POWSTANIE WARSZAWSKIE DZIEŃ PO DNIU

22 SIERPNIA 1944

Około godziny 2 w nocy rusza kolejne natarcie na Dworzec Gdański, w którym uczestniczą oddziały powstańcze z Żoliborza i Kampinosu, pod dowództwem podpułkownika Mieczysława Niedzielskiego „Żywiciela”, i pod nadzorem, przybyłego kanałami ze Starówki, szefa sztabu KG AK gen. "Grzegorza". 

Kolejne natarcie, które zaległo na przedpolu Dworca Gdańskiego pod zmasowanym morderczym ogniem niemieckich karabinów maszynowych, dział i moździerzy. Natarcie, którego efektem są dalsze duże straty wśród nacierających. Tak jak i poprzedniej nocy, atak prowadzony jest na prawie zupełnie odkrytym terenie, co wystawia oddziały AK na zmasowany, prowadzony przez Niemców tuż nad ziemią, ogień zaporowy. Nie pomagało nawet powolne czołganie się. Nielicznym nacierającym udało się w przedrzeć w morderczym niemieckim ogniu do torów i dalej. Niestety, większość poległa. 

Więcej tego typu akcji nie przeprowadzono. Grupa majora Alfonsa Kotowskiego "Okonia" wycofuje się do Kampinosu. Jedna kompania pozostała, wchodząc w skład sił powstańczych na Żoliborzu. 

Jak i poprzedniej nocy, natarcie sił żoliborskich wspiera natarcie sił ze Starego Miasta. Akcję prowadzą oddziały pod dowództwem mjr. Wacława Janaszka „Bolka”. Znów zabrakło synchronizacji i natarcie załamuje się pod silnym ostrzałem nieprzyjaciela. Oddziały powstańcze wycofują się przed świtem z ogromnymi stratami. W obu atakach liczba zabitych i rannych sięga ok. 500 osób. 

Na Starym Mieście walki toczą się na linii frontu oddziałów powstańczych i niemieckich praktycznie o każdy dom. Zaciska się pierścień okrążenia. Powstańcy odpierają nieustające ataki czołgów i piechoty niemieckiej na barykady na Nalewkach i Długiej, broniące dostępu do pl. Krasińskich. Niemcy zajmują już teren od ul. Żoliborskiej do Gęsiej. Kurczy się stan posiadania powstańców. Linia frontu przebiega 100 metrów od Rynku Starego Miasta i 250 metrów od Rynku Nowego Miasta. 

Wieczorem, po ciężkich walkach, Niemcy obsadzają zrujnowany Arsenał przy ulicy Długiej, z którego wycofują się żołnierze z oddziału kapitana Władysława Jackowskiego "Konrada". Przechodzą do Pasażu Simonsa na rogu Długiej i Nalewek, gdzie zajmują pozycje obronne. W podziemiach Pasażu Simonsa chronią się mieszkańcy okolicznych domów oraz uciekinierzy z Woli. 

W północnej części Śródmieścia powstańcy odpierają natarcie wroga na fabrykę Bormana przy ul. Towarowej. Piechota niemiecka atakuje pod osłoną czołgów z pl. Małachowskiego barykady u wylotu ulic Traugutta i Mazowieckiej. 

Powstańcy zdobywają placówkę niemiecką w restauracji „Cristal”, na rogu Al. Jerozolimskich i Brackiej, ostrzeliwującą przejście przez Aleje. 

W Śródmieściu Południowym, w nocy z 21 na 22 sierpnia, oddziały powstańcze z batalionu "Ruczaj" dowodzonego przez majora Czesława Grudzińskiego „Ruczaja”, wspierane wydzielonymi oddziałami z batalionów „Golski”, „Zaremba – Piorun” i „Iwo – Ostoya”, przystępują do natarcia na gmach tzw. małej PAST-y przy ul. Piusa XI, który jest od początku powstania obiektem wielokrotnych szturmów sił powstańczych. Mała Pasta przy Piusa XI (dziś ulica Piękna), obsadzona przez silną załogę niemiecką, znajdowała się praktycznie w centrum dzielnicy, sprawiając dużo problemów oraz absorbując część sił powstańczych otaczających gmach. 

Na Mokotów przybywa kanałami ze Śródmieścia nowy dowódca, podpułkownik Józef Rokicki "Karol". Dzieli on obwód V na Mokotów Dolny i Górny. Mokotów Dolny obejmuje rozległe przestrzenie Sielc, Czerniakowa i Sadyby, i Mokotów Górny, na zachód od ul. Puławskiej. Na tym terenie walczy Pułk „Baszta”. 

Widząc przejawy bratania się żołnierzy węgierskich z Polakami, Niemcy wycofują oddziały węgierskie z miejscowości na południe od Warszawy. 

Oddziały węgierskie zostały tam dyslokowane z zadaniem blokowania dostępu do walczącego miasta od południa. Jednakże sami Węgrzy odmawiają walki z powstańcami, powołując się na wielowiekową przyjaźń i dobre relacje. Okazują sympatię polskim cywilom, powstańcom warszawskim, nierzadko przekazując im broń, amunicję, żywność i środki medyczne. Nawet oferując pomoc w walce z Niemcami. Oferty te, ze względów politycznych, przez dowództwo powstania nie były przyjmowane. 

Gen. Antoni Chruściel ps. "Monter" wydaje rozkaz na okoliczność święta Matki Bożej Jasnogórskiej 26.VIII. 

Na froncie zachodnim kończą się walki w kotle pod Falaise i Chambois, gdzie biorą udział jednostki polskiej pierwszej dywizji pancernej dowodzonej przez generała Stanisława Maczka. 

Na froncie wschodnim toczą się ciężkie walki między armią niemiecką a sowiecką. Tego dnia Rumunia kapituluje w momencie wkroczenia armii sowieckiej na jej tereny.

Karol Karasiewicz 

22 sieprnia 2020 roku
Fot. MaSzt
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Liczba odwiedzin: 356603