AMERYKAŃSKI SEN NAD WISŁĄ, CZYLI RODZINA NA SWOIM

ulica Bracka przed 1914 rokiem. Fot. domena publiczna.
Jest rok 1884. W niewielkiej uliczce w samym centrum miasta, w pokoju wydzielonym z parterowego mieszkania rodziców, Aniela Jabłkowska otwiera swój pierwszy sklepik z drobną galanterią. Towarów jest jeszcze niewiele: igły, nici, stalówki, ot takie tam drobiazgi konieczne do codziennego życia dla okolicznych mieszkańców. „Spójnia”, której jedynym pracownikiem była panna Aniela, istniała przy ul. Widok 6 przez 4 lata. W 1888 roku, jednoosobowe przedsiębiorstwo zostało przekształcone w spółkę firmowo – komandytową pod nazwą „Bracia Jabłkowscy”, do której przystąpił Kazimierz, starszy brat Anieli. Sklep przeniesiono do większego lokalu, przy ul. Hożej 8 i zatrudniono dodatkową ekspedientkę. Rozszerzono też asortyment, głównie o artykuły włókiennicze. Kapitał obrotowy spółki wraz z uzyskanym kredytem wynosił wówczas około 2500 rubli. Ale to jeszcze zbyt mało, aby spokojnie myśleć o przyszłości. 

Sytuacja poprawia się 9 lat później, gdy inny z braci Józef junior, porzuciwszy karierę w przemyśle włókienniczym, staje na czele rodzinnej spółki. Nowy okres zaczyna się od kolejnej przeprowadzki do dużego lokalu w kamienicy Jaroszyńskiego, przy ul. Brackiej 20. Wykorzystując swoje dotychczasowe doświadczenie i znajomości, Józef doprowadza do dalszego poszerzenia asortymentu towarów. Sklep oferuje coraz większy wybór artykułów włókienniczych, poszerzony o bieliznę pościelową oraz bieliznę osobistą, damską i męską. Obroty spółki wzrastają na tyle szybko, że w 1900 roku sklep przenosi się po raz kolejny, tym razem jednak pozostając przy ul. Brackiej. Pod numerem 23. pojawiają się trzy wielkie reprezentacyjne witryny. Tutaj, w kamienicy Bronisława Brodzic – Żochowskiego (wybudowanej w 1882 roku według jego własnego projektu) sklep pozostanie aż do chwili wybudowania własnego budynku oddanego do użytku w 1914 roku. Firma rozwija się bardzo prężnie. Zajmuje początkowo parter, potem dochodzi pierwsze i drugie piętro. Biuro zaś oraz pracownie mieszczą się w oficynach, od strony trzech przejściowych podwórek. 

Zwiększa się powierzchnia sklepu, bowiem powiększa się asortyment towarów. Poszerzono go nie tylko o nowe artykuły z konfekcji damskiej (bluzki, suknie, kostiumy, szlafroki i płaszcze), ale także o galanterię damską (torebki, portmonetki, koronki, pończochy). Również panowie nie mogli się skarżyć na katalog oferowanych towarów: ubrania i dodatki, takie jak krawaty, chusteczki do butonierki, skarpety czy spinki. Obroty sklepu w pierwszych 14 latach XX wieku, rosnąc w skali od 20% do 50% rocznie, przekroczyły w 1914 roku poziom 500 000 rubli. 

Tak dynamiczny wzrost zawdzięczała firma rozbudowaniu działu zamówień i ich realizacji drogą pocztową. Taka forma sprzedaży nie była oczywiście wynalazkiem „Braci Jabłkowskich”, ale z pewnością był to pierwszy sklep w Królestwie działający na wielką skalę. Obszar wysyłki obejmował teren samego Królestwa oraz Wileńszczyznę, Podole, Ukrainę i tereny wschodnie cesarstwa, aż po Syberię. Tuż przed wybuchem I wojny światowej sprzedaż wysyłkowa stanowiła aż 50% obrotów firmy. Od innych tego typu sklepów różnił „Braci Jabłkowskich” nie tylko zakres terytorialny realizowanych zamówień, ale także oferowany, szeroki asortyment towarów. Inni bowiem ograniczali się zazwyczaj do sprzedaży wysyłkowej pojedynczych produktów, często drogich i ekskluzywnych, takich jak na przykład zegarki renomowanych zagranicznych producentów. 

„Bracia Jabłkowscy” przedstawiali klientom swoją szeroką ofertę w wydawanych dwukrotnie w ciągu roku ilustrowanych katalogach (sezon wiosenno – letni i jesienno – zimowy). Ofertę szeroką, bowiem każdy z nich zawierał 200 stron. Obok ubrań gotowych, oferta konfekcji męskiej i damskiej obejmowała też, co zadziwiające, zamówienia ubrań szytych na miarę. Jak można uszyć ubranie na miarę bez wizyty u krawca? Okazuje się, że można. W każdym katalogu przedstawiany był specjalnie opracowany schemat sposobu dokonywania pomiarów sylwetki osoby zamawiającej. Schemat na tyle przemyślany, że okazał się skuteczny. Tym niemniej należy podkreślić także kunszt krawców firmy „Bracia Jabłkowscy”, skoro reklamacje, jeśli się zdarzały, były niezwykle rzadkie. Warto również zaznaczyć, że ceny w katalogach były stałe (nieczęsta praktyka w owych czasach), dostawa zaś, oprócz wyjątkowych sytuacji, była bezpłatna dla zamówień przekraczających wartość 12 rubli. 

Amerykański sen ziścił się nad Wisłą. Sukces ten trzeba wytłumaczyć przede wszystkim wyczuciem rynku oraz solidarnością panującą między członkami rodu Jabłkowskich. Warto jednak podkreślić jeszcze jeden element, który umożliwił im start. Józef Jabłkowski senior po przyjeździe do Warszawy, kiedy sytuacja finansowa nie była najlepsza, narzucił swojej dziesiątce dzieci stworzenie czegoś w rodzaju rodzinnej kasy zapomogowo – pożyczkowej. Wszyscy pracujący musieli wpłacać do niej rocznie 6 rubli. Z kasy zaś finansowana była pomoc uczącemu się jeszcze rodzeństwu lub rozpoczynającemu pracę, jak właśnie założycielka firmy, Aniela Jabłkowska.
Siedziba Domu Towarowego "Bracia Jabłkowscy" przy ul. Brackiej 25. Fot. domena publiczna
Plakat reklamowy
Fragment katalogu. Za "DT "Bracia Jabłkowscy". Romans ekonomiczny", Feliks Jabłkowski.
PS. 
I wojna światowa przyhamowała oczywiście rozwój firmy, ale okres międzywojenny, we własnej już siedzibie, to znowu czas firmowej prosperity. Także okres okupacji hitlerowskiej, mimo terroru, ogromnych kłopotów i ograniczeń w handlu, nie położył kresu działalności Domu Towarowego „Bracia Jabłkowscy”. Dokonały tego dopiero władze komunistyczne osadzając w więzieniu na Rakowieckiej członków zarządu firmy oraz przejmując w roku 1950 jej majątek. A jednak… Po przemianach z początku lat dziewięćdziesiątych rodzina Jabłkowskich rozpoczęła starania o odzyskanie nieruchomości przy ul. Brackiej. A w 2004 roku powstało Stowarzyszenie Przyjaciół Domu Towarowego „Bracia Jabłkowscy”, którego celem jest doprowadzenie do reaktywacji sklepu w przedwojennej lokalizacji.
Andrzej Papliński
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Liczba odwiedzin: 356774