POWĄZKOWSKIE IMPRESJE: SAS

Co za Sas? – zapyta nie jeden z Was. Przecież nikt z królewskiego rodu Sasów, a dokładniej Wettynów nie miał nic wspólnego z Powązkami, które w czasach ich panowania jeszcze nawet nie istniały. Zatem wyjaśniam: tytułowy „Sas” to po prostu nazwa herbu, jakim pieczętował się hrabia Seweryn Uruski, najważniejszy bohater dzisiejszej opowieści. A na herbach to on się znał, jak mało kto. 

Na początek, w encyklopedycznym skrócie poznajcie sylwetki trzech osób, a na koniec o tym, co też ich razem połączyło. 

Hrabia Seweryn Uruski (1817-1890) był marszałkiem szlachty guberni warszawskiej, tajnym radcą stanu i ochmistrzem dworu cesarskiego, heraldykiem, prezesem Heroldii Królestwa Polskiego. Dziełem jego życia był wielki, 15-tomowy herbarz szlachty polskiej. Wydany został już po jego śmierci, staraniem córek Seweryny i Wandy w latach 1904-1917. Hrabia Uruski w historii Warszawy zapisał się ponadto jako organizator targowiska na Dynasach zwanego Sewerynów na wzór powstałego wcześniej Gościnnego Dworu. Wykupił w tym celu teren wraz z ruiną spalonego pałacu Gozdzkich – de Nassau. Franciszek Maria Lanci zaprojektował i zbudował tu budynek hali targowej, która funkcjonowała do lat 30-tych XX w. Na jej miejscu, po rozbiórce hali, zbudowano istniejące do dziś kamienice czynszowe przy ulicy nawiązującej swą nazwą do dawnego targowiska – Sewerynów. 

Ludwik Kaufmann (1801-1855) z pochodzenia Austriak, był rzeźbiarzem, synem Piotra, asystenta samego Berthela Thorvaldsena. To w pracowni swojego ojca w Rzymie, przez 20 lat uczył się zawodu, odbył także studia w Akademii św. Łukasza pod kierunkiem Antonio Canovy. Po jego śmierci udał się na dalsze nauki do Berlina, skąd ściągnął go Polski generał Ludwik Pac. Kaufmann pracował w Polsce do końca życia. Nota bene, tenże generał Pac sprowadził wcześniej do Polski innego, wielce zasłużonego dla naszej kultury, a wtedy młodego, początkującego inżyniera architekta, Henryka Marconiego. Kaufmann był niezwykle płodnym, zasłużonym rzeźbiarzem dla Warszawy. Wykonywał kompozycje rzeźbiarskie i rzeźby zdobiące pałace, budynki i kościoły. Jego dzieła to m.in. mauzoleum Natalii Sanguszkowej w Natolinie, postacie świętych w niszach fasady kościoła św. Karola Boromeusza na ul. Chłodnej, oraz uważane za jego najwybitniejsze dzieło, fryz na fasadzie pałacu Ludwika Paca przy ul. Miodowej, obecnej siedziby Ministerstwa Zdrowia. Właśnie przy realizacji pałacu Paca, Kaufmann poznał Marconiego, z którym później jeszcze kilka razy współpracowali. 

Andrzej Gołoński (1799-1854) był architektem, uczniem Jakuba Kubickiego, studiował na Cesarskim Uniwersytecie Warszawskim. W 1825 roku uzyskał patent budowniczego praktykującego w Królestwie Polskim. Jego szczyt twórczości architektonicznej przypadł na czasy wzmożonego budownictwa cerkiewnego w Warszawie. Projektował cerkiew w Łazienkach Królewskich, cerkiew Aleksandra Newskiego na terenie cytadeli warszawskiej, przebudował na cerkiew kościół Pijarów przy ul. Długiej. Projektował także pałace, m.in. nieistniejący pałac Badenich przy placu Krasińskich. 

Sprawą, która połączyła wspomniane powyżej osoby, była realizacja zlecenia hrabiego Seweryna Uruskiego na budowę jego posiadłości przy Krakowskim Przedmieściu 30. Obok głównej bramy wejściowej na teren Uniwersytetu Warszawskiego w XVIII w. powstał dwór, własność Stanisława Poniatowskiego, kasztelana krakowskiego, ojca przyszłego króla Stanisława Augusta. To tu Stanisław August dowiedział się o swoim wyborze na króla. Stary pałac, uwieczniony na obrazie Canaletta, zmieniał później kilkakrotnie właścicieli, by w 1843 roku przejść na własność hrabiego Seweryna Uruskiego. Postanowił on zburzyć stary, niemodny już barokowy pałac i u znanego wówczas architekta Andrzeja Gołońskiego zamówi nowy, utrzymany w stylu włoskiego renesansu. Pałac powstał w latach 1844-47. Na szczycie elewacji frontowej znajduje się herb Uruskich - Sas, wykonany przez wspomnianego powyżej, Ludwika Kauffmana, będący niewątpliwie ozdobą fasady. 

Pałac Uruskich zwany jest też pałacem Czetwertyńskich, bowiem córka hrabiego i jego spadkobierczyni, Maria Wanda wyszła za księcia Włodzimierza Światopełk-Czetwertyńskiego. Był on ziemianinem, za udział w powstaniu styczniowym zesłanym na Syberię. Własnością Czetwertyńskich pałac pozostawał do 1947 roku, kiedy to został przejęty przez państwo. Obecnie stanowi własność Wydziału Geografii Uniwersytetu Warszawskiego. 

I tak, inwestor i wykonawcy, związani za życia z powstaniem pałacu, budowli będącej dziś ozdobą Traktu Królewskiego, spoczywają w pobliżu siebie na Starych Powązkach.

Franciszek Trynka

14 maja 2020 roku
Fot. Franciszek Trynka
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Liczba odwiedzin: 356878