MIESZKAJĄC W SZCZELINIE

Najwęższy budynek na świecie mieści się w Warszawie. Został otwarty 20 października 2012 roku.  

152-centymetrową szczelinę pomiędzy ocalałym z pożogi wojennej budynkiem przy ulicy Żelaznej 74 a powojennym punktowcem przy ulicy Chłodnej 22 wypełnia instalacja zwana Domem Kereta. Na jej pomysł wpadł artysta i architekt Jakub Szczęsny z grupy projektowej Centrala. 

Pewnego dnia siedział w ogródku klubokawiarni przy Chłodnej 25, skąd oba budynki są doskonale widoczne i wpatrywał się w szczelinę, jaka pomiędzy nimi powstała w wyniku powojennej odbudowy miasta. Szczęsny zapragnął zapełnić tę szczelinę i nadać jej sens, który nawiązywałby do historii miejsca. Niedaleko od obu budynków, w czasie wojny, mieściła się bowiem drewniana kładka. Przerzucona nad aryjską ulicą Chłodną, oddzielała małe getto od dużego. Tak powstał najwęższy budynek na świecie dedykowany izraelskiemu pisarzowi polskiego pochodzenia – Etgarowi Keretowi. Rodzice Kereta przeżyli holokaust. Matka wraz z rodziną mieszkała przy Nowym Świecie. W 1940 roku wszyscy trafili go getta. Matce udało się z niego wydostać dzięki polskiej niani. Potem ukrywała się w różnych miejscach, otoczona opieką m.in. prostytutki. Ojciec, gdzieś na terenie kraju, ukrywał się w maleńkiej skrytce, tak ciasnej, że można było w niej tylko siedzieć. 

Trzypoziomowa instalacja została zaprojektowana jako w pełni wyposażony budynek mieszkalny, choć z formalnego punktu widzenia sprawa się nieco komplikuje (nie można się w nim na przykład zameldować, ponieważ nie spełnia przepisów polskiego prawa lokalowego). Elewacja wykonana jest z poliwęglanu. Frontową ścianę zabezpiecza stalowa siatka. Do środka wchodzi się od podwórka, przez podnoszoną klapę. Wnętrze o wielkości 14 m2 kryje salon, kuchnię z kuchenką i maleńką lodówką, toaletę z prysznicem i sypialnię z biurkiem. 

Na konferencji prasowej zorganizowanej 19 października 2012 roku z okazji otwarcia Domu Keret powiedział, że po raz pierwszy w życiu przyjeżdża do Polski nie jako turysta, ale jako mieszkaniec Warszawy: „Rodzina mojej matki miała w Warszawie dom przeszło 70 lat temu. Kiedy zaczęto tłumaczyć moje książki na języki obce, największy sukces odniosły one w Polsce i w Niemczech. Mama nie wróciła nigdy do Polski, ale powodzenie mojej twórczości w kraju, gdzie się urodziła, jest dla niej ważne. Po przeczytaniu pierwszego mojego tomu w przekładzie polskim powiedziała, że nie jestem wcale pisarzem izraelskim, a polskim pisarzem na wygnaniu. Pierwszą noc w Domu Kereta spędzę 20 października. Może zadzwonię do mamy i powiem, że jestem w domu?” . 

Symptomatyczne jest również znaczenie nazwiska pisarza. Keret po hebrajsku znaczy miasto. Nazwisko „Keret” przybrał ojciec pisarza po przyjeździe do Izraela. 

Dom pełni funkcję miejsca, do którego gospodarz, Etgar Keret zaprasza wybitnych twórców z całego świata wybranych przez jury, którego sam jest przewodniczącym. 

Instalację można zwiedzać w ramach dni otwartych w wybrane weekendy w roku, po uprzedniej rezerwacji miejsca drogą mailową. 

Magdalena Kuc 

20 października 2020 roku               
Fot. Sabina Chyla
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Sed pede ullamcorper amet ullamcorper primis, nam pretium suspendisse neque, a phasellus sit pulvinar vel integer.
Liczba odwiedzin: 352916