BALONEM KU BIAŁOŁĘCE

Unosić się w powietrzu. Móc latać jak ptaki. Takie było odwieczne marzenie człowieka. Pierwszym, który miał je zrealizować był grecki architekt i konstruktor, Dedal. Aby wydostać się z wyspy Krety, uciec spod jarzma jej okrutnego władcy, Minosa, wymyślił skórzaną „uprząż” ze skrzydłami z ptasich piór posklejanych woskiem. Takich baśniowych opowieści znajdziemy w literaturze całkiem sporo. Od latających dywanów, poprzez ptasie zaprzęgi, po unoszące się w przestworzach wielkie okręty. 

Możemy jednak w dawnych zapiskach i dokumentach znaleźć bardziej lub mniej zdawkowe informacje o rzeczywistych wynalazkach. Część z nich, na przykład najprzeróżniejsze chińskie latawce uniosły się w powietrze, inne pozostały na papierze. Tak jak niezwykłe machiny Leonarda da Vinci świadczące o niezwykłej wyobraźni geniusza włoskiego renesansu. 

W Polsce pierwsze doniesienie o latającej machinie pochodzi z czasów panowania Władysława IV. Jak pisał w roku 1846 Kazimierz Wójcicki: „Pisarz dramatyczny i osobliwy mechanik Łukasz Piotrowski, szlachcic łukowski, który pisał sztuki i na wynalezionych przez siebie skrzydłach unosił się w powietrzu, a grając role aniołów przylatywał i odlatywał z teatru przez kilka ulic.” Większość jednak badaczy historii polskiego lotnictwa między bajki wkłada loty Piotrowskiego nad ulicami Krakowa czy szybowanie z wieży kościoła Mariackiego. Wiarę dają wyłącznie pierwszej części zacytowanego zdania. Wszak takich specjalistów od fruwających bożków czy aniołków w teatralnej Europie było wielu. A owe efekty specjalne na miarę siedemnastego wieku zapewniał, umiejętnie skrywany, zwykły konopny sznur. 

Poszukajmy zatem czegoś bardziej pewnego. W tym celu musimy przenieść się do wieku osiemnastego. Wówczas bowiem nad Warszawą pojawia się balon, czy może raczej balonik (bo o średnicy zaledwie 94 centymetrów) wypełniony wodorem. Wypuścił go 12 lutego 1784 roku z dziedzińca Zamku Królewskiego nadworny chemik i mineralog, Stanisław Okraszewski. Balon wzniósł się na uwięzi na wysokość 180 metrów i utrzymał się na niej około 3 minut. 6 marca tegoż roku wypuszczono go ponownie, ale już luzem. Obserwowany przez 22 minuty, został później odnaleziony w okolicach Słupna, w odległości ponad 20 kilometrów od stolicy. 

Prawdziwą jednak sensację wywołał, dwa lata później, Jean-Pierre Blanchard, człowiek, który jako pierwszy balonem pokonał kanał La Manche. Blanchard bowiem nie ograniczał się do „puszczania” balonów, lecz podróżował nimi w wiklinowym koszu. Francuski aeronauta przybył do Warszawy w kwietniu roku 1789 i zamieszkał w kamienicy Dulfusa na rogu ulic Długiej i Freta (obecnie Freta 1). 29 kwietnia „Gazeta Warszawska” donosiła: „Podróż powietrzna w balonie trzydziesta czwarta J.P. Blancharda, Towarzysza różnych Akademii, odprawi się w Warszawie (jeśli deszcz obfity lub wiatr gwałtowny nie przeszkodzi) dnia 9 następującego maja, między południem i godziną pierwszą, a to w kompanii z pewną Damą, która wtenczas da się poznać, gdy będzie wsiadała z J.P. Blanchardem puszczając się na powietrzną żeglugę…”. 

Planowany na 9 maja lot odbył się z jednodniowym opóźnieniem. Warszawiakom przypomniano o czekającym ich wydarzeniu porannym salutem armatnim. Kwadrans zaś po godzinie trzynastej, w ogrodzie Foksal, przy Nowym Świecie, w obecności króla Stanisława Augusta i jego dworu, Francuz ze swoją towarzyszką (dzisiaj pozostaje ona dla nas nadal tajemniczą nieznajomą) wsiadł do gondoli. Wypełniony wodorem balon o średnicy 17 metrów wzniósł się na wysokość prawie 2400 metrów i poleciał na północ wzdłuż Wisły. Po 45-minutowym locie łagodnie opadł na ziemię w okolicach Białołęki, w odległości 7 kilometrów od miejsca startu. Wieczorem bohaterską parę podejmowano uroczyście w teatrze przy placu Krasińskich. Z małego balonika latającego nad głowami widzów sypały się kartki z ułożonymi po francusku wierszykami na cześć dzielnych aeronautów. 

Lot Blancharda w Warszawie 10 maja 1789 jest uznany za pierwszy w Polsce lot balonem załogowym. 

Andrzej Papliński 

10 maja 2020
Fot. Narodowe Archiwum Cyforwe
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Liczba odwiedzin: 356633