BARDZO SMUTNY KONCERT

W przeddzień setnej rocznicy Bitwy Warszawskiej 1920 roku przed Zamkiem Ujazdowskim odbył się koncert. Był to jeden z najsmutniejszych koncertów, jaki widziała Warszawa. 

Koncert „Wolny Świat 1920 – 2020” zaplanowany został z rozmachem, tymczasem „cała para poszła w gwizdek”. Koncert zaczynał się o godz. 19, jednak organizatorzy, ze względu na spodziewane tłumy, poprosili o przybycie znacznie wcześniej. Przybyliśmy zatem na miejsce godzinę wcześniej, kiedy otwierane były bramki i nie zastaliśmy jeszcze żadnego widza. I w zasadzie niewiele się to zmieniało z upływem czasu. W szczytowym momencie wydarzenia na terenie nie było więcej niż setka osób. 

Być może krytycznie niska frekwencja wynikała z zamieszania wokół koncertu, jakie miało miejsce tydzień przed nim. Wtedy to okazało się, że gwiazdą z zagranicy będzie węgierski zespół „Hungarica” uznawany za grupę co najmniej faszyzującą. Jak donosiły media, z koncertu zaczęły wycofywać się polskie zespoły nie chcące być kojarzone z faszyzmem. W ten sposób zrezygnował z udziału zespół „Maleo Reggae Rockers” oraz raper Kękę. W trakcie tego zamieszania „Hungaricę” wycofano z koncertu, a dyrektor Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski, główny organizator, wydał oświadczenie, że nie zdawał sobie sprawy, iż zespół wykorzystuje symbole faszystowskie. Tak też w związku z tym koncert odbył się w nieco okrojonym składzie wykonawców. 

Koncert zaplanowano dość nietypowo, jako koncert, gdzie obok siebie wystąpią zespoły rockowe i raperzy. Koncert zaczęła najbardziej popularna formacja, ze zgromadzonych na koncercie, zespół „Luxtorpeda”. Poznański grupa, założona przez znanego z „Acid Drinkers” gitarzystę Roberta Friedricha, gra szeroko pojętą muzykę hard rockową, bardzo często odwołując się do tradycji patriotycznej i religijnej. Podczas koncertu, pierwszego od ośmiu miesięcy, członkowie zespołu zaprezentowali swoje najbardziej znane utwory, z położeniem nacisku na utwory odwołujące się do historii Polski. Ta część koncertu zgromadziła największą liczbę uczestników, tj. blisko stu osób. Rekord tego dnia, później liczba publiczności już tylko mocno spadała. 

Kolejny na scenie pojawił się warszawski zespół „Contra Mundum” grający, jak określają sami jego członkowie, patrio rock. W swej twórczości wykorzystują głównie teksty patriotyczne, historyczne i opisujące wydarzenia z historii Polski. Jak można było się spodziewać, na koncercie w przeddzień rocznicy Bitwy Warszawskiej wykonali głównie piosenki z początku lat dwudziestych. 

Ostatnim rockowym wykonawcą była trójmiejska „Apteka”. To zespół z najdłuższą historią spośród wykonawców tego wieczoru. Powstał w roku 1983 i gra rocka alternatywnego oraz post punk. „Apteka” swoje największe sukcesy święciła w latach dziewięćdziesiątych. 

Po secie rockowym przyszedł czas na hip-hop. Niestety, to niefortunne połączenie dwóch odległych nurtów muzyki, hip hopu i rocka, sprawiło, że rockowa publiczność wyszła i na koncercie została już tylko niewielka garstka fanów. W tej części wystąpili kolejno raperzy Lukasyno, Nizioł oraz Kacper z zespołem „Fonos”. Koncert skończył się już po północy, czyli 15 sierpnia – w setną rocznicę bitwy. 

Ogólnie mówiąc, koncert, mimo dużego zaangażowania występujących w nim artystów, uznać możemy za klęskę organizatorów, prawdopodobnie spowodowaną zamieszaniem z zaproszeniem zespołu „Hungarica” i bojkotem koncertu przez fanów. Koncert okazał się klapą frekwencyjną, a liczbę uczestników znacznie przewyższała liczba osób zaangażowanych w jego organizację. 

Tomasz Chodorski 

17 sierpnia 2020 roku    
Fot.  Tomasz Chodorski
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 258972