadko skrywają tajemnice. Młodziutka Tehila po raz pierwszy przychodzi do łaźni na dzień przed swoim ślubem. Jest przerażona i załamana, kocha innego, a wychodzi za mąż za człowieka, którego nie zna i nie pożąda. Esti, matka szóstki dzieci, bezmyślnie wypełnia nakazy żydowskiego prawa. Od momentu wejścia do łaźni szczebioce o swoim mężu i obżera się czekoladkami, które dostaje od niego w dniu rytualnego oczyszczenia. Jej ciało pocięte jest bliznami po cesarce. Miki (Michal) – kobieta wyzwolona (w tej roli fantastyczna Monika Chrząstowska), zamierza zanurzyć się w wodzie z lakierem na paznokciach, co oczywiście nie jest zgodne z zasadami. Lakier oddziela ciało od wody. Oczyszczenie nie jest pełne. Miki nie przejmuje się nakazami żydowskiego prawa, na mykwę mówi bajoro. Do łaźni przychodzi dla męża, który postanowił się nawrócić i wstąpił do społeczności rabina Pinchasa. Hadwa – żona rabina Pinechasa przychodzi do łaźni z córką Eljeszewą, która nie mówi. Ciało Hadwy upstrzone jest siniakami i śladami po poparzeniu żelazkiem. Szoszana doskonale zdaje sobie sprawę z sytuacji, zanurza Hadwę w wodzie od wielu lat, a potem spokojnie żegna się nią, życząc jej dobrego miesiąca. Dopiero zmagająca się z własnymi problemami Szira, która śpi w łaźni, nie chce spać z mężem, nie chce kolejnej ciąży, stara się jej pomóc. Jej działania wywołują sprzeciw Szoszany, Hindi, bezmyślnej Esti oraz całej społeczności. Nikt z nich nie życzy sobie skandalu. Esti nie wierzy w opowieści Hadwy, nazywa ją wariatką, debilką, histeryczką. 

Sztuka „Mykwa” autorstwa izraelskiej pisarki Hadar Galron w reżyserii Karoliny Kirsz jest jednym z najlepszych przedstawień, jakie miałam okazję oglądać w całym swoim życiu. Świetnie wyreżyserowana, ze znakomitymi kobiecymi kreacjami, ukazuje z jak tragicznymi sytuacjami zmagają się kobiety w tradycyjnych religijnych społecznościach. Celowo piszę w tradycyjnych społecznościach, nie zawężając tego sformułowania do społeczności ortodoksyjnych Żydów. Wszystko, co oglądałam, mogło wydarzyć się i wydarza się zapewne w społeczności ortodoksyjnych katolików czy protestantów. Mykwa w sztuce Galron jest symbolem zniewolenia. Dramat obnaża hipokryzję fanatycznego środowiska, w którym przyszło żyć: Hadwie, Szirze, Esti, Eljeszewie, Tehili, Miki, Szoszanie i Hindi. Ośmiesza to środowisko i osądza, pokazuje absurd nakazów religijnego prawa, które sprowadza człowieka do bezwolnej marionetki, odbierając mu poczucie własnej tożsamości i sprawczości. Zadaniem kobiety w sztuce Hadar Galron jest wyłącznie rodzenie dzieci. Jej egzystencja zawieszona jest między okresem, kiedy jest nieczysta a rytualnym oczyszczeniem. 

Na wielkie brawa zasługuje scenografia. Podłoga niedużej sceny kameralnej im. Szymona Szurmieja, została wyłożona lustrami, które miały symbolizować wodę. Od czasu do czasu spod podłogi wypełzały kłęby dymu, w których pojawiały się otulone w długie, białe ręczniki bohaterki dramatu. Intymność potęgowana była przez grę świateł. Czy zgromadzone  w mykwie kobiety pomogą maltretowanej przez męża Hadwie? Czy zsolidaryzują się z nią, pomne na własne, nierzadko bolesne, skrywane przed światem, tajemnice? Czy może ulegną presji ortodoksyjnego, okrutnego otoczenia, dla którego boże prawo stoi ponad wszystkim i wszystkimi? Czy Hadwa przetrwa, czy może któregoś dnia popełni samobójstwo podczas rytualnego oczyszczenia, dokładnie tak jak zrobiła to jedna z pracownic łaźni? 

Magdalena Kuc 

24 października 2020 roku
MYKWA
Hadar Galron 

Reżyseria: Karolina Kirsz 
Scenografia i kostiumy: Ewa Łaniecka 

Obsada: Monika Chrząstowska, Małgorzata Majewska, Alina Świdowska, Sylwia Najah, Izabella Rzeszowska, Małgorzata Trybalska, Ewa Tucholska, Ernestyna Winnicka.

Czas trwania: 75 minut (bez przerwy)
Data premiery: 23 października 2020 roku 

Teatr Żydowski 
ul. Senatorska 35 
Fot. Kasia Chmura
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 194306