POWSTANIE WARSZAWSKIE DZIEŃ PO DNIU

18 SIERPNIA 1944

Od rana lotnictwo niemieckie bombarduje Stare Miasto, szczególnie okolice Rynku i Banku Polskiego przy Bielańskiej. Samoloty startują głównie z lotniska Okęcie. Trwa także silny ostrzał artyleryjski i moździerzowy okolic Państwowej Wytwórni Papierów Wartościowych przy ul. Sanguszki, gdzie znajduje się powstańcza reduta osłaniająca Stare Miasto od północy. Pociski niemieckie spadają na szpital Jana Bożego przy Bonifraterskiej oraz w rejonie ulicy Muranowskiej. Zacięte walki toczą się w rejonie zajezdni tramwajowej przy ul. Sierakowskiej, gdzie oddziały podpułkownika Jana Szypowskiego „Leśnika” ponoszą duże straty. Sam dowódca zostaje ciężko ranny. Od ostrzału nieprzyjacielskiego cierpi również rejon placu Zamkowego. Płonie Podwale, Piwna i Świętojerska. W okolicy katedry, na Miodowej, Piwnej i na Podwalu przez cały dzień toczą się walki. 

W Śródmieściu, w rejonie Grzybowskiej i Żelaznej, kapitan Wacław Stykowski „Hal” wykorzystuje chwilową bierność wroga. W wyniku udanego natarcia powstańcy wypierają nieprzyjaciela z linii ul. Grzybowskiej w stronę Krochmalnej. Powstańcy odzyskują koszary policji przy ul. Ciepłej oraz magazyny firmy „Pluton” przy Grzybowskiej. 

Niemcy, po raz kolejny, próbują dotrzeć do swej odciętej załogi w budynku PAST-y przy ulicy Zielnej, wysyłając zaopatrzenie czołgami. Wszystkie ataki odpierają placówki powstańcze przy ulicy Królewskiej. 

W południowej części Śródmieścia czwarty dzień trwają zacięte walki o rozległy teren Politechniki. Wzmaga się ostrzał artyleryjski pozycji "Golskiego". 

W nocy z 17 na 18 sierpnia oddziały z górnego Mokotowa: kompania B-3 pułku „Baszta”, pluton PAL i oddziały rtm. Andrzeja Czajkowskiego „Gardy” obsadzają Sielce, część Czerniakowa oraz Sadybę. 

W ciągu dnia silne przeciwnatarcie niemieckie zmusza powstańców do opuszczenia fabryki przy ulicy Belwederskiej oraz odcinka ulicy Czerniakowskiej. Sadyba jednak pozostaje w rękach polskich. 

Pułkownik Antoni Chruściel „Monter” mianuje podpułkownika Józefa Rokickiego „Karola” dowódcą Obwodu Mokotów. 

Tego dnia Niemcy rozpoczynają ostrzał Śródmieścia, wykorzystując ciężki moździerz "Karl Morser". Pocisk wystrzelony z moździerza o kalibrze 600 mm i wadze 1200 kg, przebija kilka pięter kamienicy przy ulicy Moniuszki, gdzie w podziemiach znajdowała się restauracja "Adria", ale nie wybucha. Zostaje rozbrojony i zbadany przez saperów AK. Uzyskany materiał zużyto na ładunki wybuchowe. 

Powszechny brak amunicji i materiałów wybuchowych, uzupełniany jest materiałami zdobytymi na wrogu, produkcją własną oraz dostawami ze zrzutów. Jednakże braki są coraz bardziej odczuwalne. 

Karol Karasiewicz 

3 sieprnia 2020 roku
Fot. MaSzt
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Liczba odwiedzin: 356752