POŻEGNANIE MICHAŁA BOROWSKIEGO

Michał Borowski rozpoczął studia na wydziale Architektury Politechniki Warszawskiej, a kontynuował je w Sztokholmie na Wydziale Historii Sztuki oraz na Wydziale Architektury Królewskiej Politechniki. Na jego decyzję o wyjeździe do Szwecji miał wpływ niewątpliwie fakt, że od 1968 roku przebywała tam jego matka. Jedna z osób, które wówczas otrzymały tzw. bilet w jedną stronę. 

Po ukończeniu studiów pracował od 1976 roku przez ponad 25 lat jako architekt w biurach projektowych i przedsiębiorstwach budowlanych realizujących inwestycje na terenie Szwecji, Portugali, Niemiec i Polski. Jednocześnie był wykładowcą na Wydziale Architektury Królewskiej Politechniki w Sztokholmie. Po 1993 roku był również wykładowcą Studium Doktoranckiego na Akademii w Petersburgu, a także studium podyplomowego na Wydziale Urbanistyki i Planowania Przestrzennego Politechniki Warszawskiej. 

Z jego pozazawodowego życia w Sztokholmie na przypomnienie zasługuje mało znany fakt udzielania wraz z matką wsparcia finansowego opozycji demokratycznej w Polsce. Swoje kontakty w Szwecji wykorzystał w 1976 roku, przyczyniając się do realizacji koncertu w Polsce będącego wówczas u szczytu sławy zespołu ABBA. 

Kolejny rozdział jego życia, po 2000 roku związany jest już z Polską. Od sierpnia 2003 roku pełnił funkcję Naczelnego Architekta Warszawy, jednocześnie był koordynatorem odpowiedzialnym za prace biur Funduszy Europejskich, Geodezji i Stołecznego Konserwatora Zabytków. To w okresie jego działalności zrealizowano takie inwestycje jak Muzeum Powstania Warszawskiego, dokończono przebudowę Krakowskiego Przedmieścia. Był współtwórcą Muzeum Żydów Polskich POLIN. Mimo, że nie figuruje w Warszawie jako projektant żadnego ważnego obiektu, to jego rola w wielu zrealizowanych inwestycjach wiąże się z umiejętnościami negocjacji, koordynacji i nadzoru. Jako wybitny erudyta uchodził za człowieka do zadań specjalnych. 

Po objęciu funkcji prezydenta miasta przez Hannę Gronkiewicz-Waltz stanowisko Naczelnego Architekta Warszawy uległo likwidacji. Borowski rozpoczął pracę w gabinecie ministra sportu Elżbiety Jakubiak. W związku z przyznaniem Polsce organizacji Mistrzostw Europy w Pilce Nożnej w 2012 roku powołane zostało Narodowe Centrum Sportu, w którym, jako prezes Zarządu, kierował budową Stadionu Narodowego. Po odwołaniu przez ministra Drzewieckiego zajął się działalnością deweloperską. Był prezesem zarządu spółki Tacit Development, która zbudowała wieżowiec Cosmopolitan przy placu Grzybowskim. 

Michał Borowski jako wybitna osobowość, doświadczony architekt i urbanista, był jednocześnie człowiekiem kontrowersyjnym. Mając swoją wizję Warszawy, często narażał się i był pod ostrzałem krytyki. Zdarzało się, że oponenci z braku argumentów merytorycznych żądali ujawnienia jego prywatnego majątku. 

W jednym z wywiadów telewizyjnych dla TVN szerzej wypowiedział się o swojej wizji Warszawy. Był bowiem autorem niezrealizowanego pomysłu niskiej zabudowy placu Defilad. Gotowy był projekt umowy z firmą do realizacji projektu. Jednak jako nie spełniający aspiracji stolicy i „mało ambitny”, trafił do kosza, decyzją Prezydent Gronkiewicz-Waltz. 

Michał Borowski był zwolennikiem przekształcania Warszawy w miasto przyjazne ludziom. Proponował brać przykład z doświadczeń takich stolic, jak Sztokholm czy Kopenhaga. Mniej samochodów, ulice bardziej dla ludzi. Procesy urbanistyczne to programy na dziesięciolecia. Budujemy mieszkania, nie budujemy miasta. Warszawa pocięta jest autostradami, które dzielą miasto - Marszałkowska, Aleje. Trudno je przejść. Miasto, jest nieprzyjazne ludziom. Ludzie wepchnięci są pod ulice. Ten trend trzeba odwrócić. Biurowce należy budować przy stacjach metra, ludzie sami zrezygnują z samochodów. To kilka tez Michała Borowskiego, który jednocześnie przyznawał, że wiele problemów obecnej Warszawy wynika ze zniszczeń wojennych i odbudowy, która uczyniła miasto wielką metropolią, zarazem mało przyjazną mieszkańcom. 

Ludzie, którzy znali Michała Borowskiego mówili o nim: „Borowski był trudny, ale był jakiś. Miał swoje zdanie i wizję, z którą można było przynajmniej dyskutować”. 

Jego charakter najlepiej ujmuje Mariusz Rutz, pracownik firmy JSK, która projektowała Stadion Narodowy: „Był bardzo wymagającym klientem. Wiedział, o czym mówi, co jest nieczęste u publicznych zamawiających. Wiedział, czego oczekuje. Bardzo dobrze wspominam tę współpracę. Zaprzyjaźniliśmy się później. Wybitny erudyta, wszechstronnie wykształcony. Ucinał dyskusje zbędne i głupie, nie mnożył problemów, tylko szukał ich rozwiązań.” 

Franciszek Trynka 

16 lipca 2020 roku
.
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Liczba odwiedzin: 356876