W zdarzeniu, które miało miejsce w Górze Kalwarii, 42-letni mężczyzna wjechał swoją Toyotą Yaris w znak drogowy, mając blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie. Po incydencie, zamiast przyjąć konsekwencje swojego działania, próbował przekupić funkcjonariuszy drogówki, oferując im 1400 złotych. Do aresztu trafił nie tylko z powodu stanu nietrzeźwości, ale także w związku z próbą korupcji, co może skutkować poważnymi konsekwencjami prawnymi.
Policjanci zauważyli pojazd, który uderzył w znak drogowy na ulicy Pijarskiej i postanowili sprawdzić okoliczności tego zdarzenia. Kiedy otworzyli drzwi samochodu, natychmiast wyczuli silną woń alkoholu zarówno od kierowcy, jak i pasażerki. Mimo ewidentnych dowodów, 42-latek próbował zaprzeczyć spożyciu alkoholu, twierdząc, że nie zauważył znaku drogowego. Badanie alkomatem potwierdziło jednak jego stan, a dodatkowe kontrole ujawniły, że mężczyzna nie miał uprawnień do kierowania pojazdem od 2025 roku.
Nieodpowiedzialne działania mężczyzny nie zakończyły się jedynie za jazdę po spożyciu alkoholu. Po usłyszeniu informacji o zatrzymaniu, mężczyzna próbował przekupić policjantów, co doprowadziło do postawienia mu kolejnego zarzutu związanego z korupcją. Po aresztowaniu, jego gotówka została zabezpieczona jako dowód w sprawie, a prokuratura już wszczęła śledztwo. Przypadek ten pokazuje, że działania łamiące prawo, zamiast chronić przed odpowiedzialnością, mogą prowadzić do jeszcze większych konsekwencji. Policja przypomina, że każda próba przekupienia funkcjonariusza publicznego jest przestępstwem, którego skutki są poważne i nieuniknione.
Źródło: Policja Warszawa
Oceń: Pijany kierowca próbował przekupić policjantów po kolizji drogowej
Zobacz Także



