POWSTANIE WARSZAWSKIE DZIEŃ PO DNIU

30 WRZEŚNIA 1944

Na Żoliborzu, od świtu trwa walka o każdy dom. Wczesnym rankiem, bez przygotowania artyleryjskiego, Niemcy z zaskoczenia obsadzają teren spółdzielni "Zgoda" przy ulicy Słowackiego 35/43. Następnie, po silnym ostrzale artyleryjskim, przeprowadzają silne natarcie na ulice Słowackiego, Gdańską oraz plac Wilsona. Powstańcy stawiają zaciekły opór jeszcze w rejonie ulic Mickiewicza i Krasińskiego.  

Radiostacja radziecka działająca na Żoliborzu przyjmuje wiadomość od dowództwa I Armii Wojska Polskiego o przygotowaniach do przeprawy oddziałów żoliborskich przez Wisłę. Oddziały pułkownika Mieczysława Niedzielskiego "Żywiciela" planują przebić się na brzeg Wisły a następnie ewakuować się przez rzekę na praską stronę. W związku z tym oddziały powstańcze przegrupowują się. W tym celu większe siły obsadzają dolny Żoliborz. Jednakże w planowanym terminie nie dochodzi do przeprawy. Przeprawę przez rzekę uniemożliwiają niesprzyjające warunki atmosferyczne. 

Na rozkaz generała Tadeusza Bora – Komorowskiego, udaje się delegacja strony polskiej w osobach pułkownika Karola Ziemskiego "Wachnowskiego" i porucznika Jerzego Kamińskiego "Ścibora", na rozmowy ze stroną niemiecką, z generałem SS von dem Bachem i generałem Kaellnerem. 

Około 17.00 do sztabu pułkownika Mieczysława Niedzielskiego "Żywiciela" przybywa pułkownik "Wachnowski" z warunkami kapitulacji Żoliborza. Po godzinie 18.00 decyzją dowództwa AK, walki na Żoliborz ulegają zakończeniu a siły powstańcze kapitulują. Oddziały żoliborskie kończą walkę i do godziny 23.00 składają broń. Około 2.000 żołnierzy, w tym 400 rannych, dostaje się do niewoli. Wychodzące oddziały powstańcze kierowane są pod eskortą niemiecką na teren „Pionier-Parku” na Powązkach. Decyzji o kapitulacji nie podporządkowują się oddziały Armii Ludowej. W związku z tym kilkudziesięciu Aelowców przebija się do Wisły. Z pomocą czekających na nich żołnierzy I Armii podejmuje próbę przekroczenia rzeki. Na praski brzeg przeprawia się 28 bojowców. 

Na Żoliborzu pozostaje jedynie grupa żydowskich powstańców. Wśród nich są między innymi Icchak Cukierman i Marek Edelman. Zdecydowali się nie iść do niewoli. Znaleźli schronienie w piwnicy budynku przy ulicy Promyka, gdzie ukrywają się do listopada. 

Do kwatery niemieckiego generała Ericha von dem Bacha w Ożarowie udają się polscy parlamentariusze w sprawie rokowań. Proszą o przerwę w walce, aby dać możliwość wyjścia ze Śródmieścia około 200 000 ludności cywilnej. Polska komisja uzyskuje zgodę na zawieszenie broni w dniach 1 i 2 października w godzinach od 5.00 do 20.00, czyli od świtu do zmierzchu. Wyznaczonych zostaje pięć punktów na linii frontu, u zachodnich wylotów ulic Grzybowskiej, Pańskiej, Piusa i Śniadeckich przy Politechnice oraz w Alejach Jerozolimskich, przez które ludność cywilna ma możliwość opuszczenia miasto. 

Tymczasem w Londynie, tego dnia Naczelny Wódz Polskich Sił Zbrojnych, generał Kazimierz Sosnkowski zostaje zdymisjonowany przez prezydenta Raczkiewicza. Dymisja została spowodowana naciskami ze strony premiera Wielkiej Brytanii Winstona Churchilla. Na miejsce generała Sosnkowskiego, prezydent RP Władysław Raczkiewicz mianuje generała Tadeusza Komorowskiego „Bora” Naczelnym Wodzem Polskich Sił Zbrojnych. Tymczasem dowodzący akcjami pacyfikacyjnymi w Warszawie generał SS Heinz Reinefarth za dowodzenie przeciw powstaniu zostaje odznaczony „Liśćmi Dębowymi” do „Rycerskiego Żelaznego Krzyża” (nr krzyża 608). Należy przypomnieć, że jest on odpowiedzialny za zbrodnie niemieckich oddziałów na Woli, Stary Mieście i Czerniakowie. 

Karol Karasiewicz 

25 września 2020 roku
Fot. MaSzt
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Liczba odwiedzin: 356654