BRYLANTAMI WE WROGA

Jak co roku, data wybuchu powstania warszawskiego skłania mieszkańców stolicy oraz turystów do tłumnego odwiedzenia Powązek Wojskowych i oddania hołdu poległym żołnierzom. Do tych cieszących się największą atencją należy niewątpliwie grób Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. 

Absolwent gimnazjum, a następnie nowouruchomionego liceum o profilu humanistycznym – słynnego Batorego, zdał maturę z u progu wojny, w maju 1939 roku. Jego kolegami z klasy była niezwykła trójka, przyszli bohaterowie „Kamieni na Szaniec” – Tadeusz Zawadzki „Zośka”, Janek Bytnar „Rudy” oraz Aleksy Dawidowski „Alek”. To literackie wspomnienie poświęcił im druh Aleksander Kamiński. Baczyński i jego rówieśnicy, poeci i pisarze, urodzeni na początku lat 20. to pokolenie Kolumbów. W ich młode, dorastające życie brutalnie wkroczyła wojna, zmuszająca do odłożenia wszelkich indywidualnych życiowych planów. Wychowani w patriotycznym duchu, czynni harcerze, w obliczu wojny traktowali działalność konspiracyjną jako swój normalny obowiązek. 

Krzysztof rozpoczął początkowo studia polonistyczne na tajnych kompletach. Porzucił je jednak dla konspiracji. „Do nauki zawsze mogę powrócić – mówił – ale dziś potrzebą chwili jest walka z okupantem”. Nie porzucił za to poezji. Ta towarzyszyła mu zawsze i nieodłącznie. Baczyński uznawany dzisiaj za jednego z najwybitniejszych polskich poetów okresu wojny, już w czasie okupacji, w niedużych nakładach wydał 4 tomiki poezji. Jego wiersze są odzwierciedleniem pokolenia Kolumbów, najpełniej oddają jego cechy. 

Latem 1943 Baczyński został sekcyjnym w plutonie „Rudy” Batalionu „Zośka”. Brał udział w akcji wykolejenia pociągu niemieckiego na trasie Tłuszcz-Urle. W lipcu 1944 roku przeszedł do Batalionu „Parasol”, gdzie został zastępcą dowódcy III plutonu 3 kompanii, przyjmując pseudonim „Krzyś”.  

Stanisław Pigoń, znany historyk literatury, na wieść o wstąpieniu Baczyńskiego do oddziału dywersyjnego powiedział: „Cóż, należymy do narodu, którego losem jest strzelać do wroga brylantami”. 

Z pożogi wojennej ocalała szczęśliwie cała twórczość Baczyńskiego licząca ponad 500 wierszy oraz 20 opowiadań. Jego poezja jest różnorodna, od wierszy katastroficznych po pełne nadziei i piękna, nastrojowe, wypełnione metaforami z pogranicza krainy baśni.  

Krzysztof Kamil Baczyński w czerwcu 1942 roku wziął ślub z Barbarą Drapczyńską, studentką polonistyki, z którą zamieszkał w wynajętym mieszkaniu przy ulicy Hołówki 3. Stała się ona najważniejszą osobą w jego życiu, a także natchnieniem w twórczości. Poświęcił jej wiele erotyków i liryków miłosnych. Rękopis wyboru wierszy pt. „W żalu najczystszym”, wykonany przez poetę własnoręcznie, jako prezent ślubny dla Barbary, został w tym roku uhonorowany wpisem na Polską Listę Krajową Programu UNESCO „Pamięć Świata”. 

To z mieszkania na Hołówki Baczyński wyszedł 1 sierpnia do powstania. Wtedy po raz ostatni widział się ze swoją żoną.  

Wybuch powstania zaskoczył go w okolicy placu Teatralnego. Nie mogąc dotrzeć do swojej jednostki na Woli, przyłączył się do oddziału ochotników pod dowództwem ppor. Kossowskiego „Leszka” dowodzącego obroną reduty Ratusz - Pałac Blanka. 4 sierpnia w godzinach popołudniowych, będąc na posterunku, Baczyński został trafiony przez snajpera, prawdopodobnie ulokowanego na górnym piętrze Teatru Wielkiego. Pochowany został tymczasowo na tyłach pałacu Blanka, natomiast po wojnie spoczął w grobie wraz z żoną na Powązkach Wojskowych. Barbara zmarła w dniu 1 września 1944, w wyniku rany głowy odniesionej kilka dni wcześniej. Do końca nie wiedziała o śmierci męża.  

Na terenie Warszawy miejsca związane z Krzysztofem Kamilem Baczyńskim upamiętniono specjalnymi tablicami. I tak przy wejściu do kamienicy przy ulicy Bagatela 10, przypomniano, że jest to miejsce urodzenia poety. Tablica przy wejściu do kamienicy przy ulicy Hołówki 3, gdzie mieszkał wraz z żoną, informuje, że stąd wyruszył do powstania. Tablica na pałacu Blanka natomiast upamiętnia miejsce śmierci. Specjalną tablicę umieszczono także na zapleczu tego pałacu w miejscu, gdzie był pochowany, przed przeniesieniem na Powązki. Jeden z oddziałów Towarzystwa Przyjaciół Warszawy wystąpił ostatnio z inicjatywą budowy pomnika Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. 

Poezja Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, znana i ceniona, wraz z muzyką znanych kompozytorów zyskała stałe miejsce w naszej kulturze muzycznej. Jego utwory to kanon w repertuarze wielu wybitnych artystów, że przypomnijmy tylko Ewę Demarczyk, Michała Bajora, Janusza Radka czy Grzegorza Turnaua. 









































































































































































































































































































































































.
Franciszek Trynka
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Liczba odwiedzin: 417261