AJ WAJ... WOODY BY SIĘ UŚMIAŁ

„Szabasowa dziewczyna” to szuka napisana przez amerykańskiego pisarza Daniela Simona, nauczyciela Woody'ego Allena, który o pisarzu powiedział: „To, co wiem o komedii, nauczyłem się od Daniela”. 

Wyreżyserowana przez Marcina Sławińskiego sztuka opowiada przezabawną historię pary kochanków: młodziutkiej gojki Krystyny, w tej roli fantastyczna Sylwia Najah, i jej dużo starszego, ciapowatego, żydowskiego, ale nieortodoksyjnego partnera po przejściach, Rona, zagranego przez Marcina Ślosarskiego. 

Rzecz dzieje się rzecz jasna w Nowym Jorku. Krystyna kocha Rona, a Ron kocha Krystynę, ale...nie chce się z nią ożenić, bo nie zamierza ryzykować rozpadu kolejnego związku. Ron jest już bowiem po dwóch rozwodach. Jego obecna ex żona umawia się z chłopakiem, którego poznała podczas wywiadówki, na którą jej wybranek przyszedł z … rodzicami. Ron panicznie boi się powtórki sytuacji, wymyśla więc cały szereg przeszkód, z którymi rezolutna Krysia rozprawia się w mgnieniu oka i kiedy wydaje się, że nic już nie stoi na drodze ku małżeństwu, Ron wytacza najcięższe działo w postaci mamusi – ortodoksyjnej Żydówki, która nigdy, ale to nigdy nie zgodziłaby się na ślub syna z gojką. Ron obłędnie kocha matkę i boi się, że jego związek wpędzi ją wprost do „kejwer”, czyli do grobu. Cała sprawa nie zniechęca Krysi, która od razu znajduje rozwiązanie, wydawałoby się patowej sytuacji: postanawia konwertować się na judaizm. Roh solennie zapewnia, że jeżeli to zrobi, to poprosi ją o rękę. Od tego momentu możemy obserwować, pełną przekomicznych sytuacji, przemianę Krysi w pełną zapału... szabasową dziewczynę. 

Sylwia Najah ma ogromny talent komediowy. Jej Krysia jest komiczna w swoich bardzo często nieudanych próbach zgłębienia tajników ortodoksyjnej kuchni żydowskiej. Z czułością patrzymy, jak pod okiem nietypowego, młodego i ubranego w dres kandydata na rabina, w tej roli uroczy Piotr Chomik, uczy się odróżniać potrawy trefne od nietrefnych, oraz zgłębia tajniki szabatu. Jedną z najzabawniejszych scen jest moment, w którym Krysia przed szabatem, zapomina podrzeć papieru toaletowego w łazience (ortodoksyjni Żydzi w tym dniu nie wykonują absolutnie żadnej pracy), z pomocą w tej jakże patowej sytuacji przychodzi Ron i… kurier dostarczający do ich domu paczki. 

W przedstawieniu, w bardzo nietypowy sposób, pojawia się niewymieniana w obsadzie Gołda Tencer. Widzimy ją na wielkim telebimie. Partneruje jej również niewymieniony w obsadzie Jerzy Walczak. 

Sztuka w cudownie lekki i pełen humoru sposób wprowadza nas w zawikłany i skomplikowany, nawet dla mamusi – jak wyraził się Ron, świat nakazów i zakazów ortodoksyjnych Żydów. Z jednej strony z ogromnym dystansem, poczuciem humoru i czułością punktuje absurdy judaizmu, z drugiej strony uczy, że te nonsensy są częścią tradycji, dzięki której ludzie budują swoją tożsamość, zyskując tak ważną w życiu stabilność. 

„Szabasowa dziewczyna” to jedna z najzabawniejszych teatralnych sztuk, jakie miałam okazję oglądać w życiu. Nie żałuję ani jednej z 100 minut, które spędziłam, uczestnicząc w perypetiach kochanków. 

 Magdalena Kuc 

31 sierpnia 2020 roku
SZABASOWA DZIEWCZYNA

Reżyseria: Marcin Sławiński
Tłumaczenie:  Daniel Simon
Scenografia:  Wojciech Stefaniak
Obsada:  Sylwia Najah, Marek Ślosarski, Piotr Chomik, Henryk Raffer, Dawid Szurmiej, Rafał Rutowicz, Ernestyna Winnicka, Maciej Winkler, Wojciech Wiliński 

Czas trwania:  100 min. (bez przerwy)
Data premiery: 14 stycznia 2017 r.

Teatr Żydowski 
Fot. A. Wencel
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 260820