KOMISARZ LORENZ NA TROPIE

Debiutancka powieść kryminalna Anny Potyry pt. „Pchła” wciąga czytelnika już od pierwszej strony… 

Stara fotografia, listy, białe róże, kołysanka i … pchła. Ale śladów żadnych. I takie też jest motto pewnie całej serii kryminalnej Anny Potyry: „Nie ma żadnych śladów. Nie ma podejrzanych. Nie ma motywu.” Jest nieboszczyk. Młody, niewinny chłopak tuż przed ślubem. Dlaczego? Czemu zawinił? Na te i inne pytania próbują odpowiedzieć dochodzeniowcy z pałacu Mostowskich. Bardzo oryginalnie dobrana ekipa detektywów z komisarzem Adamem Lorenzem na czele, mającym zawsze ostatnie zdanie i niezwykle drobiazgowym, samodzielnym, ale nie zuchwałym, nielubiącym rozgłosu i gwiazdorstwa. Ciepłym i jakoś dziwnie przygnębionym. Lorenz współpracuje z aspirantem Mateuszem Corsettim, nieco zabawnym, ale doświadczonym śledczym. Komisarz pracuje też z Brylantem, młodym ambitnym sierżantem Marcinem Brylewskim, dla którego każde zadanie jest wyzwaniem. I jest jeszcze z nimi profilerka Iza Rawska, profesjonalistka, bez której na pewno byłyby duże opóźnienia w pogoni za zbrodniarzem. 

Fabuła powieści „Pchła” jest skomplikowana i intryguje z każdą stroną coraz bardziej. Akcja rozwija swoje tempo, a ilość zagadek ciągle narasta i spędza sen z powiek komisarza. Niejasności się piętrzą, a policjanci zamiast przybliżać się do rozwiązania, oddalają się coraz bardziej. Perypetie jak w dramacie antycznym. Dodatkowo jeszcze z 2016 roku autorka cofa nas w czasy wojny, w czas powstania warszawskiego, sięga też historią do czasów PRL, do lat 50. i 80. Śledzimy losy nieznanych nam bohaterów i snujemy domysły. 

A niemal wszystko rozgrywa się na warszawskiej Woli, gdzie co krok znajdujemy ślady po wojennych walkach, po zbrodniach dokonywanych przez hitlerowców na niewinnych ludziach. W ich historię zagłębia się Adam Lorenz, człowiek, który nie musi uruchamiać nawigacji, żeby trafić gdziekolwiek, bo Warszawę zna jak własną kieszeń: „To miasto było jego”. Poruszamy się wraz z nim po Śródmieściu, Woli, Bemowie… Lorenz mieszka na ul. Poznańskiej. Prowadząc śledztwo porusza się po ul. Powstańców Śląskich, Sowińskiego, Obozowej, Elekcyjnej, Redutowej, Wolskiej, po cmentarzu, gdzie szuka informacji na grobach cywilnych ofiar powstania: „Lorenz przeczytał nagłówek znajdujący się na samej górze: Prochy pomordowanych przy ul. Wolskiej 5 sierpnia 1944r. Poniżej znajdowała się długa lista nazwisk…”. W śledztwie pomocna jest też opowieść staruszki Heleny Wasilewskiej o wojennej miłości, ale i o koszmarze na Woli: „Ze Szpitala Wolskiego wyciągnęli i zaprowadzili na egzekucję ponad trzysta osób. Ludzi ze Świętego Łazarza nawet nie prowadzili na miejsce kaźni.” Dla komisarza po tej sprawie wojna nie będzie już zbiorem statystyk, tylko tragedią jednostek. Czytelnik odwiedza z detektywami również inne warszawskie miejsca, słucha też innych opowieści, ponadto przyłącza się do wyścigu z czasem, bo gra toczy się o ludzkie życie. 

Warto sięgnąć po powieść Anny Potyry. Połączenie wątku kryminalnego z tłem historycznym stolicy dla miłośników Warszawy i zagadek to nie lada gratka. Dla innych czytelników też nie będzie to strata czasu. Autorce na pewno nie można odmówić talentu pisarskiego, ale topografię i historię Warszawy też zna bardzo dobrze i pisze o tym z dużym zainteresowaniem.
Marta Chodorska
PCHŁA

Autor: Anna Potyra
Wydawnictwo: Zysk i S-ka 
Rok wydania: 2021 
Oprawa: miękka 
Liczba stron: 360 
Format: 14,5 x 20,5 cm
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Liczba odwiedzin: 378816