OJCIEC POLSKIEJ PALEONTOLOGII

Na początku pragnę uspokoić. Nie zamierzam namawiać do studiowania żywotów świętych. Proponuję natomiast rozejrzeć się wokół siebie. Każdy gdzieś mieszka. Ulica, plac, skwer, park. Każde z tych miejsc w nazwie ma swego patrona. A na moim Ursynowie? Gdybym zapytał sąsiadów z mojego osiedla: Kim był patron danej ulicy, np. Wawrzyniec Surowiecki? Pewnie niewielu by odpowiedziało. 

Z bohaterem mojej dzisiejszej opowieści stykają się na co dzień nie tylko mieszkańcy Ursynowa, ale i przyjezdni. Jest patronem największego parku na Ursynowie, ze znaną wszystkim górą, zwaną Kopą Cwila. Tu odbywają się coroczne dni Ursynowa, latem działa kino na świeżym powietrzu, a podczas śnieżnej zimy można tu zjechać na sankach, lub nartach. Rowerzyści pędzący od strony metra Ursynów, czy osiedla Wiolinowa wpadając pod wiadukt na ulicy Surowieckiego widzą nagle tabliczkę: Park Romana Kozłowskiego. A kim był? Specjalistą nauk o ziemi. Mówi się o nich geolodzy. To dzięki nim wiemy gdzie kopać, aby się dokopać do skarbów naszej matki Ziemi. Kopcie tu, znajdziecie węgiel , kopcie tam, będzie ropa. Niektórzy pewnie chcieliby zawsze dokopywać się do złota, ewentualnie srebra. 

Wszystkim, którzy chcą poznać bliżej dzieje naszej planety polecam Muzeum Geologiczne na Wiśniowej w pięknym specjalne do tego celu zaprojektowanym budynku, przez wybitnego warszawskiego architekta Mariana Lalewicza. 

Po tym wstępie, kilka zdań o wspomnianym już Romanie Kozłowskim. Urodzony w roku 1889 koło Włocławka, potem ukończył szkołę handlową we Włocławku w 1907 roku, ale jego zainteresowania to nauki przyrodnicze, zwłaszcza biologia związana z historią ziemi. Badanie skamielin żywych organizmów, dziedzina z pogranicza biologii i geologii, zwana paleontologią jest tą dziedziną, która wg profesora Kozłowskiego pozwala poznawać koleje rozwoju życia biologicznego na ziemi. Jak jednak potoczyło się życie młodego ucznia z Włocławka, jak osiągnął sukcesy na polu nauki i zyskał światową sławę jako geolog i paleontolog. Jako uczeń brał udział w 1905 r. w strajku szkolnym przeciw wprowadzeniu języka niemieckiego do szkół. Zagrożony wcieleniem do carskiego wojska udało mu się wyjechać na studia przyrodnicze do Fryburga w Szwajcarii, skąd przeniósł się na Sorbonę. W Paryżu rozpoczął prace badawcze z paleontologii, które prowadził 3 lata. Zaproszony do miasta Oruro w Boliwii został wykładowcą szkoły górniczej, którą podniósł do rangi uczelni wyższej i przez cztery lata był jej rektorem. Dla rządu Boliwii udokumentował złoża węgla, cyny i cynku. Oruro to centrum wydobywcze rud metali. W 1921 powrócił do Francji, gdzie na Sorbonie obronił doktorat, na podstawie wypraw badawczych po Boliwii. Powrócił do Polski, od 1927 profesor wykładowca Uniwersytetu Warszawskiego i kierownik katedry paleontologii. Był jednocześnie badacze skamieniałości na terenie Gór Świętokrzyskich i Podola. Doceniony przez kilka uczelni jako doktor honoris causa m.in. przez Sorbonę i Uniwersytet Jagielloński. Ma wielkie zasługi dla nauki w dziedzinie ustalenia systematyki organizmów żywych, ramienionogów, jamochłonów i innych żyjątek w okresie karbonu, dewonu, oraz syluru. Autor wielu publikacji i prac naukowych. Po wojnie jego praca cały czas związana była z Uniwersytetem Warszawskim. Był niezwykle cenionym autorytetem naukowym, członkiem wielu zagranicznych stowarzyszeń naukowych. W Ojczyxnie okrzyknięty został ojcem polskiej paleontologii. 

Prof. Kozłowski zmarł 2 maja 1977 r. Pochowany został w grobie rodzinnym na Starych Powązkach. Przed tygodniem minęła więc rocznica jego śmierci. 

Franciszek Trynka 

10 maja 2020 r.
Fot. Franciszek Trynka
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Liczba odwiedzin: 359888