BAKCYL DŻUMY NIGDY NIE UMIERA

Spektakl Jakuba Skrzywanka „Mein kampf” w Teatrze Powszechnym (premiera 23 marca 2019 roku) powstał w ramach Roku Antyfaszystowskiego trwającego od 1 września 2019 roku (80. rocznica wybuchu wojny) do 8 maja 2020 roku (75. Rocznica jej zakończenia), zorganizowanego oddolnie w Polsce jako wyraz niezgody na przemoc, nacjonalizm, homofobię, rasizm, nietolerancję, retorykę faszystowską - praktyki powracające coraz częściej i coraz bardziej widoczne na naszych ulicach. Teraz, w czasie strajków i manifestacji kobiet (i nie tylko kobiet) sprzeciwiających się ustawie antyaborcyjnej, działaniom i decyzjom rządu, przedstawienie nabrało charakteru manifestacji wpisującej się w ten ogólnopolski protest. To ważny głos w dyskusji o prawach człowieka, o ograniczaniu wolności, o ingerowaniu w ludzkie sumienia. 

Czy „Mein kampf” może być o Polsce? Niestety, tak. Twórcy przedstawienia, jak to bywa w Teatrze Powszechnym, nie kryją tego. Wszystkie słowa, jakie padają ze sceny, poza słowem wstępnym i notą wydawcy, to słowa wyjęte z jednej z najbardziej trucicielskich książek wszech czasów. Te niebezpieczne słowa wypowiadane są przy dźwiękach muzyki operowej Wagnera (ukochanego kompozytora nazistów i dyktatorów), ale też z barwami Polski na twarzach postaci i znakiem błyskawicy na ręku aktorki. I z ogromną Matką Boską Częstochowską w tle. Ci, którzy uprawiają tę samą demagogię, co autor „Mein Kampf” robią to w dodatku „pod osłoną” wiary, a tak naprawdę odwracają się do nas brutalnie tyłem – w spektaklu aż nadto tyłem – i mają nas… 

„Zewsząd trzeba usunąć ślady zanieczyszczeń – z teatru, z literatury….”, bo przecież „obowiązkiem rządu jest chronić ludzi przed szaleństwem”. „Osoby mieszane są gorsze od osób czystych rasowo”, dlatego można „zastosować siłę bez moralnego wsparcia”, trzeba „wyeliminować wszelkie niedoskonałości” i jeszcze „wytępić hordy tępaków”. Jeśli trafi się na widowni ktoś myślący i nadto wrażliwy, to czy wytrzyma taką prawdę? Nie. Ucieknie. Wtedy kto tu zostanie? Dlaczego „inteligencja przegrywa z brutalną siłą”? Przecież „to tylko Edek”(to już inny autor). 

Do teatru chodzimy, żeby posmakować kultury, która ponoć czyni nas ludźmi, wyrywa ze stanu dzikości. Do teatru chodzimy sprawić sobie przyjemność. Nie zadajemy sobie pytania, jak dużą przyjemność sprawiamy aktorom. Teraz w czasie pandemii i wzmożonych ograniczeń – jeszcze większą i nie dało się tego nie zauważyć, zwłaszcza w czasie końcowych braw po spektaklu. Aktorzy nie ukrywali wzruszenia. Grają, nie boją się wirusa, bakcyla, który „nigdy nie umiera i nie znika”, który właśnie „budzi swe szczury” (A. Camus).

Marta Chodorska

31 października 2020 roku
MEIN KAMPF
Adolf Hitler

Reżyseria: Jakub Skrzywanek 
Scenografia i kostiumy:  Agata Skwarczyńska

Obsada: Mamadou Góo Bâ, Klara Bielawka, Aleksandra Bożek, Arkadiusz Brykalski, Natalia Łągiewczyk, Oskar Stoczyński

Czas trwania: 150 min. (1 przerwa)
Data premiery: 23 marca 2019 roku

Spektakl dla widzów od 18. roku życia.

Teatr Powszechny
ul. Zamoyskiego 20
Fot. Magda Hueckel
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 260810