JAKA JEST PRAWDA O WISZĄCEJ SKALE?

W Teatrze Narodowym można już zobaczyć nową adaptację powieści Joan Lindsay z 1965 roku. „Piknik pod Wiszącą Skałą” to jeden z najważniejszych tekstów literackich XX wieku. Jego urokowi uległa również Lena Frankiewicz. 

Lena Frankiewicz to jedna z najciekawszych i najważniejszych obecnie reżyserek teatralnych. Artystka lubi zmuszać widza do refleksji. W swojej interpretacji „Pikniku pod Wiszącą Skałą” sięga do różnych źródeł. Można w niej znaleźć kilka kluczy interpretacyjnych i to stanowi o sile i artyzmie tej adaptacji. Jednym z tych kluczy jest „Burza” Szekspira. Innym są wierzenia Aborygenów, rdzennych mieszkańców Australii. Jeszcze innym teoria Zygmunta Freuda o marzeniach sennych. Wszystkie są tu ważne.
Wisząca Skała to australijska góra, która za sprawą pisarki stała się tajemniczą górą i atrakcją turystyczną, a do rangi mitu urosła dzięki filmowi Petera Weira osiem lat później. Oglądając nową adaptację w Teatrze Narodowym nie sposób oderwać się myślami od filmowego „Pikniku...” i porównań z nim, ale Lena Frankiewicz znalazła w powieści Australijki nowe znaczenia. W jej spektaklu Wisząca Skała jest symbolem pierwotnego świata Aborygenów i przypomina obiektyw, do wnętrza którego zmierzają bohaterki, mieszkanki znanej renomowanej pensji, uczestniczki pikniku zorganizowanego w upalnym dniu św. Walentego. Początek sztuki to pokaz fotografii z początku XX wieku, z czasów kolonizacji, na które spoglądamy z perspektywy Alberta, syna kolonizatora Michaela Fitzhuberta, jednego ze świadków tajemniczego zniknięcia uczennic i jednego z poszukiwaczy zaginionych. To fotografia staje się pierwszym tropem do rozwikłania zagadki Wiszącej Skały, choć tropem niejednoznacznym, bo „kłąb myśli opiera się rozwikłaniu”, jak czytają bohaterki w jednym z pism Zygmunta Freuda. Fotografia jest tu łącznikiem między teraźniejszością a przeszłością, fotografia opowiada o przeszłości, ale już na początku przedstawienia słyszymy słowa Alberta-narratora: „Nie ufajcie opowieściom o przeszłości”. Wszak fotografia to fragment świata wyjętego z kontekstu czasowego i przestrzennego. Daje pozorną wiedzę o przeszłości, często „kłamie”, zwodzi, jak ludzka natura. I to kolejny trop reżyserki. 

Przedstawienie w dużej części ma charakter oniryczny. Słowem często słyszanym ze sceny jest „alcheringa” – czas wiecznego snu. Dla Aborygenów to początek wszystkiego, czas tworzenia świata, do którego mogą się oni przenosić poprzez rytuały. Podczas pikniku, w samo południe upalnego dnia zatrzymują się zegarki. Dziewczęta i nauczycielki zapadają w sen. Godzina 12.00 i groźna tajemnicza Wisząca Skała stają się granicą pomiędzy jawą a marzeniem sennym, pomiędzy życiem a śmiercią, między pierwotnymi instynktami a zniewalającym je gorsetem. W przedstawieniu w tę przestrzeń pierwotności przenoszą się bohaterki, co widać w egzotycznych, „dzikich” zachowaniach, tańcach, gestach. Jednym z nich jest zdjęcie gorsetu, który ludzie cywilizowani sami sobie założyli i stali się jego niewolnikami. Gorset oznaczał wyższą klasę, dobre pochodzenie, ale mocno zaciśnięty sprawiał ból, był symbolem uprzedmiotowienia kobiety. Miranda, Irma, Miriam i Edyta uciekają, chcą poznać Wiszącą Skałę. Zdejmują gorsety, wspinają się i znikają. Ginie też jedna z opiekunek. Edyta wraca, ale nie potrafi powiedzieć, co się stało. Nie dotarła na Wiszącą Skałę. Odnajduje się też Miriam, ona dotarła na tę drugą stronę, ale też nic nie pamięta. Tylko jest już innym człowiekiem. Doświadczyła wolności, której nie znała. Zdaje się, że Wisząca Skała na zawsze uwolniła z niewygodnego gorsetu Mirandę i Irmę. 

Czym jest zatem Wisząca Skała? Jaka jest jej tajemnica? Lena Frankiewicz podpowiada różne rozwiązania. Przywołany na końcu szekspirowski Prospero stał się symbolem kłamcy, kolonizatora, który w dobrej wierze cywilizuje Kalibana, zakłada mu gorset, odbierając tym samym wolność. Jak napisała kiedyś Katarzyna Cholewińska, Kaliban „były szczęśliwszy, gdyby pozwolono mu trwać w jego stanie dzikości”. Dlatego się buntuje, pragnie wyzwolenia. Jak dzisiaj płonący australijski busz.
Marta Chodorska
Fot. Sabina Chyla
PIKNIK POD WISZĄCĄ SKAŁĄ
 Joan Lindsay

Reżyseria: Lena Frankiewicz 
Adaptacja sceniczna, dramaturgia: Małgorzata Anna Maciejewska 
Scenografia, kostiumy, światło: Katarzyna Borkowska 
Muzyka: Cezary Duchnowski 
 Choreografia: Marta Ziółek 

Obsada: Oskar Hamerski, Ewa Wiśniewska, Małgorzata Kożuchowska, Anna Grycewicz, Anna Lobedan, Michalina Łabacz, Zuzanna Saporznikow, Marta Wągrocka, Paulina Szostak, Justyna Kowalska, Anna Bieżyńska, Katarzyna Pośpiech, Adam Szczyszczaj, Gabriela Muskała, Piotr Kramer, Mateusz Kmiecik, Bonnie Sucharska, Ifi Ude, Wiesław Cichy.

Czas trwania: 160 minut (1 przerwa) 
Data premiery: 29 maja 2021 roku

Teatr Narodowy
Plac Teatralny 3
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Liczba odwiedzin: 356737