ODRYCIE U MARIAWITÓW Z SZAREJ

O Kościele Mariawitów pisaliśmy już w naszym serwisie pod koniec maja. Okazją do przypomnienia go była rocznica urodzin Marii Franciszki Kozłowskiej - „Mateczki”, założycielki Zgromadzenia Kapłanów Mariawitów. Dzisiaj wracamy do tematu, ponieważ podczas przygotowań do budowy nowego budynku przy ulicy Szarej natrafiono na resztki budowli sakralnej związanej z tym właśnie zgromadzeniem. 

Odkrycie fundamentów kościoła na ulicy Szarej nie powinno nikogo zaskoczyć. Wszak od dawna wiedziano, że pod numerem 8 w tym małym zaułku odchodzącym od ulicy Rozbrat stała kiedyś świątynia wybudowana tuż przed I wojną światową. 

Początki mariawityzmu, ruchu religijnego czysto polskiego, to końcówka XIX wieku. 2 sierpnia 1893 roku w Płocku, w kościele rzymskokatolickim pw. św. Jana Chrzciciela, przed ołtarzem Matki Boskiej Anielskiej, Maria Franciszka miała otrzymać objawienie nazwane Dziełem Wielkiego Miłosierdzia. Na jego podstawie powołane zostało Zgromadzenie Kapłanów Mariawitów. Na nic jednak nie zdały się szczytne cele zgromadzenia. Jak to zwykle bywa w przypadku ruchów religijnych dążących do naprawy świata i kościoła, reakcją tego ostatniego z reguły jest atak. Nie inaczej było z mariawitami. 31 sierpnia 1904 roku Kongregacja Świętego Oficjum wydała dekret nakazujący rozwiązanie zgromadzenia. Utrzymywanie zaś kontaktów z Marią Franciszką Kozłowską zostało surowo zakazane, bowiem została ona ekskomunikowana. Był to pierwszy przypadek w historii kościoła katolickiego nałożenia ekskomuniki na kobietę. Część duchownych oraz wiernych nie podporządkowało się tej decyzji. Nastąpiło oderwanie mariawitów od katolicyzmu. 

Do lat trzydziestych XX wieku mariawityzm rozwijał się, mimo przeszkód występujących także we jego własnym łonie. Powodem było, m.in. wyświęcanie kobiet i zniesienie celibatu. To zaowocowało kolejnym rozłamem i od 1935 roku istnieje Starokatolicki Kościół Mariawicki oraz Katolicki Kościół Mariawicki. 

W Warszawie, na początku XX wieku, mieszkało około 15 tysięcy wiernych. Większość zgromadzona w dwóch parafiach: na Woli i na Solcu. Budowę kościoła na Szarej rozpoczęto w roku 1908. I od początku pojawiły się trudności. Projekt przewidywał bowiem stworzenie budowli w stylu neogotyckim, z wieżą. Władze carskie natomiast usiłowały narzucić budowniczym, zamiast wieży, kopułę typu bizantyjskiego. Sprawa oparła się o najwyższe czynniki w stolicy, czyli w Petersburgu. Szczęśliwie dla mariawitów, decyzja warszawskich urzędników została uchylona i można było realizować pierwotne założenie. Powstał kościół jednonawowy, z transeptem i prezbiterium. Budowę ukończono w roku 1912. Obok niego powstał „dom ludowy”, w którym znalazły się mieszkania dla rodzin wspólnoty mariawickiej. Ten budynek istnieje do dnia dzisiejszego. Przez kilka dziesiątków lat nie remontowany popadał w ruinę. Dzisiaj, po remoncie, może dawać przykład, w jaki sposób można połączyć w architekturze „stare” z „nowym”.

Sam kościół natomiast służył wspólnocie niewiele ponad 30 lat. W czasie okupacji został w znacznym stopniu zniszczony (bombardowanie w roku 1939 i zacięte walki w tym rejonie podczas powstania warszawskiego), a jednak wśród tych ruin i szczątków ścian ciągle odprawiane były msze. Sytuacja zmieniła się po wojnie. Resztki świątyni, ze względów bezpieczeństwa oraz ekonomicznych zostały rozebrane. Parcelę przejęło państwo. Na miejscu kościoła powstał… parking. 


Regułą jest, iż przygotowując się do budowy nowych domów, zwłaszcza na terenie miast, przeprowadza się najpierw badania archeologiczne. Nie inaczej było i w tym przypadku. Z pewną jednak różnicą. Konserwatorzy doskonale wiedzieli, co się kryje pod asfaltową powierzchnią. Dlatego zaskoczeniem był tylko doskonały stan, w jakim znajdują się odkryte fundamenty kościoła pozwalające dokładnie odtworzyć jego plan. Doskonale zachowały się też kamienne, czarno – białe posadzki, które były bardzo charakterystyczne dla kościołów budowanych na początku XX wieku. 

Nie istnieją, niestety, żadne plany odtworzenia budowli, należy się więc spodziewać, iż po sporządzeniu dokumentacji archeologicznej na plac budowy powróci ciężki sprzęt i kontynuowane będą prace związane z nową inwestycją. Prawdopodobnie Solec przywita na swoim terenie nowy apartamentowiec. 

Andrzej Papliński 

8 wrześnie 2020 roku
domna publiczna
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Liczba odwiedzin: 352795