POGRZEB KSIĘDZA JERZEGO 

36 lat temu, w kościele pw. św. Stanisława Kostki na Żoliborzu, odbył się pogrzeb zamordowanego przez bezpiekę księdza Jerzego Popiełuszki.

Uroczystość, która według niezależnych od komunistów źródeł zgromadziła około 800.000 osób, była jedną z największych patriotycznych manifestacji tamtych czasów. 

 19 października 1984 roku, w drodze z Bydgoszczy do Warszawy, zostaje porwany kapelan Solidarności ks. Jerzy Popiełuszko. Jego samochód, którym wracał z parafii pw. Świętych Braci Polskich Męczenników, zostaje zatrzymany przez przebranych za milicjantów z drogówki funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa. Ksiądz Popiełuszko ginie jeszcze tej samej nocy. Esbecy biją go i na wpół przytomnego wrzucają do Wisły, w pobliżu tamy we Włocławku. 

Zwłoki wyłowiono 30 października 1984 roku i w nocy przewieziono je w tajemnicy do Zakładu Medycyny Sądowej w Białymstoku. W sporządzonym protokole zanotowano: „Zwłoki zawinięte w worek foliowy obwiązany w krzyż, końcówki sznura zawiązane są na węzeł zabezpieczony plombą. Zwłoki ubrane w czarne spodnie zabrudzone ziemią na całej powierzchni, sutanna koloru czarnego podwinięta do pasa. Do obu nóg przywiązany jest worek jutowy, w którym znajdują się kamienie. Przywiązany jest w ten sposób, że białym, plastikowym sznurem skręconym z kilku włókien przywiązany jest do obu nóg w ten sam sposób, że końcówki sznura wzdłuż pleców biegną do szyi” 

Sekcja trwała 18 godzin, po jej zakończeniu sprowadzono rodziców Księdza, którzy od jakiegoś czasu czekali na piętrze. Ciało księdza zostało ubrane i przyozdobione na znak męczeństwa czerwonym ornatem. Włożono je do dwóch trumien: metalowej i drewnianej, a następnie przewieziono do kaplicy, gdzie czekała rodzina. Na zewnątrz gromadziły się tłumy. Ludzie kładli na ulicy zapalone znicze i kwiaty, które utworzyły szpaler. Wszędzie, w całym mieście słychać było klaksony taksówkarzy. 

Władze komunistyczne nalegały, by pochować ks. Jerzego w Suchowoli, która była jego rodzinną parafią. Pojawił się również pomysł pochowania księdza na Powązkach, jednak pod wpływem rodziny prymas Glemp zmienił zdanie i wyraził zgodę na pochówek na terenie kościoła św. Stanisława Kostki na Żoliborzu. Kościoła, z którym ksiądz Jerzy związany był od 1980 roku i gdzie organizował „Msze za Ojczyznę”. 

Przygotowania do pogrzebu rozpoczęły się w nocy 2 listopada. Na zewnątrz kościoła ustawiono konfesjonały po to, by ludzie mogli się wyspowiadać. Trumna z ciałem księdza stała wewnątrz świątyni. Ciągnęła się do niej kolejka ludzi. Pożegnanie zakończono o 5 nad ranem. Wtedy trumna została zalutowana, wyniesiona i przykryta biało-czerwoną flagą. Na trumnie położono kielich mszalny i czerwoną stułę.

Według oficjalnych danych ówczesnych władz, w pogrzebie wzięło udział 10.000 ludzi, jednak była to liczba specjalnie zaniżona. Według opozycyjnych względem komunistów źródeł, w ostatnim pożegnaniu księdza Jerzego wzięło udział ok. 800.000 osób. Uroczystości zgromadziły tłumy, które cisnęły się wokół kościoła oraz wypełniały szczelnie pobliski plac Komuny Paryskiej (obecnie pl. Wilsona) wraz z odchodzącymi od niego ulicami. 

Na uroczystość przybyli, m.in. szef NSZZ Solidarność Lech Wałęsa, Bronisław Geremek, Jacek Kuroń, Henryk Wujec, Andrzej Wajda. Mszę celebrował kardynał Józef Glemp. Przybyli również wszyscy akredytowani dziennikarze oraz zachodni dyplomaci. Na uroczystości pogrzebowych byli obecni, m.in. chargé d’affaires ambasad Stanów Zjednoczonych i Francji, ambasadorowie Wielkiej Brytanii, Kanady, Szwecji i Belgii. Wokół powiewały sztandary Solidarności. 

Magdalena Kuc 

3 listopada 2020 roku 
domena publiczna
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Liczba odwiedzin: 356794