SŁONIE, ZOO I "ZIOŁO"




W ogrodzie zoologicznym trwa niezwykły eksperyment. Zestresowana słonica Fredzia, w ramach antydepresyjnej terapii, otrzymuje olejek z konopi siewnych.

Olejek zawiera związek kanabiodiol (CBD), który ma kojąco wpływać na psychikę Fredzi zestresowanej po śmierci przywódczyni stada — Erny, stymulując w mózgu produkcję neuroprzekaźników: dopaminy i serotoniny, zwanych hormonami szczęścia. 

Fredzia jest jedną z dwóch młodych słonic, które przybyły do zoo z RPA. Po śmierci Erny bardzo emocjonalnie zareagowała na widok jej ciała, wpadła w depresję, widać było, że głęboko przeżywa żałobę. Dodatkowo, śmierć przywódczyni stada naruszyła delikatną równowagę między nią, a jej towarzyszką Bubą. Zaistniała sytuacja przyspieszyła projekt, z którym dyrekcja ogrodu nosiła się już od jakiegoś czasu, a który polega na wypracowaniu naturalnych metod redukcji stresu u zwierząt. Wybór padł na olejki z konopi siewnych, których uprawa jest całkowicie legalna. Z powodzeniem podawane przez lekarzy weterynarii np. koniom, wpływają na polepszenie stanu zdrowia i psychiki u tych zwierząt. „Wybraliśmy do projektu z konopiami słonie, bo to gatunek, który możemy bardzo dokładnie monitorować. Wiemy, co każdy z naszych słoni je, jak się zachowuje, czy wykazuje jakieś zaburzenia w zachowaniu, jaką ma pozycję w grupie, możemy sprawdzać aktualny stan ich zdrowia, badając krew — powiedziała dr Agnieszka Czujkowska, kierownik Działu Rehabilitacji Zwierząt Warszawskiego Ogrodu Zoologicznego. 

Projekt jest realizowany we współpracy z firmą dobrekonopie.pl, a olejki pochodzą ze specjalnie stworzonej dla zwierzą linii „Cannabis Animals” i są podawane Fredzi wraz z pokarmem, bezpośrednio do jamy ustnej, co sprawia, że CBD błyskawicznie się wchłania przez błonę śluzową. 

Do tej pory nigdzie na świecie nie podawano CBD słoniom. Nowatorski eksperyment warszawskiego zoo opisało na swoich stronach, m.in. BBC. Czy terapia okaże się skuteczna? Czas pokaże. Słonie tworzą silnie związane ze sobą społeczności oparte na matriarchacie. Po stracie swoich bliskich, dokładnie tak, jak my przeżywają żałobę. Całymi stadami czuwają przy umierającym, a potem nie chcąc pozostawić jego ciała, w geście pożegnania dotykają je trąbami. Odchodzą dopiero po dłuższym czasie. Na śmierć współtowarzysza reagują, w zależności od osobnika, apatią albo agresją. 

Magdalena Kuc 

2 września 2020 roku
Fot.  Franciszek Trynka
Copyright ©2020 Warszawa Express, All Rights Reserved.
Przygotowanie strony: Sławomir Chodorski
Liczba odwiedzin: 140552